poniedziałek, 12 października 2015

#125 Silver. Powrót na Wyspę Skarbów („Porzucony skarb kapitana Flinta znów czeka na odkrycie”)

Silver.
Powrót na Wyspę Skarbów

Andrew Motion
Cykl: Powrót na Wyspę Skarbów TOM I
Wydawnictwo: Sine Qua Non
370 stron

Ocena: 7/10
Moje życie to coś więcej niż zawiedzione marzenia. (...) Ta przygoda pozwoli mi przynajmniej zakosztować nieco wolności.”*

Choć Jima Hawkinsa i niesławnego Długiego Johna Silvera znam tylko ze słyszenia, to z sentymentem patrzę na kontynuację „Wyspy Skarbów” - jednej z największych historii przygodowych wszech czasów. Słabość ta wzięła się stąd, że „Silver. Powrót na Wyspę Skarbów” obudziła we mnie na kilka dni dziecięcą żądzę przygód i niespożytą ciekawość świata. 

W dzisiejszym poście będziecie mogli poczytać o o tym, że „Silver...” to historia nie tylko dla fanów „Wyspy Skarbów. Że Andrew Motion darzy Roberta Louisa Stevensona szczerym szacunkiem i miłością, i że w każdym wieku można obudzić w sobie chęć przeżycia wielkiej przygody. 

* * *



Silver. Powrót na Wyspę Skarbów” ukazuje losy dwójki nastolatków - młodego Hawkinsa, syna Jima Hawkinsa, i Natty, córki Długiego Johna Silvera. Pewnego dnia to oni postanawiają doświadczyć nowej wspaniałej przygody i odnaleźć porzucony skarb kapitana Flinta. Ich podróż jest historią pełną adrenaliny, ale także przyjaźni, miłości i ogromnej odwagi. Innymi słowy to mieszanka wszystkiego co najlepsze w morskich opowieściach. 


Silver. Powrót na Wyspę Skarbów” to książka przede wszystkim pięknie wydana i będąca dowodem na to, że każda lektura oprócz wszystkich innych pełnionych funkcji, jest także pięknym przedmiotem. Ilustracje na okładce, a także we wnętrzu idealnie oddają klimat skropionej rumem pirackiej opowieści. Andrew Motion podzielił swoją powieść na sześć dużych części, a te z kolei na 37 krótszych rozdziałów. Styl książki określić można jako elegancki, precyzyjny, ale i pełen wdzięku. „Silver...” jest historią wciągającą do granic możliwości, a wszystko to za sprawą pióra autora. 

Ci, którzy czytali „Wyspę Skarbów” Roberta Louisa Stevensona, znajdą być może w tej książce swoje wspomnienia. Ci z kolei, którzy tak jak ja po raz pierwszy doświadczają wielkiej książkowej przygody, nabiorą apetytu na więcej.Silver...” to historia pełna adrenaliny, awanturniczych przygód i wartkiej akcji, w której przypomniany nam został legendarny wizerunek pirata. Andrew Motion pobudza naszą wyobraźnię opisami przyrody, ale i zachowań. O ile te pierwsze mogą czasem zostać odebrane jako przydługie i rozwlekłe, to kolejne ilustrują panoramę zachowań bohaterów i sprawiają, że zaczynamy darzyć ich wielką sympatią. 


W dzieciństwie nie czytałam tak wielu książek jak teraz i zawsze przypominam sobie tę smutną prawdę w czasie poznawania legendarnych dzieł, czy ich kontynuacji. „Silver. Powrót na Wyspę Skarbów” polecam w szczególności młodym czytelnikom, bo to książka, która ma moc przykuwania uwagi. Polecam ją także miłośnikom morskich przygód (nie ma tu ograniczeń wiekowych). 
Jedna z okładkowych recenzji głosi: Nieważne, ile masz lat i co robisz - czasem warto obudzić w sobie chęć przeżycia wielkiej przygody**. Podpisuję się pod tym jedną i drugą ręką.
Ahoj, przygodo!

Silver. Powrót na Wyspę Skarbów [Andrew Motion]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Cykl: Powrót na Wyspę Skarbów:

Silver (tom I) | The New World (tom II) | ...
(źródło: goodreads.com)

(Uwaga!) To nie koniec przygody. 
Zakończenie pozostawia mnóstwo pytań. 
Po przeczytaniu I tomu, 
z niecierpliwością oczekuje się kontynuacji. 

Za możliwość przeczytania dziękuję
Wydawnictwu Sine Qua Non.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Silver. Powrót na Wyspę Skarbów
** Jakub Demiańczuk Dziennik Gazeta Prawna

Macie ochotę na książkę pełną przygód? 
A może znacie kogoś, komu podarowalibyście „Silver...

Czekam na Wasze opinie. 
Miłego Dnia Mole!

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 

- Wiesz co to oznacza - 
(...)
Chce, żebyś odnalazł mapę tej wyspy i wyruszył w podróż, 
by przywieźć do domu resztę skarbu.”*

5 komentarzy:

  1. Naprawdę uwielbiam książki od SQN, ale do tej książki mnie nie ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też tak bardzo nie "ciągnęło", ale okazała się zaskakująco wciągająca. :)

      Usuń
  2. Książka musi być świetna. Musze ją przeczytać, zwłaszcza, że gdy byłam mała to chciałam zostać piratką ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesująca książka. Z chęcią się skuszę w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...