piątek, 6 listopada 2015

#131 Biesy („Człowiek jest dlatego nieszczęśliwy, że nie wie o tym, że jest szczęśliwy; tylko dlatego.”)

Biesy
Fiodor Dostojewski
464 strony
Wydawnictwo MG
Premiera tego wydania: 07/10/2015
Kiedy okręt ma utonąć, to najpierw uciekają szczury.”*

Klasyki się nie ocenia i klasyki się nie reklamuje. Klasyka obroni się sama. Nie zmusza się także innych do sięgania po klasykę. Dzieła klasyków po prostu się czyta. Ot, tak. Choć czasem ciężko przez nie przebrnąć, to końcowy wniosek jest zawsze jeden: warto
A dlaczego? 
O tym w dzisiejszym poście. 

Garść przemyśleń na temat książki „Biesy” Fiodora Dostojewskiego. 

* * *

Opublikowana w latach 1871-1872 na łamach czasopisma „Russkij Wiestnik” książka stanowi chronologicznie trzecie z dzieł Dostojewskiego. Inspiracją do napisania powieści „Biesy” stał się wiersz Aleksandra Puszkina pod tym samym tytułem. 


* * *


Tematyka powieści skupia się na typowych dla rosyjskiego autora bohaterach. Jeden z nich to hulaka, inny jest człowiekiem słynącym ze skandalizującego trybu życia, ale i swoistego dziwactwa. Często są to postaci, które mają wiele na sumieniu. Niekiedy nawet ludzkie życie. 
Równorzędną postacią w „Biesach” jest dziewiętnastowieczna Rosja, jej przemiany społeczne i rewolucja, a także inne przeobrażenia na tle kulturowym. Gdzieś na horyzoncie dostrzegalna staje się wizja totalitaryzmu.


Biesy” to książka, której nie można uznać za ideał. Jej wady wynikają głównie z tego, że przez większą część może męczyć nas leniwy styl i filozoficzne wywody bohaterów. Ale nadal jest jedną z najważniejszych rosyjskich powieści XIX wieku. Jak się z czasem okazuje, piekielnie wciągającą. Jedną z tych, o której istnieniu trzeba wiedzieć. W tej „cegle” została zaklęta niejedna słowiańska dusza i mnóstwo przeciwieństw. 




W lekturze tej powieści nie chodzi o to, by zachwycać się nią na zasadzie słynnych słów z dzieła Gombrowicza: „Słowacki wielkim poetą był!” - pusty zachwyt bez zrozumienia i jakichkolwiek dowodów. Jednocześnie nikt nie dostarczy Wam gotowego świadectwa na wielkość tej lektury, tylko Wy sami - sięgając po nią. 

Biesy” są rozliczeniem Dostojewskiego z socjalizmem. To autor, z którym można mieć nie lada problem bowiem kawałek literatury, który nam serwuje, przez kilka wieczorów nie da nam możliwości odstresowania się i relaksu, a raczej napełni nas głęboką refleksją, stanem niezrozumienia połączonym z chęcią przeczytania książki do ostatniej strony. 

Wydawnictwo MG serwuje nam odmłodzoną wersję tej wielowątkowej, diabolicznej opowieści. Jeśli dysponujecie apetytem na klasykę, nie zapomnijcie, że istnieje taki twórca jak Dostojewski i taka książka jak „Biesy”.


Co ta powieść zmieniła w moim czytelniczym życiu? 
Z pewnością nauczyła mnie pokory. Czasem nie wystarczy sięgnąć po książkę, by móc o niej cokolwiek napisać. Czasem lektura przerasta czytelnika i trzeba do niej zwyczajnie dojrzeć. Po klasykę warto sięgać. Trzeba wracać do źródeł, w których zostały zaklęte nasze słowiańskie korzenie

Za możliwość przeczytania dziękuję
Wydawnictwu MG.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Biesy


A Wy, 
jak często sięgacie po klasykę? 

Zapraszam także tutaj: 

Cudownego weekendu z książką w dłoni życzę. 

3 komentarze:

  1. Mam w planach, i to poważnych :D niestety książka musi jeszcze troszkę poczekać, bo nie mam na nic czasu w tym semestrze: )

    P.S. Organizuję u siebie wymiankę świąteczną z akcentem książkowym. Będzie mi bardzo miło, jeśli dołączysz do zabawy. W tamtym roku było super! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę w końcu i ja się skusić ;) Mam nadzieję, że mi się spodoba tak, jak inne książki Dostojewskiego ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...