sobota, 3 grudnia 2016

#171 | 1945. Wojna i pokój

1945. Wojna i pokój 
Magdalena Grzebałkowska
420 stron 
Biblioteka Gazety Wyborczej 
Ocena: 9/10
Co robić z pozostałymi jeszcze w Polsce Niemcami? Jedno jest tylko radykalne rozwiązanie. Wszyscy zdolni do pracy Niemcy - mężczyźni i kobiety - muszą być zmobilizowani. Należy utworzyć obozy i bataliony pracy. Dostaną za to chleb i zupkę, po skończonej pracy będą wypoczywać w wygodnych i higienicznych barakach . Nie będziemy się nad nimi znęcać, ani palić ich w piecach - 
nie jesteśmy przecież Niemcami.”*

To nie jest tak, że 1945 nie jest rokiem zakończenia wojny. W sensie symbolicznym z pewnością przywodzi na myśl jej finał, jednak gdybyśmy przeanalizowali losy ludzi nie jako zbiorowości, ale jako pojedynczych bohaterów, to okazałoby się, że więcej było tych, których cierpienie się pogłębiło w stosunku do tych, którzy nareszcie mogli odetchnąć pełną piersią. 

Rok 1945 nie był rokiem szczęśliwym, jak głosi stereotyp. Rok 1945 był czasem walki o przetrwanie. Był rokiem wielkiej nadziei, że zgubieni mężowie, bracia, a nawet dzieci i zwierzęta domowe szczęśliwie się odnajdą, co da namiastkę przeszłości. Ci wszyscy ludzie w otaczających ich gruzach próbowali odnaleźć fundamenty dawnego życia, czego najlepszym dowodem są ogłoszenia drobne. Magdalena Grzebałkowska podzieliła swoją książkę na dwanaście miesięcy, a każdy z nich poprzedzony został właśnie takimi wycinkami z gazety. Wojna i pokój to reportaż o ludziach, których za dziesięć lub piętnaście lat wśród nas nie będzie, i których będziemy wspominać bez większych emocji, niczym mityczne postaci z przykurzonych książek. 

To smutne, ale rzeczywistość jest brutalna. Niektórzy spośród tych, którzy doznali cierpienia i bólu z rąk prześladowców, sami stali się katami. Potężna machina śmierci wprawiona w ruch w 1939 z takim samym impetem wkroczyła w rok 1945. Autorka znalazła w swojej książce miejsce dla przesiedleńców, szabrowników, Polaków, Ukraińców, Niemców, dzieci z sierocińców, pracowników obozów pracy. Magdalena Grzebałkowska znalazła miejsce dla wszystkich i dla każdego z osobna. 

Historii, które wybitnie chwytają za serce jest tu wiele i nie sposób ich przytaczać. Jedne przyjęłam ze spokojem, na myśl o innych do dzisiaj moim ciałem wstrząsa dreszcz. To zadziwiające, o jak wielu rzeczach nie mamy pojęcia, albo o jak wielu aspektach minionych czasów wolimy nie myśleć. Nieważne jakiego jesteś wyznania, ile masz lat i czy chodzisz w nowych lakierkach, a może piątą z kolei zimę w tych samych butach, i tak w obronie własnego życia i życia swoich bliskich będziesz w stanie zrobić rzeczy, które z człowieczeństwem nie mają nic wspólnego. 

I nie chodzi tu oto, aby przez te jednostkowe, a zarazem chaotyczne historie nazywane dumnie reportażem traktować historię wybiórczo. Chodzi o to, aby na fundamencie tych ludzkich losów próbować zrozumieć dlaczego i umieć wyciągać wnioski. 

Wybaczcie, ale historia podręcznikowa serwowana w szkołach znieczuliła nas na tyle, że książka Pani Grzebałkowskiej nas szokuje, a nie powinna. 

Polecam gorąco. 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytat w treści posta pochodzi z książki 1945. Wojna i pokój”.

1945 [Magdalena Grzebałkowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE



Do kolekcji brakuje już z grubsza jedynie biografii Ksiądz Paradoks. 
Pięknych lektur! 

2 komentarze:

  1. Widzę, że to bardzo wartościowa książka. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka bardzo mnie zainteresowała. Ogólnie ostatnio bardzo zanteresowałam się latami II wojny światowej i często sięgam po książki o tej tematyce. Twoja recenzje skłoniła mnie abym po tę książkę siegnęła w najbliższym czasie :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie bookmaania.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...