środa, 24 lutego 2016

#140 Zazdrośnice („Życie jest okrutne, ale ja będę jeszcze okrutniejsza.”)

Zazdrośnice
Éric-Emmanuel Schmitt
144 strony
Wydawnictwo Znak Literanova
Ocena: 7/10
Premiera: 15.02.2016
Proces dobiegł końca: uniewinniłyśmy przyjaźń, a miłość posłałyśmy do więzienia za niewierność! Potem doszłyśmy do wniosku, że język francuski myli się, pozwalając, żeby amour (miłość) rymowała się ze słowem toujour (zawsze), ale za to całkiem słusznie skojarzył amitié (przyjaźń) z éternité (wieczność).”*

Wiecie, jak kocham tego francuskiego pisarza... Tak bardzo, że po dwóch miesiącach nieobecności na blogu powracam, by napisać słów kilka o świeżo wydanych w Polsce Zazdrośnicach.
Le Poison d'amour” to kolejna krótka (zaledwie 144 strony), zwięzła, ale i bogata w treść książka, która zaledwie dwa dni po premierze przywitała mnie w jednej z sanockich księgarni. Nie mogłam się oprzeć

Zazdrość to uczucie, które całkowicie potrafi zniszczyć człowieka i obrócić w pył jego relacje z innymi ludźmi. Cztery przyjaciółki od serca - bohaterki książki Schmitta - zdawałoby się nie znają tego uczucia. Idealna przyjaźń...

Do czasu, aż wśród młodych kobiet nie zagości postać pewnego równie młodego mężczyzny. Nie pozostaje nic innego, jak zadać pytanie, czy przyjaźń i nienawiść dzieli naprawdę aż tak cienka granica? 


Schmitt pozwala nam skonfrontować ze sobą cztery całkowicie różniące się od siebie opisy tej samej rzeczywistości. Cztery bohaterki, a każda z nich prowadzi pamiętnik, albo po prostu otwiera wrota do najskrytszych trosk tkwiących w sercu. Okazuje się, że choć pozornie dziewczyny tworzą bardzo zgrany organizm, od środka potajemnie trawi ich straszliwa choroba. Choroba zazdrości, nieufności, dwulicowości i ukrytych, co więcej nagromadzonych frustracji. Tekst Schmitta jak zwykle trafia w punkt i jest prawdziwy do szpiku kości. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że żadna z bohaterek, ani przez moment nie pomyślała, że kruchość więzów łączących ją z przyjaciółkami była ostatecznie winą tylko ich samych. 

Zazdrość, rywalizacja, codzienny wyścig szczurów prowadzi tylko i wyłącznie do kumulacji smutku, a może i nawet do tak wielkiej tragedii, o jakiej pisze francuski autor. „Le Poison d'amour” to zastrzyk emocji, po którym spływa na nas coś w rodzaju emocjonalnego otrzeźwienia. Po przeczytaniu „Zazdrośnic” człowiek zaczyna się zastanawiać, czy naprawdę w życiu postępował fair wobec swoich przyjaciół, a jeśli nie, to czy może to jeszcze naprawić. 

Choć „Zazdrośnice” mają zdecydowanie wydźwięk pesymistyczny i są powieścią za krótką na olbrzymie czytelnicze apetyty, to polecam Wam tę książkę z czystym sumieniem. Mam nadzieję, że ta prosta historia (a w swojej prostocie nietypowa), pełna nawiązań do dzieł Szekspira, pobudzi Waszą wyobraźnię i zmusi do myślenia. 




Zazdrośnice [Eric-Emmanuel Schmitt]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Inne książki tego autora,
których recenzje znajdziesz na blogu: 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Zazdrośnice

Blog mi się zakurzył.
To prawda. 
Ale niestety nie mam nic na usprawiedliwienie swojej nieobecności, prócz magicznego słowa: sesja. To trochę przykre, że ten rok nie zaczął się zbyt dobrze, niemniej jednak mam nadzieję, że od czasu do czasu będę mogła stworzyć dla Was interesujący post i podyskutować jeszcze o niejednej książce. 

Co myślicie o Zazdrośnicach
Zapraszam na: @absurdalna 
Tam niezmiennie mnóstwo książkowych ujęć.


Zapraszam.

2 komentarze:

  1. Książki jeszcze nie czytałam, ale wiele osób ją poleca, więc na pewno będę mieć na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach poznać w końcu twórczość tego autora. Może zacznę własnie od tej książki.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...