środa, 30 listopada 2016

#170 Rozdarta zasłona („Czyjaś noc pełna przyjemności kończy się w sposób nader nieprzyjemny...”)

Rozdarta zasłona
Maryla Szymiczkowa
315 stron
Wydawnictwo Znak
Ocena: 7/10
Premiera: 12.10.2016
Cykl: Maryla Szymiczkowa (tom II)
Maryla Szymiczkowa, wdowa po prenumeratorze 'Przekroju', królowa pischingera, niegdysiejsza gwiazda Piwnicy pod Baranami i korektorka w 'Tygodniku Powszechnym'. Po sukcesie 'Tajemnicy Domu Helclów' postanowiła związać się na stałe z kryminałem.”*

Maryla Szymiczkowa to duet, który powołała do życia dwójka literatów. Pierwszym z nich jest Jacek Dehnel - pisarz, poeta, tłumacz i prowadzący bloga „Tajny Detektyw”, a drugim Piotr Tarczyński - tłumacz historyk, amerykanista i Krakus od pokoleń. Najpierw stworzyli kryminał w ukryciu, by chwilę później się zdemaskować. Ich literacki eksperyment się udał. A zbrodnia w stylu vintage jeszcze przez wiele lat będzie kojarzona z ich nazwiskami. 

* * *

Zofia Szczupaczyńska - żona profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, charakterna, sprytna, energiczna, a do tego wielka hipokrytka, którą mieliśmy okazję poznać w Tajemnicy Domu Helclów musi poradzić sobie z nie lada problemem. Zbliża się Wielkanoc, a do pomocy w domu ma tylko jedną służącą. Karolcia, którą dopiero co przyuczono do służby składa rezygnację, a co gorsza krótko po tym wydarzeniu staje się ofiarą straszliwej zbrodni. Służąca najpierw zostaje wykorzystana seksualnie, a następnie brutalnie zamordowana nad Wisłą. Profesorowa Szczypaczyńska początkowo nie może pogodzić się z tą stratą i tragedią, ale z czasem, słynąca z ponadprzeciętnej energii Zofia postanawia zedrzeć zasłonę skrywającą mroczne oblicze Krakowa schyłku XIX wieku, a tym samym znaleźć sprawcę morderstwa. 

Rozdarta zasłona” wydaje się być logiczną kontynuacją tego, co Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński zapoczątkowali w pierwszym tomie swojej „vintage-serii”. Krakowskie kamienice nadal pełne są sekretów, a ich mieszkańcy są tak samo zabawni, ironiczni - kochają i nienawidzą całym sobą. Profesorowa Szczupaczyńska jest także równie ambitna i wytrwała w dążeniu do rozwiązania zagadki. 


Wszystko to może wydawać się nieco przewidywalne w odbiorze, stąd tom pierwszy postrzegam jako lepszy. „Rozdarta zasłonapowraca do tych samych schematów, które dobrze już znamy. Elementem na plus w nowej powieści Maryli Szymiczkowej jest jednak bardziej wyraźne w porównaniu z tomem pierwszym tło historyczne. Oto Kraków z roku 1895, który musi zmierzyć się z takimi problemami jak na przykład handel kobietami, czy ciągła próba umniejszenia ich roli w sensie obyczajowym i ideologicznym. W „Rozdartej zasłonie” non stop przewija się postać Franciszka Józefa a wisienką na torcie jest towarzystwo Żeleńskich, Tetmajerów i Rydlów

Tak jak po przeczytaniu tomu pierwszego, tak i teraz nie sądzę, aby profesorowa Szczupaczyńska na tym zakończyła swoją detektywistyczną przygodę. Życzę autorom wielu dobrych pomysłów, a sama na razie kończę przygodę z tą serią kryminalną, która idealnie nadaje się na jesienno-zimowe wieczory.  

Przeczytaj także: 




Za możliwość przeczytania dziękuję
Wydawnictwu Znak Literanova.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Rozdarta zasłona”.

Mam mniej czasu na czytanie
i dopadła mnie delikatna czytelnicza chandra. 

Wiecie może jak sobie z nią radzić? 

Pozdrawiam ciepło

sobota, 19 listopada 2016

#Zapowiedź: Zagroda zębów

Zagroda zębów
Wit Szostak 
Wydawnictwo Powergraph
Premiera: 25.11.2016

Pamiętacie książkę pt.: Wróżenie z wnętrzności? Autor tej oryginalnej historii z ukrytym sensem powraca z nowym dziełem. Zagroda zębów - zbiór miniatur literackich - swoją premierę będzie miała już w najbliższy piątek. 

W tej książce Szostak próbuje w prześledzić alternatywne, nieistniejące wersje mitu: Odys nie wraca na Itakę, gdyż zakłada dom gdzie indziej; Odys nie wraca, gdyż pomaga odbudować Troję; Odys wraca, lecz zostaje zabity przez Penelopę; Odys wraca, lecz nikt nie rozpoznaje w nim wielkiego bohatera i umiera w samotności. Wszystkie te nieprawowierne opowieści mają jednak swoje uzasadnienie w postaci samego herosa z Itaki. U Homera on sam wielokrotnie zmyśla swe fałszywe życia, ukrywa się pod przybranymi twarzami i przedstawia jako Nikt. 

Te kilkadziesiąt mikrohistorii to opowieści o bezdomności, pustce i niemożności powrotu. To tęsknoty za prawdziwym życiem, które zawsze jest gdzieś daleko, choć czasem wydaje się na wyciągnięcie ręki. 


Myślę, że Wit Szostak jest autorem odkrywającym nowe przestrzenie polskiej literatury. 
Z chęcią sięgnę po Zagrodę zębów, a Wy? 

.

Wit Szostak - pisarz z Krakowa. Autor m.in. powieści Wróżenie z wnętrzności (2015),  Sto dni bez słońca (2014, nominacja do Paszportów Polityki) oraz Fuga (2013, nominacja do Nagrody NIKE).

Za nadesłaną zapowiedź dziękuję Wydawnictwu Powergraph. 

Więcej: 


poniedziałek, 14 listopada 2016

#169 Świt, który nie nadejdzie („Kto błaga o cokolwiek, ten w istocie nie żyje.”)

Świt, który nie nadejdzie
Remigiusz Mróz 
525 stron
Premiera: 09.11.2016
Ocena: 8/10
Wydawnictwo Czwarta Strona
Wilmański wysiadł z pociągu na tymczasowym dworcu przy Chmielnej bez żadnego bagażu. Nie zabrał ze sobą nawet własnej przeszłości. Z pugilaresem w kieszeni, w którym zgromadził czterysta złotych, zamierzał zacząć wszystko od początku. Był to czteromiesięczny zarobek przeciętnego robotnika i Ernest Wilmański przypuszczał, że tyle wystarczy mu na rozruch w stolicy.”*

W drodze do Krakowa na Targi Książki, dopadł mnie pewien dylemat. Zakładając na wstępie, że budżet ogranicza mnie do zakupu jednej książki Remigiusza Mroza, co wybrać? Świt, który nie nadejdzie czy może Behawiorystę? Na pytanie, czy dobrze wybrałam, jeszcze nie mogę odpowiedzieć, bo nowość od wydawnictwa Filia znam tylko z okładki, jednak zakochałam się w klimacie międzywojennej Warszawy i „Świt, który nie nadejdzie” będę jeszcze długo wspominać jako interesujące książkowe odkrycie.

* * * 


Paderewski urządza polityczne dyskusje, a kobiety uzyskały prawa wyborcze na mocy dekretu Piłsudskiego. Zaczęto formować polską policję kobiecą. Na Boga, kto wpadł na tak idiotyczny pomysł - pomyślała opinia publiczna. To wszystko przez Ligę Narodów, która coraz bardziej naciskała na państwa członkowskie, aby utworzyły struktury do walki z handlem dziećmi i kobietami. Handel żywym towarem to jedno, rozwój grup przestępczych, które powstają niczym grzyby po deszczu, to z kolei druga choroba tocząca stolicę. Na plan pierwszy wychodzą Bannicy, którzy swoją nazwę zawdzięczają temu, że swoich wrogów skazują na śmierć topiąc ich w baniach. Dźwięki jazzu wyłaniające się z papierosowego dymu, hektolitry dobrego alkoholu, zapadające w pamięć występy Pogorzelskiej i Bodo oraz gangi próbujące działać na wzór włoskich mafii. Oto klimat książki Remigiusza Mroza. 


W tym wszystkim znalazło się miejsce dla jednego, wyjątkowego bohatera - Ernesta Wilmańskiego. Były pięściarz przyjechał do stolicy, aby na zawsze zerwać z tajemniczą wileńską przeszłością, a wpadł w szpony jednego z największych warszawskich gangów przez swój altruizm i jeden wielki przypadek. Wilmański to postać niezwykle charakterystyczna. Mężczyzna zdecydowany, silny, wręcz nie do zniszczenia. Kiedy wydaje nam się, że już na pewno nie znajdzie wyjścia z tarapatów, ten zaskakuje nas błyskawiczną reakcją. Wilmański to bohater, dzięki któremu na skórze czuje się dreszczyk emocji, a w głowie ciągłe zaskoczenie i podziw. Ernest błyskawicznie wspina się po gangsterskiej drabinie. Jest wyjątkowy i nie daje o tym ani na moment zapomnieć. 

Remigiusz Mróz stworzył wciągającą powieść, która niewątpliwie oddaje klimat Warszawy z ubiegłego wieku. Opowiedział w niej o sytuacji kobiet po pierwszej wojnie światowej, o nastrojach społecznych i o formowaniu policji kobiecej. Zarówno wątki oparte na faktach jak i gangsterskie potyczki - zbudowane bardziej na samej wyobraźni - niosą kawał wielowarstwowej historii, ponadczasowe zasady i kryminalny dreszczyk. „Świt, który nie nadejdzieto przede wszystkim wykreowany świat, w którym dużą rolę odkrywa nasza wyobraźnia. Autor pozostawił nam w tej książce szerokie pole do popisu, a dedykując ją wszystkim blogerom sprawił, że każda cegiełka, którą dokładamy do domu o nazwie Blogosfera, nie jest mu obojętna. Gorąco polecam tę książkę. 

przywiezione z  T a r g ó w -
gdybym miała tylko więcej  c z a s u ...

Przeczytaj także:


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Świt, który nie nadejdzie

W i ę c e j   n a :  

A Wy, co podczytujecie? 
Pięknego tygodnia Mole! 

:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...