piątek, 4 grudnia 2015

#135 Wariatka z Komańczy („Bieszczadzkiego nieba nie da się porównać z żadnym innym.”)

Wariatka z Komańczy
Maria Nurowska
272 strony
Ocena: 7/10
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Premiera: 20 października 2015
Wioska, bo tak wolę nazywać Komańczę, położona jest w Bieszczadach, w południowo-wschodniej Polsce, można sprawdzić na mapie. Pojawiłam się tam jako uciekinierka od wielkomiejskiego życia. Chciałam odpocząć, pooddychać czystym powietrzem i... zostałam na kolejne lata.”*

Maria Nurowska to autorka ponad trzydziestu książek o tytułach takich jak: „Rosyjski kochanek”, „Tango dla trojga”, „Dom na krawędzi”, czy „Miłość rano, miłość wieczorem”.
Jej najnowsza powieść „Wariatka z Komańczy” szczególnie przykuła moją uwagę ze względu na tytuł oraz miejsce akcji. Komańcza to wioska oddalona tylko kilka kilometrów od mojej rodzinnej miejscowości.
Wariatkę z Komańczy” postanowiłam podarować bliskiej osobie na Mikołaja, a jeszcze wcześniej zadecydowałam sama po nią sięgnąć...

. . . 


O czym jest „Wariatka z Komańczy”? Czy warto po nią sięgnąć? 
I komu warto polecić najnowszą powieść polskiej pisarki - o tym w dzisiejszym poście


Wariatka...” to druga książki Marii Nurowskiej, po którą miałam okazję sięgnąć. Jakiś czas temu przeczytałam powieść pod tytułem „Zabójca” (co swoją drogą przypomniałam sobie dopiero w momencie pisania posta). Gdybyście zapytali mnie, o czym była tamta książka, nie potrafiłabym odpowiedzieć. Czytana dawno temu, zdecydowanie nie przykuła mojej uwagi. Trafiłam na nią przypadkiem i jeszcze szybciej niż trafiła w moje ręce, wypadła z nich w niepamięć. 

Całkiem inaczej było z „Wariatką z Komańczy”. 

Na „Wariatkę...” czekałam i „Wariatką” byłam zaintrygowana. Ot, zwykła ludzka ciekawość, co w pobliskiej miejscowości odnalazła główna bohaterka powieści Marii Nurowskiej. 
A znalazła całkiem sporo. Marta Kohn - znana malarka, której obrazy zachwyciły niejednego znawcę sztuki na świecie ma już dość wielkomiejskiego życia. Na zaproszenie pewnej osoby postanawia wybrać się w Bieszczady na nieplanowany wcześniej urlop. Urlop się przedłuża, a z czasem nawet przestaje nim być. Bieszczady stają się domem Marty - jedynym, prawdziwym, takim którego zawsze jej brakowało. A my... My stajemy się obserwatorami jej życia - zarówno przeszłości, jak i teraźniejszości. Poznajemy jej trudne relacje z siostrą bliźniaczką, pierwsze miłości, ale i rozczarowania, osobiste tragedie, wzloty i upadki - jak to w życiu. 

Komańcza z kolei okazuje się być miejscowością zamieszkiwaną przez ludzi, którym często zdarza się nie tolerować ekscentryków (stąd też tytułowa wariatka). Niemniej jednak, gdy w życiu potrzebne jest wytchnienie w samotności, bieszczadzki kąt jak najbardziej spełnia swoją rolę


Po osiedleniu się w Bieszczadach, Marta nie spodziewała się, że w przyszłości trafi w nią strzała amora. Jak sama mówiła, nie wierzyła, że po śmierci męża będzie w stanie komuś zaufać tak, jak temu pierwszemu i jedynemu mężczyźnie. Wszystko się zmieniło, gdy do Komańczy przyjechała trójka francuskich architektów, którzy mieli zrekonstruować spaloną osiemnastowieczną cerkiew. Po burzliwych początkach znajomości Marta zostaje żoną jednego z nich – i oboje wyjeżdżają do Lwowa, gdzie Jean-Paul miał nadzorować prace nad renowacją jednego z zabytków. 

Kilkaset kilometrów dalej toczy się okrutna wojna, w którą Marta zostaje zamieszana głównie ze względu na swój charakter i chęć niesienia pomocy najsłabszym i najniewinniejszym z ofiar. Ostatecznie bohaterka zostaje uwięziona, a czas pozbawienia wolności okazuje się być dodatkową szansą na przeanalizowanie całego swojego życia. 

. . . 

Wariatka z Komańczy” to powieść zwyczajna, prosta w odbiorze, a przy tym niezwykle wciągająca. Staje się tak za sprawą głównej bohaterki, której oblicze zostało przedstawione w sposób wielowymiarowy. Marta to artystka, Marta to żona, Marta to macocha, Marta to kobieta uwięziona. Maria Nurowska wykreowała postać silną, ale i w swojej niezależności potrzebującą równie silnego mężczyzny, który sprawi, że stanie się mniej nieokrzesaną przedstawicielką płci pięknej. 

Poglądy bohaterki zostały jasno określone w wielu kwestiach. Dajmy na to - religia. Marta chciałaby uwierzyć w Boga, ale nawet ksiądz, z którym dzieliła celę nie był w stanie odpowiedzieć, ani nawet spróbować znaleźć odpowiedzi na najbardziej nurtujące ją pytania dotyczące wiary. 

Maria Nurowska wplata do „Wariatki z Komańczy” coś, co nie do końca przypadło mi do gustu, a mianowicie w jaskrawy sposób przedstawia swoją opinię na temat (między innymi) decyzji podjętych przez jednego z byłych prezydentów Polski. Podejmuje równie odważnie temat zbrodni katyńskiej. Nie jestem przekonana, czy tego typu powieść nadaje się, by umiejscowić w niej tak dyskusyjne refleksje. Osobiste przekonania polityczne dobre są chyba na kartach literatury faktu, a nie współczesnej powieści dla kobiet. 

Wariatka z Komańczy” to powieść dla tych, którzy lubią sięgać po pewne, nazwijmy to, książkowe schematy na przykład, jak trudne dzieciństwo wpłynęło na dorosłe życie. Wszyscy ci, którzy lubią podejmować analizę bohaterów od strony psychologicznej, powinni czuć się tą książką usatysfakcjonowani. 

Każdy w życiu niesie jakiś bagaż doświadczeń. Sprawdźcie, co w swoim ukryła główna bohaterka powieści Marii Nurowskiej - Marta Kohn

Wariatka z Komańczy [Maria Nurowska]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Wariatka z Komańczy

w którym możecie wygrać książkę Roxany Saberi. 

Moja czytelnicza nieobecność w ostatnich dniach wynika głównie z obowiązków na uczelni. 
Całe szczęście, powoli wracam do żywych. 

Co sądzicie o najnowszej książce Marii Nurowskiej? 

. . .

Życzę Wam fantastycznych książkowych prezentów 
z okazji zbliżającego się Mikołaja. 

Już w następnym poście podsumowanie listopada. 




4 komentarze:

  1. Póki co mam za sobą jedną książkę Nurowskiej i powiem tak: było to doświadczenie dość dziwne, ale raczej na plus. Ciekawa jestem, czy spodobałaby mi się "Wariatka..."

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jest książek autorki. Naprawdę mnie intrygują.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że sporo w niej kontrowersji. Tym bardziej jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z jednej strony ta książka szalenie mnie kusi (i tematem, i miejscem akcji), z drugiej - dwa razy nacięłam się na książki tej autorki (te o wilkach) i to ostudza mój zapał.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...