piątek, 28 sierpnia 2015

#113 Tylko martwi nie kłamią („W tej branży dubli nie ma.”)

Tylko martwi nie kłamią
Katarzyna Bonda
608 stron
Wydawnictwo Muza
Ocena: 9/10
Szczęście czasem ciska ludźmi jak piłką. Nie zawsze wychodzi nam to na zdrowie.”*

Tylko martwi nie kłamią” czyli II tom przygód psychologa śledczego Huberta Meyera znajdował się w moich dłoniach przez ostatnich kilka dni. Dlaczego tak długo? Bo to bardzo obszerna książka, a do tego jej czytanie można porównać z elegancką ucztą, którą należy się smakować i spożywać powoli. 

Kłamie... Nie kłamie... Dr House mówił, że wszyscy kłamią. Może wyjątek od tej reguły stanową martwi - jak zauważyła Katarzyna Bonda - bo nie pozwala na to ich stan. Lecz niewykluczone, że z chęcią by to zrobili - w innych okolicznościach. 

* * *

Ponad rok temu zachwycałam się pierwszą powieścią Katarzyny Bondy, a była to Dziewiąta runa znana także jako „Sprawa Niny Frank”. Pisałam wtedy, że jako czytelnik rozpoczynam dopiero swoją przygodę z kryminałem. W czasie ostatnich dwunastu miesięcy zaszły u mnie duże zmiany, a kryminał na stałe zagościł w moim książkowym repertuarze. Do skończenia trylogii o Hubercie Meyerze zabierałam się już od kilku miesięcy. I jak zwykle po przeczytaniu dobrej książki, zastanawiam się, dlaczego pozwoliłam tak długo pokrywać się tej książce kurzem. 

Intryga. 
Tylko martwi nie kłamią” to książka opowiadająca o losach tajemniczo zamordowanego dojrzałego mężczyzny, nazywanego śmieciowym baronem. Schmidt - bo tak brzmi jego nazwisko - to właściciel dużej firmy, a właściwie potentat recyklingu. Pewnego dnia mężczyzna zostaje znaleziony martwy w jednej z katowickich kamienic - mieszkaniu swojej lekarki. Pani seksuolog Poniatowska od jakiegoś czasu wraz ze swoim pacjentem Schmidtem pisała książkę, która miała stać się próbą zredagowania przypadku najważniejszego w jej karierze pacjenta. Śmieciowy baron to człowiek bezwzględny, jak się później okazuje o wielu różnych obliczach. Mężczyzna, który nie szanuje swojej żony, chce się z nią rozwieść, jest zaangażowany w nielegalne przepływy pieniędzy i tak naprawdę z nikim nie liczy. 
W latach 90. w tej samej kamienicy dokonano równie brutalnego mordu. Pytanie brzmi, czy te sprawy są ze sobą w jakikolwiek sposób powiązane i kto postanowił pozbawić życia Schmidta. A osób, które miały na to ochotę było całkiem sporo. 


Hubert Meyer
Psycholog śledczy - profiler. Meyer to człowiek, który zajmuje się nakreśleniem profilu nieznanego sprawcy. Oprócz określenia miejsca zdarzenia, obrażeń ofiary, jest także w stanie określić przebieg owego zdarzenia, dane wiktymologiczne, a nawet cechy osobowości sprawcy. Bohater książki Katarzyny Bondy jest jak to ujęła jedna z postaci „jak te ciasteczka z kajmakiem, na które nie mam zdrowia”. Przez swoją intrygującą osobowość i niedostępność, pobudza wyobraźnię czytelnika i bardzo szybko można go obdarzyć sympatią. To właśnie jego ekspertyza ma ułatwić zatrzymanie sprawcy zbrodni i chociaż na miejscu zdarzenia zjawił się całkiem przypadkowo, to jego umysł odegrał w tej sprawie kluczową rolę. 

Weronika Rudy
Piękna prokuratorka o niezwykle skomplikowanym życiu osobistym. Bohaterka szukająca miłości i kobieta, dzięki której „Tylko martwi nie kłamią” nabiera ludzkich uczuć. 

Książka Katarzyny Bondy to kawał dobrej kryminalnej historii, która została szczegółowo opowiedziana z każdej możliwej perspektywy. Jej esencją jest rys psychologiczny bohaterów i to, że każdy z nich posiada jakąś cechę charakterystyczną i czymś się wyróżnia. „Tylko martwi nie kłamią” to paleta mocnych charakterów oraz intryga, która podobnie jak w przypadku „Dziewiątej runy” jest jak „ruska matrioszka - wyjmujesz jedną kolorowaną babę, a okazuje się, że wewnątrz jest druga, a w niej następna”. W tym przypadku rolę „kolorowanej baby” przejmuje kłamstwo - złożone, wielowarstwowe i spiętrzone do granic możliwości. 

Uwielbiam takie książki, które są, albo po prostu bardzo dobrze odgrywają rolę przemyślanych od początku do samego końca
Które są delikatnie przegadane, nieco bardziej skomplikowane i po prostu zwyczajnie realistyczne
W związku z tym, że jestem niepoprawną romantyczką, nie do końca przypadł mi do gustu wątek miłosny, a właściwie jego zakończenie w tej książce. No coż... Czas dojrzeć i wyrosnąć, a przede wszystkim zrozumieć, że ten rycerz na białym rumaku, to nie zawsze zawsze esencja szczęścia, jak to było w bajkach z dzieciństwa. 

Polecam Wam książkę „Tylko martwi nie kłamią”. To naprawdę bardzo dobry kryminał. 
A mi została jeszcze „Florystka”. 


PSYCHOLOG ŚLEDCZY HUBERT MEYER: 
Dziewiąta Runa | Tylko Martwi Nie Kłamią | Florystka




. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Tylko martwi nie kłamią”,
a także Dziewiąta runa”.

Halo, halo!
Są tu jacyś Bondomaniacy? 

A może Bondoczytelnicy? 

Czy to kryminał dla Was? 

Więcej zdjęć tutaj: #Instagram
Miłego dnia Mole!

5 komentarzy:

  1. Już zamówiłam w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedni Bondę chwalą inni krytykują. Muszę wreszcie sama przekonać się kto ma rację :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam, ale znając już prozę Bondy, na pewno zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bondy czytałam jedynie ,,Pochłaniacza", ale na pewno sięgnę po inne jej dzieła :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...