poniedziałek, 14 marca 2016

#144 Posiadacz („Każdy Forsyte ma praktyczny sposób zapatrywania się na rzeczy (...) oparty przede wszystkim na poczuciu własności”)

Posiadacz
John Galsworthy
387 stron
Wydawnictwo MG
Ocena: 8/10
Premiera nowego wydania: 02/03/2016
Miałbym nieraz ochotę - odparł młody Joylon - wygłosić odczyt na temat  „Właściwości i cechy Forsyte'ów”. Miłe te stworzonka, najbardziej obawiające się okrycia śmiesznością w oczach innych przedstawicieli własnego gatunku, obojętne są na drwiny odmiennych od nich istot. Obciążone dziedziczną krótkowzrocznością, zdolne są rozpoznawać jedynie osobników i środowisko własnego ich gatunku, wśród którego pędzą żywot, walcząc spokojnie o byt.”*

Saga rodu Forsyte'ów” - mówi Wam to coś? Spokojnie, przed sięgnięciem po „Posiadacza” też nie zdawałam sobie sprawy z jej istnienia. Dzisiaj jednak bogatsza o wiedzę, przybywam, aby zaprezentować Wam pierwszy tom serii, która przyniosła angielskiemu twórcy Nagrodę Nobla w 1932 roku

John Galsworthy - angielski powieściopisarz żyjący na przełomie XIX i XX wieku nazywany jest „epikiem epoki wiktoriańskiej”. Niestety za życia był bardziej ceniony aniżeli po śmierci. Dzisiaj jego dzieła wywołują spory i dzielą krytyków na dwa obozy. Po przeczytaniu „Posiadacza” bliżej mi do tych, którzy widzą w jego osobie wielki talent pisarski, a przecież „Posiadacz” to dopiero niewielka część wielotomowej sagi, nad którą pracował przeszło 20 lat twórczej aktywności. 

Miłość do literatury angielskiej obudziła we mnie Jane Austen. Właściwie to dzięki urodzonej blisko sto lat wcześniej niż John Galsworthy autorce, które zajmowała się opisem angielskich sfer wyższych na początku XIX wieku, z tak wielkim entuzjazmem zareagowałam na premierę nowego wydania „Posiadacza”. 

Drugim bodźcem, który skłonił mnie do sięgnięcia po to dosyć pokaźne tomiszcze była oczywiście przykuwająca wzrok oprawa, za którą stoi Wydawnictwo MG. W tym wydaniu widać pasję i szacunek do klasyków literatury. 

Jestem wzrokowcem jak większość ludzi, ale jednocześnie będąc w tej grupie, przynależę to nielicznych, którzy się do tego przyznają i bez owijania w bawełnę głoszą, że oceniają książkę po okładce. Nie zmienia to jednak faktu, że gdy zaspokoję już swój zmysł wzroku, szukam w książce czegoś zdecydowanie oryginalnego, co przyciągnie mnie na dłużej. 

Posiadacz” zdecydowanie to coś posiada. 

Książka Johna Galswothy'ego przedstawia mieszczański ród, który na każdym kroku wyolbrzymia swoje znaczenie. Jest to historia o pełnych charyzmy ludziach zdominowanych przez chęć posiadania, którzy choć o uczuciach mówią, to w ostatecznym rozrachunku odkładają je na boczny tor. Forsyte to nazwisko, które reprezentuje skomplikowane układy rodzinne, ale jest to też swoisty sposób myślenia. Kiedy nazwiemy kogoś Forsyte'em, to znaczy że mamy na myśli osobę, którą na co dzień spotykamy, która nas otacza, choć nawet czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy, dla której poczucie własności od dawna znajduje się na pierwszym miejscu w hierarchii uczuć i która co gorsza jest niewolnikiem tej własności. 

Każdy z nas jest Forsyte'em

John Galsworthy
[źródło]
To zdanie z pewnością było aktualnie w czasach, o których pisał John Galsworthy, a co więcej w warstwie społecznej, którą obrał sobie za przedmiot analizy. Dzięki dogłębnej interpretacji społeczeństwa angielski pisarz odmalował ze szczegółami portret mieszczaństwa angielskiego oraz miłość, pożądanie, wstręt, a nawet wrażliwość na piękno. 
Na pierwszy plan w „The Man of Property” wysuwa się postać Soamesa Forsyte'a i jego żony Ireny - zadurzonej w innym mężczyźnie. To Irena staje się burzycielką porządku ustalonego w rodzinie, ale uważa że to jej prawo, bo niegdyś Soames obiecał jej, że gdy ich małżeństwo okaże się nieszczęśliwe, ten zwróci jej wolność. 
Innym ważnym wątkiem w „Posiadaczu” są losy głowy rodziny - starego Jolyona i jego relacji z synem, a właściwie próby ich naprawy. Najstarszy z rodu Forsyte'ów - choć tego nie ukazuje - zdaje się najbardziej odczuwać wszystkie niedoskonałości w swoim rodzie, ponieważ sam reprezentuje stare porządki. Książka Johna Galsworthy'ego to także historia, która głosi do czego mogą doprowadzić niespełnione nadzieje

Klimat epoki 

Posiadacz” to napisana przystępnym językiem książka, której akcja przyspiesza proporcjonalnie do liczby przeczytanych stron. Mnóstwo tu długich, kwiecistych opisów zarówno natury, jak i strojów, czy rodzinnych spotkań. Niemniej jednak to właśnie te ozdobniki rewelacyjnie oddają klimat epoki i stanowią portret charakterów na przełomie wieków. 

Bardzo dobrze pisze się o książce, która przypadła nam do gustu. Tak właśnie czuję się pisząc opinię o „Posiadaczu”. Mam nadzieję, że ta powieść, a z czasem cała saga znajdzie się na Waszej liście utworów to przeczytania. A ja czekam na kolejne części wydane przez Wydawnictwo MG

Za możliwość przeczytania dziękuję
Wydawnictwu MG.
W Internecie znalazłam mnóstwo informacji na temat książek Johna Galsworthy'ego i choć już wiem, gdzie Saga rodu Forsyte'ów” się zaczyna, to nie do końca jestem pewna, przy której książce się kończy. Może ktoś z Was wie? 

Załączam spis książek angielskiego pisarza: 

[źródło]
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Posiadacz

Jestem bardzo ciekawa, co myślicie o tej książce. 
Podzielcie się opinią. 

2 komentarze:

  1. Chcę poczuć ten klimat i odkryć to "coś"! Zapisuję sobie ten tytuł, bo jestem ogromnie ciekawa, czy znajdę się w gronie fanów twórczości Galsworthy'a :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi bardzo ciekawie, wpisuję na listę do przeczytania ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...