czwartek, 14 kwietnia 2016

#149 Zaginięcie („Kto chce oskarżać, powinien mieć dowód.”)

Zaginięcie
Remigiusz Mróz
Cykl: Joanna Chyłka (tom 2)
508 stron
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Ocena: 9,5/10
- Jeśli chcesz sensacji, idziesz do dziennikarzy. Jeśli chcesz skazania, idziesz do prokuratora. Chcesz obrony, idziesz do mnie. 
- A do kogo mam się zgłosić po prawdę? 
- Nie wiem.”*

Ostatnimi czasy w blogosferze zapanowała swoista Mrozomania. Raz w rywalizacji o uwagę czytelników na pierwszy plan wysuwa się komisarz Forst, niekiedy głośno robi się o zespole prawników, a innym razem na pierwszym planie pojawiają się bohaterowie trylogii „Parabellum”. Z pewnością jesteśmy świadkami chwili, w której Remigiusz Mróz - autor sięgający po różne gatunki literackie - przeżywa rozkwit swojej kariery. 

W październiku ubiegłego roku miałam przyjemność sięgnąć po Kasację - pierwszy tom przygód kobiety gotowej zrobić wszystko, by wygrać w batalii sądowej i jej współpracowniku. Dzisiaj na fali zainteresowania premierą trzeciej części przygód Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego (Rewizja) uznałam, że nadszedł odpowiedni czas, by nadrobić spore czytelnicze zaległości.
Poszukałam, kupiłam, odebrałam z księgarni i pochłonęłam w dwa popołudnia...

* * *

Tym razem duet prawniczy Joanna Chyłka & Kordian Oryński ma za zadanie obronić małżeństwo, któremu postawiono zarzut zabójstwa trzyletniej córeczki. Z ich domu letniskowego na Mazurach mała Nikola wyparowała niczym kamfora pomimo tego, że przez całą noc był włączony alarm. Z tego też powodu wina w całości od początku przypisywana jest rodzicom. Joanna Chyłka dowiaduje się o sprawie niedługo po całym zajściu, gdyż Angelika Szlezyngier - jej dawna znajoma i kobieta, która w zamierzchłych czasach odbiła jej chłopaka i zarazem matka dziewczynki - dzwoni do niej w środku nocy zaraz po zniknięciu dziecka, zleca jej obronę i prosi o natychmiastowy przyjazd na Mazury.



To dziwne, że pozbawiona na co dzień empatii pani adwokat podejmuje się tego zadania, a co więcej chce pomóc kobiecie, za którą delikatnie mówiąc nie przepada. Joanna Chyłka nie zważając jednak na okoliczności i szkolne zgrzyty z przeszłości, chce przede wszystkim odnaleźć dziecko, a chęć doprowadzenia sprawy do szczęśliwego finału działa na nią jak narkotyk. Chyłka nie zdaje sobie sprawy, że podejmując się tego wyzwania dotyka szczytu góry lodowej, a spotkania z byłą koleżanką o mało nie przepłaci życiem.



Akcja w „Zaginięciu” pędzi na łeb na szyję. Kiedy zaczniesz czytać tę książkę, będziesz stracony, bo ciężko znaleźć odpowiedni moment, w którym można by ją na chwilę odłożyć. Remigiusz Mróz nieustannie podtrzymuje w czytelniku napięcie, zaskakując go po drodze wieloma zwrotami akcji. Porównując „Zaginięcie” do Kasacji trzeba zaznaczyć, że bohaterowie nie stracili nic ze swojego uroku i oryginalności, nadal sprawiają wrażenie, jakby byli „skrojeni na miarę” na potrzeby serii. Na kontynuacji najbardziej zyskała postać Kordiana Oryńskiego. Nieopierzony aplikant mógł nareszcie w pełnej krasie zaprezentować się na sądowej scenie i pokazać swoje możliwości. Wraz z Joanną Chyłką miał także po raz kolejny okazję zasmakować świata przestępczego półświatka.


Zaginięcie” postrzegam jako ciekawszy i jeszcze bardziej ekscytujący thriller prawniczy niż „Kasacja” ze względu na to, że historia zaginięcia dziecka, której na ponad pięciuset stronach podjął się Remigiusz Mróz, przemawia do mnie bardziej, niż losy bezwzględnych biznesmenów, ale i ze względu na to, że relacja pomiędzy dwójką bohaterów zaczęła nareszcie podążać w odpowiednim kierunku. Rodząca się między Joanną, a Kordianem „chemia” dodaje kolorów tej smutno-poważnej historii, która zamiast wraz z upływem stron stawać się prostsza, nieoczekiwanie się komplikuje. 

Na koniec chciałabym dodać, że choć „Zaginięcie” jest książką pod względem stylu bardzo nieskomplikowaną, zapewnia niegłupią rozrywkę i błyskawicznie potrafi poprawić humor. W pierwszej części Remigiusz Mróz raczył nas myślą, że oczywiste nie wymaga dowodów**, teraz z kolei, że „kto chce oskarżać, powinien mieć dowód. Szukajcie tych dowodów na każdej stronie, a na pewno uda Wam się odnaleźć rozwiązanie przed końcem lektury. Mi się udało.  



Cykl: Joanna Chyłka

Tom I (Kasacja) | Tom II (Zaginięcie) | Tom II (Rewizja) | ...


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Zaginięcie
** cytat pochodzi z książki Kasacja

Jak oceniacie tę serię? 
A może ktoś jest już po lekturze „Rewizji”? 
Czekam na Wasze opinie.

3 komentarze:

  1. Mam zupełnie odmienne zdanie o tej książce :x Według mnie, niestety, to słabizna pierwszego sortu, ale cieszę się, że Ty się nie zawiodłaś :)

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie "Zaginięcie" podobało się nieco mniej niż "Kasacja", ale i tak jak najbardziej na plus. ;) Czekam na swój egzemplarz "Rewizji", bo bardzo jestem ciekawa dalszych losów bohaterów...

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu sięgnąć po książki Mroza, bo wstyd, że jeszcze nie czytałam nic tego autora ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...