sobota, 21 maja 2016

#152 Snajperzy. Droga bez powrotu

Snajperzy
Droga bez powrotu
Scott MvEwen, Thomas Koloniar
 416 stron
Wydawnictwo: Znak Literanova
Ocena: 7/10
Premiera: 30.03.2016
Pocisk moździerzowy uderzył w ogon śmigłowca, unosząc tylną część maszyny w powietrze i sprawiając, że zaczęła gwałtownie wirować wokół własnej osi. Mitchell roztrzaskał sobie głowę, gdy cisnęło nim o przegrodę, a Sandra została wyrzucona z fotela pilota na drugą stronę kokpitu. Zewsząd rozlegały się odgłosy strzałów karabinowych”*

Scott McEwen - adwokat z Kalifornii współpracujący z kilkoma wojskowymi organizacjami charytatywnymi m.in. The Navy SEAL Foundation. 
Thomas Koloniar - autor postapokaliptycznej powieści „Cannibal Reign”. Przez pewien czas pracował w policji w Akron w stanie Ohio. Obecnie mieszka w Meksyku. 
Ten duet postanowił stworzyć książkę opartą na relacji prawdziwych operacji, o których członkowie Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych tak naprawdę nie mogą oficjalnie opowiedzieć. 
Sony Pictures kupiło już prawa do ekranizacji tej powieści. 

* * * 

Wojskowość, Bóg, Honor, Ojczyzna i precyzja. Można nie rozumieć połowy rzeczy, które niosą za sobą te pojęcia, jednak nie da się przejść obojętnie obok książki, z której tryska tak wiele skrajnych emocji. „Snajperzy...” to powieść wojenna oparta na faktach autentycznych ukazująca realne starcie z brutalnością wojny. Jest to historia przedstawiająca losy Gila Shannona - strzelca wyborowego z Navy Seals Team Six, który powraca z misji, i który ma podjąć akcję ratunkową, gdy chorąży Sandra Brux zostanie uprowadzona przez Talibów. Nie byłoby w tej historii nic nadzwyczajnego, gdyby bohater nie obiecał swoim podwładnym, że ocali życie Sandry nawet za cenę utraty honoru amerykańskiego wojownika w samowolnej i brawurowej operacji. Czy istnieje większe poświęcenie od niesienia drugiemu człowiekowi ratunku nawet za cenę własnego życia? 


Ścieżka, którą kroczą snajperzy to droga bez powrotu. Jak pokazuje życie Gila Shannona, zawsze będą kroczyć za Tobą demony, które spotkałeś w czasie tej podróży. Bohater powracając do rodzinnej Montany, nadal znajduje się pod wpływem misji, które dawno dobiegły końca. Siła tej powieści tkwi według mnie przede wszystkim w powiązaniu tego pozornie nieosiągalnego świata wielkiej polityki, który jest zbroczony krwią z losem zwykłych ludzi, którzy przesiąknięci w swojej pracy duchem walki, nie potrafią odnaleźć się w domowych pieleszach u boku stęsknionych żon i dzieci. 

Nowa książka współautora bestsellerowego „Snajpera” Chrisa Kyle'a to materiał na wspaniałą produkcję o amerykańskich wojownikach, którzy naprawdę istnieją i nie są tylko wyobrażeniem zaklętym w książkach wielkich autorów. Polecam. 

Za możliwość przeczytania dziękuję
Wydawnictwu Znak Literanova.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Snajperzy. Droga bez powrotu


Jestem bardzo ciekawa ekranizacji tej powieści, której podjęło się Sony Pictures
Miałam okazję oglądać (niestety-nie-czytać) „Snajpera” Chrisa Kyle'a
i zapamiętałam ten film jako kawał mądrego i wzruszającego kina. 

[LubimyCzytac]

Życzę Wam wielu tak zapadających w pamięć filmów i książek. 
Czekam na Wasze relacje z Warszawskich Targów Książki, 
na które w tym roku niestety nie udało mi się pojechać. 

Pięknego weekendu!
www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com


środa, 18 maja 2016

#151 Folwark zwierzęcy („Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.”)

Folwark zwierzęcy 
George Orwell 
141 stron
Wydawnictwo: ALFA
Rok wydania: 1988
100 tytułów BBC
Ocena: +9/10
Człowiek jest jedynym stworzeniem, które konsumuje, niczego nie produkując. Nie daje mleka, nie znosi jaj, jest zbyt słaby, by ciągnąć pług, nie potrafi dogonić królika. A jednak jest panem wszystkich zwierząt. Zapędza je do pracy, przydziela minimalne ilości pożywienia, by nie głodowały, a resztę zatrzymuje dla siebie.”*

Są książki, po których przeczytaniu ma się kaca przez tydzień, a nawet i jeden dzień dłużej. Uczucie to mogą wzmocnić wypadające kartki, zniszczona okładka i zapach kilku dobrych dekad w antykwariacie. Właśnie taki egzemplarz „Folwarku zwierzęcego” znalazł się moich dłoniach. Jedno z najważniejszych dzieł Orwella, a może i nawet w dziejach literatury. Klasyk i utwór totalnie ponadczasowy będący rozdzierającym krzykiem na widok totalitaryzmu. 
O tym w dzisiejszym poście. 

* * * 

George Orwell (1903-1950) - a właściwie Eric Arthur Blair - autor takich dzieł jak: „Rok 1984”, czy „Brak tchu”. Zagorzały krytyk systemów totalitarnych, którego dzieła odznaczają się dowcipem. Pod przykrywką satyrycznych obrazów Orwell ukazuje swoją wielką wrażliwość na nierówności społeczne. 


Zwierzęta hodowlane wyganiają ludzi, a przede wszystkim swojego pana i właściciela - Jones'a i same zaczynają rządzić folwarkiem, który z czasem zmienia nazwę z dworskiego na zwierzęcy. Fabuła rodem z bajki - zwierzęta mając przed oczami wizje krasomówczego knura Majora postanawiają przejąć gospodarstwo. Wypisanych na ścianie obory siedem zasad wspólnego życia zdają się być początkiem idylli i codzienności, jakiej wcześniej zwierzęta nie miały okazji zasmakować. Co jeśli jednak przywódcy rewolucji zechcą naginać albo zwyczajnie łamać prawo wyłącznie dla własnych korzyści? Czy jeśli planowana idylla okaże się wielkim rozczarowaniem można się wycofać i wrócić do poprzedniego stanu? Czy w końcu można zabrać władzę tym, którzy zdążyli się nią zachłysnąć? 

Folwark zwierzęcy” to dzieło ku przestrodze. Słodko-gorzka satyra na rewolucję rosyjską, ale i współczesne dążenia do władzy. Pod osłoną pozornie niegroźnych, głupich zwierząt Orwell dobitnie ukazał jak można nieświadomie udzielić przyzwolenia na rozwój totalitaryzmu. Głupota przeradza się w cierpienie, a propaganda w terror. Potrzeba władzy sprawia, że owe zwierzęta, pozornie tak ludzkie, współczujące, wrażliwe na cierpienie, tak ciemiężone przez poprzedniego właściciela, same gotują sobie piekło na ziemi. 
Władza jest narkotykiem, po jego zażyciu człowiek traci ludzkie odruchy - to próbował przekazać nam Orwell w „Folwarku zwierzęcym”. Tak mało stron, tak wiele treści, tak wiele spojrzeń na terror - zarówno od strony ofiar, jak i stosujących przemocy. Polecam. 

Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim.*



Folwark Zwierzęcy [George Orwell]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Inne dzieła G. Orwella:

    
    
  

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Folwark zwierzęcy

Znacie książki, które wyszły spod pióra Georga Orwella.
Którą polecacie? 

www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com

sobota, 14 maja 2016

Pierwsze podsumowanie książkowe w 2016 roku. Perełki wydawnicze i garść inspiracji.


  1. Eleonora i Park Rainbow Rowell
  2. Gniew Zygmunt Miłoszewski                                (Teodor Szacki: TOM 3)
  3. Zazdrośnice Éric-Emmanuel Schmitt
  4. Trawa bardziej zielona Magdalena Kołosowska
  5. Motylek Katarzyna Puzyńska                                (Lipowo: TOM 1)
  6. Posiadacz John Galsworthy                                              (Saga rodu Forsyte'ów: TOM 1)
  7. Ekonomia w jednej lekcji Henry Hazlitt
  8. Więcej czerwieni Katarzyna Puzyńska                   (Lipowo: TOM 2)
  9. Wróżenie z wnętrzności Wit Szostak
  10. Morderstwo na polu golfowym Agatha Christie
  11. Zaginięcie Remigiusz Mróz                                                (Joanna Chyłka: TOM 2)
  12. Śmierć w Breslau Marek Krajewski                       (Eberhard Mock: TOM 1) 
  13. Złe psy Patryk Vega
  14. Chudszy Stephen King
Oto zestawienie 14 książek, przeczytanych do tej pory w 2016 roku. Choć na blogu bywam rzadziej, książki darzę takim samym wielkim uczuciem jak wcześniej. Patrząc na powyższą listę, odnoszę wrażenie, że nie ma tu książek przypadkowych i każdą z nich mogę Wam z czystym sumieniem polecić. Po więcej informacji na temat każdej z książek, odsyłam Was oczywiście do poszczególnych recenzji. Znajdziecie tam również całą masę zdjęć książek. Ponadto jest na etapie uzupełniania brakujących opinii. 

Na zdjęciu poniżej znajduje się 7 z 14 przeczytanych pozycji, które na stałe zagościły w mojej biblioteczce (i na razie nie zamierzają jej opuścić). A propos tego zdjęcia mogę dodać, że patrząc na Gniew jest mi smutno, że to już koniec przygody z Teodorem Szackim. Widząc z kolei książkę Schmitta, marzy mi się jakaś nowość spod jego pióra. Chciałabym, aby Wydawnictwo MG zdecydowało się w przyszłości na wydanie w równie piękny sposób kolejnych tomów serii Johna Galsworthy'ego. Zastanawiam się, kiedy sięgnę po kolejny kryminał Agathy Christie, a przede mną także Rewizja. Swoją trochę Remigiusz Mróz zapowiedział już czwarty tom owej serii. Coś czuję, że przy takim tempie pisania, nigdy nie uda mi się być na bieżąco. Stephen King to według mnie klasa sama w sobie. Recenzja Chudszego już niebawem na blogu.

Dziękuję Wydawnictwu MG za egzemplarz Posiadacza, 
a Wydawnictwu Feeria za książkę Trawa bardziej zielona.  


Nowości
i trochę staroci 
w biblioteczce: 


Zacznę od książek, które uznaję za wydawnicze perełki, które znalazłam na allegro za grosze, a dzięki którym odczuwam dumę i podekscytowanie. 
Na samym szczycie książkowego stosiku, w poniszczonej okładce znajduje się Folwark zwierzęcy Georga Orwella. Jest to wydanie z 1988 roku. Za wydanie odpowiedzialne jest Wydawnictwo Alfa. Książkę przełożył Bartłomiej Zborski, a posłowiem opatrzył Wacław Sadkowski. Wierzcie lub nie, ale Animal Farm w tym wydaniu, zakupiona za ok. 4 zł, posiada piękną duszę. 

W zielonej okładce poniżej znalazło się miejsce dla książki Jerome K. Jerome Trzech panów w łódce nie licząc psa. Książka wydana również w 1988 przez wydawnictwo Książka i Wiedza (tłumaczył Kazimierz Piotrkowski). Lektura ta również nie kosztowała mnie więcej niż poprzednia, a postanowiłam po nią sięgnąć ze względu na intrygujący tytuł. Intrygujący, prawda? 

Prawdziwą perłą jest dla mnie Tessa d'Uberville. Historia kobiety czystej Tomasza Hardy'ego z 1955 roku. Jest to książka wydana przez Państwowy Instytut Wydawniczy (wydanie drugie). Ta lektura znajduje się w naprawdę dobrym stanie. Trafiłam na nią przypadkiem, kosztowała ok. 5 zł. Uwierzcie, naprawdę nie mogłam obok niej przejść obojętnie. 

Na koniec (skoro już jesteśmy przy klasykach) chciałabym Wam zaprezentować książkę pt. Maleńka Dorrit Charlesa Dickensa, którą otrzymałam od Wydawnictwa MG. Przepiękne wydanie, więcej ujęć na pewno pokażę na Instagramie.

I równie świeże wydanie, czyli Snajperzy. Droga bez powrotu. Nowa książka współautora bestsellerowego i rewelacyjnie zekranizowanego Snajpera Chrisa Kyle'a. 



Oto garść inspiracji ode mnie - dla Was. 


Kiedy ostatnio buszowaliście po antykwariatach?
* * * 

Więcej zdjęć na Instagramie i w kolejnych postach. 
Zapraszam serdecznie: 
www.NiebieskaObwoluta.blogspot.com


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...