środa, 22 lipca 2015

#106 Odette i inne historie miłosne („Zawdzięczam Panu życie...”)

Odette i inne historie miłosne
Éric-Emmanuel Schmitt
256 stron
Wydawnictwo Znak
Ocena: 8/10
2015 (wznowienie wydania)
Drogi Panie, 
nigdy nie piszę, bo choć znam zasady, brak we mnie poezji. A wiele trzeba by poezji, bym potrafiła wyrazić, jak ważny jest Pan dla mnie. Prawdę mówiąc, zawdzięczam Panu życie (...)”*

Odette i inne historie miłosne” to zbiór ośmiu opowiadań autorstwa Érica-Emmanuela Schmitta - prawdopodobnie najbardziej znanego czytelnikom, współczesnego filozofa, autora sztuk teatralnych i wielu książek. Ten twórca pochodzący z Francji skradł niegdyś i moje serce. Głównie z tego powodu co jakiś czas wracam do jego dzieł i szukam w nich czegoś w rodzaju odpoczynku, relaksu dla umysłu i wytchnienia. 

Nieprzypadkowo napisałam, że powracam do jego dzieł, bo tak naprawdę „Odette i inne historie miłosne” ujrzały światło dzienne już w 2006 roku. Polscy czytelnicy mogli przeczytać je dzięki Wydawnictwu Znak już w 2009 roku - dokładnie 9 lutego. Teraz „Odette...” i jej „towarzyszki” powracają. Nowe, odświeżone, w całkiem innej szacie graficznej dostępne od 22 czerwca 2015. 
W takiej odsłonie skusiły i mnie. Dzisiaj opowiem Wam o nich nieco więcej, niż głosi tylko okładkowa rekomendacja. 

* * *

Choć już w samym tytule została szczególnie podkreślona rola jednego z ośmiu opowiadań tworzących całe dzieło Schmitta, to tak naprawdę te „inne historie”, to nie żadne błahostki - nie dajcie się zwieść. Odette i inne historie miłosne”, to przede wszystkim epizody wyciągnięte z najciemniejszych zakamarków babcinych szaf, których z chęcią posłuchalibyśmy w klimatycznej scenerii. Żaden z nich nie może istnieć samotnie. Zebrane tworzą interesującą całość, która może spodobać się bardzo różnym czytelnikom. 

Pierwsze polskie wydanie
książki Schmitta.
Teksty francuskiego pisarza prezentują cały wachlarz historii. Gdyby można było opisać je kilkoma przymiotnikami, powiedzielibyśmy że są kobiece, liryczne, filozoficzne. Éric-Emmanuel Schmitt przedstawia nam różne wizje kobiet i pozwala nam doświadczyć skrajnych ludzkich charakterów. 

Pierwsze opowiadanie zatytułowane „Wanda Winnipeg” opowiada o słodkim, jednocześnie w sposób żałosny - ślepym - poddaństwie mężczyzny wobec kobiety. To także historia pokazująca jak człowiek przez całe życie pragnie być zauważony przez innych, a nie chce być tylko i wyłącznie cieniem. „Piękny deszczowy dzień” to przemiana pod wpływem miłości. Miłość może mieć różne oblicza, ale prawie zawsze sprawia, że umysł podlega ewolucji. Najbardziej poruszająca okazała się historia pt. „Obca prezentująca jak wiek i choroba trawi ludzkie ciało. Chora na Alzheimera kobieta, myli własne odbicie w lustrze z wyimaginowanym intruzem. Gdzieś pomiędzy tymi historiami przewija się nuta sztuki. Szczególnie pokazane jest to w opowiadaniu „Falsyfikat”, gdzie nieświadomie, w akcie zemsty, jednej z bohaterek zostaje podarowany obraz i zamiast stać się jej zgubą, okazuje się być biletem do lepszej przyszłości. 

Wszystko czego potrzeba do szczęścia” czyli piąty epizod z książki, który według mnie odpowiada na pytanie, czy ukochaną osobą możemy dzielić się z innymi. Historia „Bosej księżniczki” to opis krótkiego miłosnego uniesienia tytułowej postaci, w której żyłach tak naprawdę nie płynęła nawet kropla książęcej krwi. Tym samym dochodzimy do „Odette Jakkażda” czyli czterdziestoletniej wdowy zachwyconej książkami pewnego pisarza. Zwieńczenie zbioru Schmitta stanowi opowiadanie „Najpiękniejsza książka świata” - czy nazwalibyście tak książkę kulinarną? 

...stos w tle, już niebawem!

Dobrze jest czasem porzucić obszerne tomiszcza na rzecz czegoś delikatniejszego. Lekki styl francuskiego autora wciąga i relaksuje tych, którzy są żądni odpoczynku. „Odette” dawkowałam jak lek, a nie wypiłam jednym łykiem i stąd też wydaje mi się, że w pełni poczułam klimat tych historii. 

Prawdę mówiąc, nie znalazłam tu aż tylu fantastycznych cytatów, jak na przykład w Napoju miłosnym, ale książkę z pewnością mogę polecić. Ci, którzy kiedyś czytywali Schmitta,  znajdą jego nowe oblicze. A Ci, którzy spoglądają na niego, jak na kogoś obcego - może ta książka sprawi, że pobiegną do księgarni po kolejne. 

On majaczy, ten emeryt! W tym tempie za trzy miesiące okaże się, że mieszkaliśmy w Weronie, on miał na imię Romeo, a ja Julia!”*


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Odette i inne historie miłosne”.

Pytanie pierwsze,
które wydanie książki preferujecie? 
Czy jest to wydanie z roku 2009, czy może to sprzed miesiąca. 

Co sądzicie o Odette” i wspomnianych - jej towarzyszkach”?

Kiedy chcecie sobie czytelniczo” odpocząć, po jakie książki sięgacie? 

Miłego Dnia Mole! 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

P.S. Swoją drogą książkę zamówiłam na Aros.pl
za niespełna 22 złote. 
Polecam! 


6 komentarzy:

  1. Ciągnie mnie do tego autora, aczkolwiek chyba zacznę od innej jego książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tej książki autora jeszcze nie poznałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu poznać twórczość tego autora. Koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam ksiązki Schmitta i tę muszę przeczytać koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Autora kocham i koniecznie muszę przeczytać tę książkę.Z arosa korzystam regularnie,ma bardzo korzystne ceny :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...