poniedziałek, 31 sierpnia 2015

#114 PRZEDPREMIEROWO: Między światami. Moje życie i niewola w Iranie

Między światami
Moje życie i niewola w Iranie
Roxana Saberi
Wydawnictwo Sine Qua Non
Ocena: 7/10
384 strony

PREMIERA: 23/09/2015
Ptak, który uzmysłowi sobie, że on i klatka to nie to samo, jest już wolny

SAEB TABRIZI 
XVII - wieczny poeta perski

Opowiem Wam dzisiaj jedną z tych historii, które dzieją się na co dzień, a które zwyczajnie ignorujemy. Z trzech powodów. 
Pierwszym z nich jest brak wiary, drugim czysta znieczulica, a trzecim bezsilność
Przekroczenie każdej z tych barier przybliża nas do otwarcia oczu na rzeczywistość i stania się aktywnym Obywatelem Świata. Jednak tylko nieliczni pokonują wszystkie trzy przeszkody jednocześnie. 

Między światami” uzmysławia nam, że tacy ludzie jednak istnieją. Roxana Saberi, amerykańska dziennikarka o irańsko-japońskich korzeniach, nie mogła spodziewać się, że pewnego styczniowego poranka zostanie wyciągnięta siłą z domowego zacisza, bo czterej agenci oskarżą ją o szpiegostwo na rzecz Stanów Zjednoczonych. 

* * *

Roxana Saberi swoje dzieciństwo i młodość wiąże właśnie ze Stanami Zjednoczonymi. To tam ukończyła studia licencjackie w zakresie komunikacji oraz studia magisterskie na kierunku dziennikarstwo informacyjne. W tym państwie również rozwinęła swoją karierę modelki i znalazła się w pierwszej dziesiątce w konkursie na Miss Ameryki. W 2003 roku wyjechała do Iranu z misją: poznam ojczyznę mojego ojca. Plany Saberi obejmowały skosztowanie tradycji, kultury, naukę języka perskiego i zostanie w przyszłości zagraniczną korespondentką. Równolegle odzwierciedlały głęboką, podświadomą miłość do państwa, w którym kilka lat później miała zostać uwięziona. 

Koncepcji dziennikarskich młodej kobiety nie było w stanie pokrzyżować nawet odwołanie oficjalnej przepustki prasowej w 2006 roku. Jak sama mówiła: 
Wierzyłam, że świat ma większą niż kiedykolwiek potrzebę niezależnych informacji z Iranu i czułam się też zobligowana, aby je dostarczać. Postanowiłam więc, w ślad za kilkoma dziennikarzami w podobnej sytuacji, nadal pisać w ograniczonym zakresie, według prawa irańskiego niewymagającym przepustki prasowej.”*


Między światami” to przejmująca relacja z aresztowania i pobytu Roxany Saberi w okrutnym teherańskim więzieniu Evin. Oskarżona o szpiegostwo na rzecz Stanów Zjednoczonych każdego dnia pobytu w tym miejscu starała się o prawo do jakiejkolwiek obrony. Jej historia przeraża i porusza do szpiku kości. Żyjemy w XXI wieku, a nadal istnieją państwa, w których respektowanie praw człowieka zdaje się być dobrem luksusowym. 

Roxana Saberi w jeden poranek musiała nauczyć się, jak walczyć o wolność. Na oczach całego świata, w trakcie pokazowego procesu została skazana na osiem lat więzienia w przerażającym więzieniu Evin. Ostatecznie na blisko rok jej pozornie poukładane życie zostało obrócone w pył, a największe działo w jej kierunku wytoczyło państwo, które tak bardzo kochała. 


Książka amerykańskiej dziennikarki jest po prostu ważna, bo zwraca uwagę na wydarzenia w Iranie, przy jednoczesnym zachowaniu szacunku i dumy z irańskich korzeni. Ojczyzna Roxany Saberi to kraj pełen kontrastów cierpiący z powodu polityki zarówno tej wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Kraj, w którym według danych Amnesty International na przełomie '88 i '89 roku zginęło od 4,5 tys. do 10 tys. więźniów. Kraj, w którym prokurator określany jest mianem „teherańskiego kata” i „rzeźnika dziennikarzy”. Oraz gdzie stosuje się przemoc w więzieniach określaną delikatnym mianem „białych tortur”. 

Na to wszystko uwagę zwraca Roxana Saberi. 
Pisana prostym językiem relacja to krzyk człowieka zniewolonego, który doświadczył niesprawiedliwości. To świadectwo życia i nadzieja na spełnienie największego marzenia, czyli powrotu do wolnej ojczyzny. Wolnej od chorej polityki. 

Musisz tu wrócić, bo Iran to ziemia, z której pochodzi twój ojciec, bo nosisz irańskie nazwisko, bo jesteś Iranką.”*

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w treści posta pochodzą z książki Między światami



Za możliwość przeczytania dziękuję
Wydawnictwu Sine Qua Non.
Książkę Roxany Saberi znajdziecie w księgarniach 
23 września. 

Być może zastanawia Was fakt, dlaczego „wychwalona” przeze mnie książka, została oceniona na 7, a nie na przykład na 10 punktów w dziesięciostopniowej skali. Otóż tego typu tematyka nie jest moim „naturalnym środowiskiem” i w czasie oceniania starałam się to uwzględnić. 

Najlepiej odnajduję się w fikcji literackiej. Historie „z życia wzięte” ze zdwojoną siłą oddziałują na moje samopoczucie i tak jak książka Roxany Saberi nie stanowią rozrywki, wytchnienia, relaksu, ale dają do myślenia, zasmucają i napełniają głowę refleksją. 

Między światami” to książka, po którą sięgnęłam głównie z ciekawości. Chciałam dostać do ręki materiał, który będzie zwiastować jesienne nowości w księgarniach i możecie być pewni - we wrześniu będzie co czytać!

Wszystkim żądnym prawdziwych historii, wiedzy na temat polityki Iranu i pracy dziennikarza od kulis polecam książkę Roxany Saberi. 

Czy jest to pozycja dla Was?
Miłego tygodnia Mole!

niedziela, 30 sierpnia 2015

#4 | Trzy książki w 3 zdaniach


* * *

3 książki w 3 zdaniach to cykl, w którym będę polecać Wam 
trzy wybrane pozycje ze swojej biblioteczki. 
Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj 
 swoją czytelniczą inspirację.  



To już ostatni post z tego cyklu. 

Dzisiaj przygotowałam dla Was:

#1 Powód by oddychać Rebecca Donovan

Dlaczego warto przeczytać? 

1. Jest to książka, która wyczerpuje temat przemocy w rodzinie i porusza nim do szpiku kości

2. Powód by oddychać to mapa ludzkich emocji, których doświadczamy każdego dnia. 

3. To niezwykle wciągająca pozycja, będąca początkiem poruszającej historii


#2 Bóg, kasa i rock'n'roll Szymon Hołownia i Marcin Prokop

Dlaczego warto przeczytać? 

1. Książka obfituje w pytania (i odpowiedzi), które chciałby zadać niejeden wierzący, chodzący w niedzielę do kościoła. 

2. W sposób błyskotliwy i inteligentny prezentuje dwa odrębne stanowiska. 

3. Napisana w formie długiej rozmowy sprawia, że czyta się ją niezwykle lekko, a po zakończeniu chce się zadać pytanie: to naprawdę już koniec? 


#3 Czas Honoru Jarosław Sokół

Dlaczego warto przeczytać? 

1. Czas Honoru to początek wciągającej sagi o miłości i przyjaźni w sercu przerażającej wojny

2. Świat znany z serialu został w tej książce rozbudowany o zupełnie nowe postacie i historie

3. Po obejrzeniu wszystkich sezonów Czasu Honoru i przeczytaniu dwóch (z trzech) powieści Jarosława Sokoła jestem pewna, że wersja papierowa jest zwyczajnie lepsza


 * * *

Wybrałam coś dobrego dla Was? 


Kilka słów podsumowujących 3 książki w 3 zdaniach znajdzie 
w poście kończącym sierpień. 

Niebawem recenzja książki Roxany Saberi Między światami
więcej na #Instagram 

... ale również książki: Bajecznie Bogaci Azjaci

U MNIE GŁOWA PEŁNA POMYSŁÓW, 
A U WAS? 

Miłej niedzieli Mole!


piątek, 28 sierpnia 2015

#113 Tylko martwi nie kłamią („W tej branży dubli nie ma.”)

Tylko martwi nie kłamią
Katarzyna Bonda
608 stron
Wydawnictwo Muza
Ocena: 9/10
Szczęście czasem ciska ludźmi jak piłką. Nie zawsze wychodzi nam to na zdrowie.”*

Tylko martwi nie kłamią” czyli II tom przygód psychologa śledczego Huberta Meyera znajdował się w moich dłoniach przez ostatnich kilka dni. Dlaczego tak długo? Bo to bardzo obszerna książka, a do tego jej czytanie można porównać z elegancką ucztą, którą należy się smakować i spożywać powoli. 

Kłamie... Nie kłamie... Dr House mówił, że wszyscy kłamią. Może wyjątek od tej reguły stanową martwi - jak zauważyła Katarzyna Bonda - bo nie pozwala na to ich stan. Lecz niewykluczone, że z chęcią by to zrobili - w innych okolicznościach. 

* * *

Ponad rok temu zachwycałam się pierwszą powieścią Katarzyny Bondy, a była to Dziewiąta runa znana także jako „Sprawa Niny Frank”. Pisałam wtedy, że jako czytelnik rozpoczynam dopiero swoją przygodę z kryminałem. W czasie ostatnich dwunastu miesięcy zaszły u mnie duże zmiany, a kryminał na stałe zagościł w moim książkowym repertuarze. Do skończenia trylogii o Hubercie Meyerze zabierałam się już od kilku miesięcy. I jak zwykle po przeczytaniu dobrej książki, zastanawiam się, dlaczego pozwoliłam tak długo pokrywać się tej książce kurzem. 

Intryga. 
Tylko martwi nie kłamią” to książka opowiadająca o losach tajemniczo zamordowanego dojrzałego mężczyzny, nazywanego śmieciowym baronem. Schmidt - bo tak brzmi jego nazwisko - to właściciel dużej firmy, a właściwie potentat recyklingu. Pewnego dnia mężczyzna zostaje znaleziony martwy w jednej z katowickich kamienic - mieszkaniu swojej lekarki. Pani seksuolog Poniatowska od jakiegoś czasu wraz ze swoim pacjentem Schmidtem pisała książkę, która miała stać się próbą zredagowania przypadku najważniejszego w jej karierze pacjenta. Śmieciowy baron to człowiek bezwzględny, jak się później okazuje o wielu różnych obliczach. Mężczyzna, który nie szanuje swojej żony, chce się z nią rozwieść, jest zaangażowany w nielegalne przepływy pieniędzy i tak naprawdę z nikim nie liczy. 
W latach 90. w tej samej kamienicy dokonano równie brutalnego mordu. Pytanie brzmi, czy te sprawy są ze sobą w jakikolwiek sposób powiązane i kto postanowił pozbawić życia Schmidta. A osób, które miały na to ochotę było całkiem sporo. 


Hubert Meyer
Psycholog śledczy - profiler. Meyer to człowiek, który zajmuje się nakreśleniem profilu nieznanego sprawcy. Oprócz określenia miejsca zdarzenia, obrażeń ofiary, jest także w stanie określić przebieg owego zdarzenia, dane wiktymologiczne, a nawet cechy osobowości sprawcy. Bohater książki Katarzyny Bondy jest jak to ujęła jedna z postaci „jak te ciasteczka z kajmakiem, na które nie mam zdrowia”. Przez swoją intrygującą osobowość i niedostępność, pobudza wyobraźnię czytelnika i bardzo szybko można go obdarzyć sympatią. To właśnie jego ekspertyza ma ułatwić zatrzymanie sprawcy zbrodni i chociaż na miejscu zdarzenia zjawił się całkiem przypadkowo, to jego umysł odegrał w tej sprawie kluczową rolę. 

Weronika Rudy
Piękna prokuratorka o niezwykle skomplikowanym życiu osobistym. Bohaterka szukająca miłości i kobieta, dzięki której „Tylko martwi nie kłamią” nabiera ludzkich uczuć. 

Książka Katarzyny Bondy to kawał dobrej kryminalnej historii, która została szczegółowo opowiedziana z każdej możliwej perspektywy. Jej esencją jest rys psychologiczny bohaterów i to, że każdy z nich posiada jakąś cechę charakterystyczną i czymś się wyróżnia. „Tylko martwi nie kłamią” to paleta mocnych charakterów oraz intryga, która podobnie jak w przypadku „Dziewiątej runy” jest jak „ruska matrioszka - wyjmujesz jedną kolorowaną babę, a okazuje się, że wewnątrz jest druga, a w niej następna”. W tym przypadku rolę „kolorowanej baby” przejmuje kłamstwo - złożone, wielowarstwowe i spiętrzone do granic możliwości. 

Uwielbiam takie książki, które są, albo po prostu bardzo dobrze odgrywają rolę przemyślanych od początku do samego końca
Które są delikatnie przegadane, nieco bardziej skomplikowane i po prostu zwyczajnie realistyczne
W związku z tym, że jestem niepoprawną romantyczką, nie do końca przypadł mi do gustu wątek miłosny, a właściwie jego zakończenie w tej książce. No coż... Czas dojrzeć i wyrosnąć, a przede wszystkim zrozumieć, że ten rycerz na białym rumaku, to nie zawsze zawsze esencja szczęścia, jak to było w bajkach z dzieciństwa. 

Polecam Wam książkę „Tylko martwi nie kłamią”. To naprawdę bardzo dobry kryminał. 
A mi została jeszcze „Florystka”. 


PSYCHOLOG ŚLEDCZY HUBERT MEYER: 
Dziewiąta Runa | Tylko Martwi Nie Kłamią | Florystka




. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Tylko martwi nie kłamią”,
a także Dziewiąta runa”.

Halo, halo!
Są tu jacyś Bondomaniacy? 

A może Bondoczytelnicy? 

Czy to kryminał dla Was? 

Więcej zdjęć tutaj: #Instagram
Miłego dnia Mole!

środa, 26 sierpnia 2015

#112 Oskar i pani Róża („Codziennie patrz na świat, jakbyś oglądał go po raz pierwszy.”) & Zapowiedź „Sekty Egoistów”

Oskar i pani Róża
Éric-Emmanuel Schmitt
86 stron 
Wydawnictwo Znak Literanova
Ocena: 10/10
Czy w ciągu dwunastu dni można poznać smak życia i odkryć jego najgłębszy sens? Dziesięcioletni Oskar leży w szpitalu i nie wierzy już w żadne bajki. Wtedy na jego drodze staje tajemnicza pani Róża, która ma za sobą karierę zapaśniczki i potrafi znaleźć wyjście z każdej sytuacji.”*

Pewnego dnia poczułam wewnętrzną chęć, aby sięgnąć po tę książkę. Większość ludzi których znałam, już dawno było po lekturze „Oskara i pani Róży”, jedynie ja zostałam w tyle. Rzadko kiedy pojawia się we mnie takie dziwne uczucie, ale cóż... To nie pierwszy raz, kiedy wbiegłam do księgarni i książka była moja.

* * *

Z pewnością nie żałuję spotkania z Oskarem, bo nauczyło mnie czegoś, co sprawiło że zatrzymałam się na chwilę i poddałam się skupieniu. Zastanawiam się, czy potrafiłabym napisać list do Boga i uzewnętrznić się tak, jak bohater książki i czy w ogóle kiedykolwiek będę równie dojrzała jak on. Według mnie piękno tej postaci tkwiło w dojrzałym podejściu do świata. Pokłony dla autora, za tak piękne ubranie wszystkiego w słowa.

Co jeszcze? Piękny utwór, niezwykła lektura niosąca mnóstwo uczuć. Opowiadająca o chorobie młodego chłopca, a właściwie jego godzeniu się ze śmiercią, poprzez niezwykły przelicznik dni na lata, co mnie ogromnie zafascynowało... Może gdyby inni ludzie stosowali taki przelicznik na co dzień, zaczęliby szanować swoją codzienność.

Wbrew wszystkiemu Pani Róża była postacią równie bliską mojemu sercu. 
Tak... Oskar to główny bohater, który zdominował utwór jako dziecko chore, piszące listy do Boga, jednak Róża to silna kobieta, która potrafi znieść tak tragiczny obraz. Bo czy jest coś gorszego nad to, gdy nie możemy nic zrobić, niczego poprawić, ulepszyć, pomóc, jedynie możemy patrzeć jak człowiek ginie, niczym roślina... 


Ciocia Róża, która była nią tylko dla Oskara. „Dzięki niemu była zabawna, wymyślała legendy, znała się nawet na zapasach i przeżywała radość...”* To w tej postaci najbardziej cenię...



Oskar i pani Róża” to książka magiczna, jak „Mały Książę”. Do tego wzruszająca i zawierająca odpowiedź na pytanie: jak oswoić śmierć. 
I to wszystko w 80 stronach. 


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Oskar i pani Róża”.


Recenzja napisana 23.12.2011, czyli blisko 4 lata temu
dla portalu LubimyCzytac.pl. 

Nie mogło zabraknąć jej na blogu.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 

A już
4 listopada
premiera książki Sekta Egoistów


Sekta Egoistów
Éric-Emmanuel Schmitt
208 stron
Wydawnictwo Znak Literanova
Premiera: 2 listopada 2015

Kiedy Gérard natrafia w starej książce na wzmiankę o tajemniczym założycielu Sekty Egoistów, jest przekonany, że właśnie wpadł na trop niezwykłej zagadki. Kim byli owi Egoiści, którzy wierzyli, że każdy człowiek powinien skupić się tylko na poznaniu samego siebie?
Kolejne ślady prowadzą Gérarda przez całą Europę, a początkowe niewinne zainteresowanie tematem szybko przeradza się w obsesję. Z dnia na dzień mężczyzna coraz bardziej zagłębia się w poszukiwania, ignorując wszystko i wszystkich. Jednak czy naprawdę można żyć tylko dla siebie, zapominając o innych?

W swojej pierwszej, niepublikowanej dotąd w Polsce powieści, Eric-Emmanuel Schmitt stawia ważkie pytanie o to, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze: osobiste szczęście czy budowanie więzi z otaczającymi nas ludźmi. [LubimyCzytac.pl]

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 

Czy projekt 
SEKTA EGOISTÓW
może się udać? 

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

#3 | Trzy książki w 3 zdaniach


* * *

3 książki w 3 zdaniach to cykl, w którym będę polecać Wam 
trzy wybrane pozycje ze swojej biblioteczki. 
Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj 
 swoją czytelniczą inspirację.  



O ile za pierwszym, czy za drugim razem znalezienie odpowiednich książek
nie sprawiło mi problemu, o tyle teraz stwierdzam, że z posta na post jest coraz trudniej. 

Dzisiaj przygotowałam dla Was: 

#1 Ci, którzy wrócili z zaświatów Antonio Socci

Dlaczego warto przeczytać? 

1. Jest to książka, w której wiedza biblijna i rzeczywistość nie żyją własnym życiem, ale idą ze sobą w parze. 

2. To książka, która przełamuje powierzchniowy sceptycyzm u ludzi, wyrażający się w stwierdzeniu: jeszcze nikt nigdy nie wrócił z zaświatów.

3. Jest skarbnicą ludzkich doświadczeń, które budzą w nas zaskoczenie i ciekawość jednocześnie. 


#2 Busem przez świat Karol Lewandowski 

Dlaczego warto przeczytać? 

1. Książka ekipy Busem przez świat to jeden z największych książkowych motywatorów i inspiracji, spośród wszystkich lektur, jakie dane było mi poznać.

2. Jest to pozycja, która potrafi zaszczepić w czytelniku bakcyla - podróżnika. 

3. Dlatego, że jest to książka, która zabierze Cię w podróż w miejsca, do których nie wiadomo, czy sam będziesz miał okazję się wybrać. 


#3 Ja, diablica Katarzyna Berenika Miszczuk

Dlaczego warto przeczytać?

1. Po pierwsze jest to książka, która z przymrużeniem oka ilustruje świat piekła

2. Ja, diablica to idealny antydepresant z mnóstwem miłosnych uniesień w jednym. 

3. Dlatego, że ta książka to dopiero pierwszy krok do całej serii i tak naprawdę przedsmak genialnej historii, która czeka na swojego czytelnika. 



 * * *

Halo, jest tu coś dla Was? 


W najbliższym czasie możecie spodziewać się zapowiedzi
kolejnej, interesującej wrześniowej premiery, 
ale i kilku ciekawych recenzji...

W wielkim skrócie:

#OskarIPaniRóża (sama nie wiem, dlaczego dopiero teraz)
#BajecznieBogaciAzjaci
#TylkoMartwiNieKłamią

Miłego tygodnia Mole!

sobota, 22 sierpnia 2015

#Zapowiedź: Plaga samobójców - TOM 1 - Program

Plaga samobójców 
Program 
TOM 1
Suzanne Young

500 stron
Wydawnictwo Feeria

Wydawnictwo Feeria Young, które swoją ofertę kieruje szczególnie do nastoletnich czytelników, przybywa do Moli Książkowych z jesienną, interesującą i odświeżoną ofertą. Tym razem wśród propozycji znalazło się kilka powieści o charakterze dystopijnym, z mocnym rysem psychologicznym. 

23 września swoją premierę będzie miała książka Suzanne Young pt. Plaga samobójców. Program, będąca pierwszym tomem nowej serii na polskim rynku wydawniczym. 
Sprawdźcie, czy będzie to książka dla Was. 

Nastolatki masowo popełniają samobójstwa. W niektórych szkołach władze wprowadzają więc pilotażowy program przeciwdziałania tej epidemii. Wszelkie objawy depresji są skrupulatnie notowane, a ci, którzy się załamują, są poddawani leczeniu w odizolowanych klinikach. Leczenie wydaje się skuteczne, ale każdy, kto brał udział w programie, wraca do zwykłego życia kompletnie pozbawiony wspomnień. Rodzice Sloane stracili już jedno dziecko i są gotowi na wszystko, by tylko ją uratować. Dziewczyna tłumi więc swoje prawdziwe uczucia. Jedyną osobą, przy której czuje się swobodnie, jest James, jej chłopak. Obiecał jej, że ich dwojgu nic się nie stanie, a Sloane jest pewna, że ich miłość przetrwa wszystko. Lecz z tygodnia na tydzień oboje stają się coraz słabsi. Coraz trudniej im zachowywać twarz, bo dopada ich depresja. A później Program. Mroczna, dystopijna powieść z romansem w tle.

* * *

FRAGMENT KSIĄŻKI:

Czy w ciągu ostatniego dnia czułaś się samotna albo przytłoczona?

Spoglądałam na białą kartkę, taką samą jak każdego ranka. Miałam wielką ochotę zgnieść ją w kulkę, rzucić w kogoś i nawrzeszczeć na uczniów, zmusić ich, by jakoś zareagowali na to, co przed chwilą spotkało Kendrę. Zamiast tego wzięłam tylko głęboki oddech i zaznaczyłam odpowiedź w formularzu.

NIE.

Było to kłamstwo. Wszyscy czuliśmy się samotni i przytłoczeni. Czasami zapominałam, że w ogóle można doświadczać innych uczuć. Wiedziałam jednak, co trzeba robić i czym grozi podanie nieprawidłowej odpowiedzi. Skupiłam się na następnym pytaniu. Zaznaczyłam odpowiedzi pod kolejnymi punktami, aż wreszcie doszłam do ostatniego. Zawahałam się przy nim, zdarzało mi się to codziennie. Czy ktoś ci bliski popełnił kiedyś samobójstwo?

TAK.

Przyznawanie się do tego dzień za dniem było ponad moje siły, jednak w tym jednym przypadku musiałam udzielić odpowiedzi zgodnie z prawdą, ponieważ oni i tak wiedzieli, co się stało.

* * *

Odnoszę wrażenie, że książka Suzanne Young poruszy to, co media na co dzień są w stanie jedynie przemilczeć. Jak myślicie, przeceniam rolę tej publikacji, czy może faktycznie stanie się czymś w rodzaju apelu? 

The Program
czyli okładka wersji oryginalnej. 


Wszystkich zainteresowanych odsyłam do księgarni Empik.
Książka dostępna w przedsprzedaży. 

Czekam na Wasze opinie. 

czwartek, 20 sierpnia 2015

#111 Papierowa dziewczyna („Osunęłam się i wypadłam z kartki książki na podłogę w pańskim salonie.”)

Papierowa dziewczyna
Guillaume Musso
416 stron
Wydawnictwo Albatros
Ocena: 8/10
-Widzi pan, tu jest napisane: "krzyknęła, osuwając się". Osunęłam się i wypadłam z kartki książki na podłogę w pańskim salonie.

(...)

- Nie, to nie jest normalne! Zresztą nic z tego, co się teraz dzieje, nie jest normalne! Pani nie powinna nigdy znaleźć się w realnym świecie, a ja nie powinienem pani posłuchać...”*

Papierowa dziewczyna” to jedna z moich ostatnich bibliotecznych zdobyczy, a także książka z polecenia. Sięgnęłam po nią spodziewając się bardzo przeciętnego czytadła, a znalazłam naprawdę przyjemny kawałek literatury. 
Postaram się Wam opowiedzieć w kilku słowach, co sprawiło, że zmieniłam zdanie na temat książki G. Musso i dlaczego powinniście po nią sięgnąć. 

* * *

Guillaume Musso jest absolwentem ekonomii, a także nauczycielem. Ten pochodzący z Francji autor sprzedał miliony książek, o czym wcześniej nie miałam zielonego pojęcia - podobnie jak o tym, że utwory spod jego pióra zostały przetłumaczone na 31 języków. „Papierowa dziewczyna” to jego 8 książka, stworzona w 2010 roku. 

Guillaume Musso opowiada w swojej książce o pewnym pisarzu, który odnosi światowy sukces za sprawą debiutu literackiego - książki „Towarzystwo aniołów” . Niestety szczęście w życiu zawodowym nie idzie w parze z radością z życia prywatnego. Autor zostaje porzucony przez narzeczoną - miłość swojego życia i pogrąża się w ciężkiej depresji. Jego stan objawia się nadużywaniem alkoholu i myślami samobójczymi. Pewnego dnia w salonie jego mieszkania pojawia się jednak piękna, naga kobieta. Wytwór wyobraźni? Halucynacje? Okazuje się, że kobieta o imieniu Billie jest jedną z postaci jego książki i w tajemniczy sposób przeniosła się ze świata fikcji do rzeczywistości...


Genialny pomysł - idealny, aby go zekranizować. Zdarzenia paranormalne mieszają się ze światem realnym i tworzą coś zaskakującego, co ogląda się oczami wyobraźni, jak dobry film. „Papierowa dziewczyna” to romantyczna historia. Tutaj w skomplikowanych okolicznościach zostaje ukazana cała mozaika uczuć bohaterów. Nietuzinkowy pomysł autora znalazł odzwierciedlenie w barwnych postaciach. „Zstępująca postać z kartek książki” to pomysł bajkowy i magiczny, coś z czym wcześniej się nie spotkałam. Epickie, zaskakujące zakończenie sprawia, że „Papierowa dziewczyna” w całości staje się pozycją spontaniczną, która potrafi zaspokoić romantyczne dusze. Uważam, że książka G. Musso jest bardziej o przyjaźni, niż o miłości. Opowiada także o wielkie gonitwie i walce o życie. Tutaj cały czas coś się dzieje. Jedno zdarzenie pogania drugie... 

Jedyne co mogę jej zarzucić to niekiedy infantylne, bardzo banalne dialogi, w których znalazło się mnóstwo wykrzyknień. Jednak okładka, dobra dla oka czcionka i treść przemawiają jak najbardziej za tym, aby sięgnąć po tę „iście wakacyjną” książkę. Polecam. 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
*cytaty w tytule i treści posta pochodzą z książki Papierowa dziewczyna


Czytaliście kiedyś utwory G. Musso

Czekam na opinie i zapraszam na

#instagram -> tam jeszcze więcej książek!

W sobotę -> zapowiedź pewnej jesiennej premiery, 
a niedzielnego cyklu wyjątkowo wypatrujcie w poniedziałek!

Miłego weekendu Mole!


wtorek, 18 sierpnia 2015

#110 Dzieci gniewu („Dzieła sztuki tworzone z ludzkich kości.”)

Dzieci gniewu
Paul Grossman
364 strony
Wydawnictwo Sine Qua Non
Ocena: 9/10
Premiera; 15.07.2015
Kości. 
Prawie dwa tuziny. Były specjalnie wybrane i ułożone według kształtów i rozmiarów. Związane razem tworzyły coś, co można by nazwać... wzorem. Bukiety zamiast z kwiatów zrobione z kości. Paliczki związane jakąś żylastą nicią na kształt... biżuterii.”*

Makabryczne opisy, brawurowo skonstruowana intryga i Berlin z lat 30. XX wieku. Tak najkrócej mogłabym przedstawić książkę Paula Grossmana zatytułowaną „Dzieci gniewu”. Thriller, jakiego brakowało mi w ostatnich miesiącach i który pomimo leniwego wstępu ostatecznie rozwinął się w wyjątkowo interesujący sposób. Zapraszam do przeczytania kilku słów na temat jednej z najnowszych propozycji wydawnictwa Sine Qua Non

Paul Grossman to autor kilku powieści kryminalnych. Jak sam mówi „chciałem napisać powieść z akcją osadzoną w ostatnich dniach Republiki Weimarskiej, jako tła używając dramatu wzrastania potęgi ideologii nazistowskiej.”* „Dzieci gniewu” to tak naprawdę drugi tom serii o niemieckim detektywie żydowskiego pochodzenia - Willim Krausie. Źródła podają jednak, że powieści nie są ze sobą na tyle związane, by przez brak polskiego przekładu pierwszej części porzucić również „Dzieci gniewu”. 

Porzucać tej książki nie warto również z wielu innych powodów, choć sam początek jak już wspominałam może wydawać się nieco mdły i spowolniony. Willi Kraus - młody detektyw mający uroczą żonę i dwóch synów żyje w mieście, w którym nazizm zaczyna się rozprzestrzeniać niczym najgorsza zaraza, a wraz z nim prym zaczyna wieść antysemityzm. Co więcej w mieście, w którym za niedługo pojawi się dyktatura, wybucha epidemia i coraz więcej ludzi umiera z powodu zatrucia wyrobów wędliniarskich materiałem niezidentyfikowanego pochodzenia. W tym czasie Willi Kraus wpada również na oryginalne znalezisko, którym jest jutowy worek pełen dziecięcych wygotowanych i jak się później okazuje nadgryzionych kości. Czy na ulicach Berlina szaleje nieobliczalny kanibal? Kto z brutalnego mordu próbuje uczynić sztukę? I co zatrute kiełbasy mają wspólnego z zabójstwem dzieci? 



W książce „Dzieci gniewutypowy niemiecki Ordnung zostaje zachwiany na bardzo długo. Kryminał Paula Grossmana to jednocześnie thriller, powieść psychologiczna i panorama jednego z najważniejszych i najbardziej rozwiniętych europejskich miast XX wieku. Na prawie czterystu stronach łączy się historia, fikcja, zbrodnia i zawiłe profile psychologiczne sprawców. Interesujące jest to, że książka ta czerpie sporo inspiracji z prawdziwych wydarzeń historycznych, a także odwołuje się do Biblii.

Dla mnie jest to przede wszystkim powieść pełna napięć i niepewności, która momentami przerażała mnie swoją brutalnością. Krwawa, obrzydliwa, przedstawiająca ogólną sytuację Berlina, ale i poruszająca problem zmagań głównego bohatera z falą nietolerancji. „Dzieci gniewu” robią wrażenie opisem czarnych charakterów i intrygą dopracowaną w każdym szczególe. Jedyne co mogę jej zarzucić to wspomniana brutalność. To ten typ książki, w której omijasz akapit, bo popełniona zbrodnia cię przeraża. 



Dzieci gniewu” zostały wydane pod tym samym szyldem co Miasto cieni - jest to seria „Świadek zbrodni”.  Jeśli sięgniecie po poprzednią recenzję, dowiecie się, że książka Paula Grossmana wypadła według mnie o niebo lepiej. Polecam ją wszystkim spragnionym dobrego kryminału, osadzenia przemyślanej intrygi w oryginalnej scenerii i wszystkim tym, którym niestraszni są przerażający mordercy. Mam nadzieję, że Was nie przeraziłam, ale pobudziłam czytelniczy apetyt. Ja tę książkę pochłonęłam w dwa popołudnia. 

Za możliwość przeczytania dziękuję
Wydawnictwu Sine Qua Non

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
*cytaty w tytule i treści posta pochodzą z książki Dzieci gniewu

Jestem naprawdę pod wrażeniem tego, 
co znalazłam w książce Paula Grossmana. 

Czy jest to pozycja dla Was? 

A może czytaliście kiedyś inne książki, 
które przerażały Was brutalnością opisów? 

Więcej zdjęć na: #Instagram

Miłego tygodnia Mole!

niedziela, 16 sierpnia 2015

#2 | Trzy książki w 3 zdaniach


* * *

3 książki w 3 zdaniach to cykl, w którym będę polecać Wam 
trzy wybrane pozycje ze swojej biblioteczki. 
Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj 
 swoją czytelniczą inspirację.  



Takie książki przygotowałam dla Was dzisiaj:

#1 Anatomia kłamstwa Praca zbiorowa

Dlaczego warto przeczytać? 

1. Warto przeczytać z jednej prostej przyczyny - nikt nie lubi być okłamywany

2. To książka, które podniesie poziom Waszej inteligencji społecznej

3. Anatomia kłamstwa choć balansuje na granicy życia codziennego i nauki, została napisana w przejrzysty sposób, daleki od poradnikowego bełkotu. 


#2 Przebudzenie Stephen King

Dlaczego warto przeczytać? 

1. Na początek wysunę dość kontrowersyjną tezę, że wielbiciele dobrego kryminału zawsze znajdą coś dla siebie w książkach Stephena Kinga. 

2. W kwestii samego Przebudzenia, jest to niezwykle oryginalna pozycja łącząca w sobie fanatyzm religijny z szeroko pojętą nauką

3. Przebudzenie to książka, która posiada fenomenalny nastrój i zakończenie.


#3 Stulatek... Jonas Jonasson

Dlaczego warto przeczytać? 

1. Już od pierwszych stron pokochacie głównego bohatera i będziecie żałować, że w Waszej rodzinie brakuje takiego dziarskiego Dziadka

2. Ponieważ Stulatek... jako jedna z nielicznych książek, która łączy w sobie stronę komediową z obliczem kryminalnym. 

3. ... bo starość nigdy nie była piękniejsza. 



* * *

Znaleźliście coś dla siebie? 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...