poniedziałek, 22 sierpnia 2016

#157 Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet „Ludzie zawsze mają swoje tajemnice.

Chodzi tylko o to, żeby je odgadnąć.

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Millenium: tom I
Stieg Larsson
Wydawnictwo: Czarna Owca
640 stron
Myślę, że nie masz racji. 
To nie jest jakiś seryjny morderca, który naczytał się za dużo biblijnych tekstów. To tylko zwykły łajdak, który nienawidzi kobiet.”*

Skończyłam książkę, o której przeczytaniu marzyłam od dawna. 
Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” to punkt honorowy, a jednocześnie punkt zwrotny w moim czytelniczym planie na 2016 rok. To historia, która ma w sobie wszystkie elementy, jakie powinna posiadać dobra książka - charakterystycznych bohaterów, złożoną, wciągającą fabułę i rozwiązanie wszystkich tajemnic. 

Ostatnio przeczytane książki dają mi do zrozumienia, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze lub o przemoc na tle seksualnym. 

Mikael Blomkvist - wydawca magazynu Millennium otrzymuje interesujące zlecenie od Henrika Vangera jednego z właścicieli wielkiego, rodzinnego koncernu. Henrik Vanger chce piórem Mikaela stworzyć kronikę rodzinną swojego rodu. Tak naprawdę to zadanie stanowi jedynie pretekst do rozwiązania zagadki zniknięcia szesnastoletniej Harriet Vanger. Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie, rezygnuje z obowiązków zawodowych i podejmuje wyzwanie, a po pewnym czasie dołącza do niego Lisbeth Salander - młoda, intrygująca outsiderka i genialna researcherka. 
Czy uda im się rozwiązać zagmatwaną historię rodzinną?

To pytanie zostawiam Wam. „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” to mistrzowski kryminał trzymający w napięciu, po którego przeczytaniu nie ma się wątpliwości, czy sięgnąć po kontynuację. Mikael i Lisbeth przechodzą wielką przemianę, a ich prywatne życie jest dla mnie wielkim znakiem zapytania, który mam nadzieję odkryję w „Dziewczynie, która igrała z ogniem”. Na tak rozbudowaną i genialną pod względem stylu powieść czeka się pół czytelniczego życia. 
Depresyjna, chłodna, oszczędna - skandynawska. Polecam i jednocześnie nie mówię ostatniego słowa. To dopiero początek historii. 



. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet



Rozpoczynamy 34 tydzień 2016 roku. 
Ja z liczbą 31 przeczytanych książek, a Wy? 

W i ę c e j  n a :  

Pięknego tygodnia! 

8 komentarzy:

  1. DLa mnie Larsson jest jednak ciut przereklamowany. To oczywiście nie są złe ksiażki, ale wydają mi się nieco przegadane, trochę na siłę rozciągnięte, poza tym Larsson czasem zapominał chyba, że pisze pwoieść, i dawał się ponieść temperamentowi publicysty. Nie zmienia to faktu, że trylogię warto przeczytać, a rozpętanie mody na skandynawskie kryminały to jego wielka zasługa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mógł na własne oczy zobaczyć, jak bardzo jego książki zmieniły postrzeganie świata kryminałów - szczególnie skandynawskich kryminałów.

      Usuń
  2. Bardzo mi się podobała ta książka, ale kolejne tomy już niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spodziewałem się entuzjatycznej opinii na temat Larssona i ją mam. Ach, jest coś speccyficznego w twórczości tego pisarza. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że ostatni tom trylogii jeszcze przede mną. Choć z drugiej strony boję się po niego sięgać, bo to będzie koniec przygody ze wspaniałą Lisbeth Salander. Ciesze się, że mamy podobne gusta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy skończę czytać tę serię, możliwe że będę tęsknić za nią jak za Panem Szackim. :)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam tę trylogię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zamierzam przeczytać tę trylogię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze widziałam tę książkę u mamy mojego chłopaka, więc od razu wiedziałam o czym piszesz! Ja nie przepadam za kryminałami, jednak znam kogoś, kto się w nich lubuje... :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...