poniedziałek, 20 lipca 2015

#104 Zostań, jeśli kochasz | #105 Wróć, jeśli pamiętasz („Czasami Ty wybierasz, a czasami wybory wybierają Ciebie.”)

Zostań, jeśli kochasz
Gayle Forman
Cykl: Jeśli zostanę, tom I
248 stron
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Ocena: 9/10
2014
Jak to będzie, jeśli zostanę? Jakie to uczucie obudzić się jako sierota? Już nigdy nie poczuć tytoniu fajkowego taty? Nie rozmawiać cicho z mamą przy zmywaniu naczyń? Nie przeczytać Teddy'emu kolejnego rozdziału Harry'ego Pottera? Zostać bez nich? Nie jestem pewna, czy jeszcze należę do tego świata. Nie jestem pewna, czy chcę się obudzić.”*

Ostatnio bardzo poważnie wzięłam się za nadrabianie czytelniczych zaległości, a przede wszystkim za realizację książkowej listy, znanej wszystkim pod tytułem: „chcę przeczytać”. Owocem tego okazała się wizyta w bibliotece i sięgnięcie po cykl autorstwa Gayle Forman „Jeśli zostanę”. 
Moja opinia jest wyzwolona od ekranizacji. Chwilowo nie jest mi do niej po drodze, a jak się za moment przekonacie, książka wyzwala tyle emocji, że nie czuje się niedostatku, czy też braku z powodu pominięcia kinowej interpretacji. Co więcej, w dzisiejszym poście nietradycyjnie będziecie mogli przeczytać o dwóch książkach, a nie jednej. „Zostań, jeśli kochasz” i „Wróć, jeśli pamiętasz” są na tyle krótkie, że zakładam iż obydwie książki moglibyście pochłonąć w jedno popołudnie. 

* * *
Zawsze w przypadkach takich książek jak „Zostań, jeśli kochasz” chce się powiedzieć: „szanuj i kochaj ludzi, bo tak szybko możesz ich stracić, spójrz tylko na przykład bohaterki tej książki”. Ale Mia - główna postać książki Gayle Forman szanowała, kochała i choć bardzo różniła się od swoich bliskich usposobieniem i pasjami, to ostatecznie los potraktował ją ozięble i niesprawiedliwie pozbawiając w wyniku wypadku samochodowego rodziców i młodszego brata. Czy to, że Mia pozostała przy życiu okazało się szczęściem, czy może kolejnym pociskiem wycelowanym w słabe i osamotnione, ciągle jeszcze dziecko?

Życie zamieniło zabawną i zabieganą codzienność w szpitalną śpiączkę. To niebywałe, że bohaterka pomimo swojego stanu, cały czas w pełni świadomie odczuwała obecność innych. Być może wszyscy walczący o odzyskanie świadomości pacjenci, przeżywają swoje cierpienie tak blisko, a jednocześnie tak daleko od ukochanych. Chciałoby się w to wierzyć, a jednak z tyłu głowy głos rozsądku krzyczy, że to tylko fikcja literacka. 

W tej książce szczególnie zrobiły na mnie wrażenie dwie rzeczy. Po pierwsze, wewnętrzna walka bohaterki, czy pozostać, czy też umrzeć, ale i pozorna umiejętność żegnania się z przeszłością, z jednoczesną próbą zaakceptowania przyszłości. 

Literatura młodzieżowa kojarzy się głównie z głupimi miłostkami, robieniem z przysłowiowej igły - widły, a także konfliktami z rodziną. W „Zostań, jeśli kochasz” wszystko jest na odwrót. Miłość zdaje się być zbyt dojrzała, jak na swój wiek, problemy przerastające siły i możliwości nastolatków, a rodzina to ciche anioły, bez których życie zdaje się nie mieć sensu. 

Zostań, jeśli kochaszwzrusza do szpiku kości. Szczególnie czytelników, którzy są wrażliwi i nieobojętni na los drugiego człowieka. I nie byłoby tak, gdyby Gayle Forman z każdą kolejną stroną, za pomocą narracji pierwszoosobowej nie zapraszała nas w coraz dalsze zakątki życia głównej bohaterki. Historia ta zaś toczy się w dwukrotnie lub trzykrotnie przyspieszonym tempie, bo czy 250 stron to dużo, by opowiedzieć czyjąś młodość? 

Ta książka nie jest cudem literatury, czy jak kto woli - objawieniem. Nic z tych rzeczy. To warta wielu łez historia, której szybko się nie zapomina, która porusza nas do głębi swoją prostotą i samym faktem, że przecież nam też mogło się to zdarzyć. 
Jak się okazuje, pierwsza część cyklu Gayle Forman, to nie tylko pozycja dla młodzieży, bo chyba każdy może znaleźć tu cząstkę własnego „ja”. To pierwsza i jak na razie jedyna część, które miała w sobie to szczególne „coś”. 




Wróć, jeśli pamiętasz
Gayle Forman
Cykl: Jeśli zostanę, tom II
288 stron
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Ocena: 7/10
2015
Wróć, jeśli pamiętasz” to książka, której akcja przenosi nas do przyszłości. Minęło trzy lata od tragicznego wypadku, który odmienił nieodwracalnie życie głównej bohaterki. Pierwsza myśl: czy to nie pójście na łatwiznę ze strony autorki, która pozbawiła nas najciekawszego dla czytelnika i najtrudniejszego dla głównej bohaterki opisu powrotu do zdrowia? Owszem, w poszczególnych rozdziałach II tomu cyklu „Jeśli zostanę” akcja wraca do ujęć z okresu „po wypadku”, jednak narrację przejął chłopak Mii - Adam - drugi najważniejszy bohater całej serii. Myślę, że ta wyrwa pomiędzy pierwszym ruchem dłoni bohaterki w szpitalu, a apogeum kariery i powrotu do zdrowia to trochę za dużo, nawet jak na wyobraźnię Mola Książkowego. 

Nie ma już rodziców, nie ma młodszego brata. Mia - absolwentka Juilliard School robi karierę jako wiolonczelistka, a jej chłopak Adam wraz ze swoim zespołem jeździ po świecie dając wspaniałe koncerty, na które bilety rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. 

Druga część została według mnie pozbawiona nuty tajemnicy, minimalizmu i prostoty, którą posiadała książka „Zostań, jeśli kochasz”. Mia i Adam w błyskawicznym tempie osiągają wszystko, co najcenniejsze na polu zawodowym, ale wewnątrz odczuwają wielką pustkę. Ona, bo straciła bliskich, on, bo jego ukochana wyjechała i pewnego dnia całkowicie zerwała z nim kontakt. Czy można porzucić miłość swojego życia z dnia na dzień? 

Jak się okazuje - nie do końca. Zaletą tej historii jest na pewno to, że dogłębnie poznajemy uczucia drugiego - najważniejszego bohatera. 
Dopiero w tej części zaczyna nam doskwierać bardzo szybkie tempo tej historii, ale i metamorfoza bohaterów. Ich losy ostatecznie całkiem przypadkowo się schodzą, a ich życie, choć bardzo odrealnione ze względu na błyskawiczny sukces odniesiony w życiu zawodowym, daje czytelnikowi nadzieję, że prywatnie też w końcu odnajdą szczęście. 

Młodzi, utalentowani, z bagażem doświadczeń. Swoją dojrzałością prześcignęli niejednego czterdziestolatka. 

Finał o dziwo zaspokoił moje wyobrażenia dając nadzieję na więcej. 
Polecam szczególnie pierwszy tom cyklu „Jeśli zostanę” wszystkim nastolatkom, ale i innym Molom, którzy postrzegają siebie jako osoby wrażliwe, a co więcej nie wstydzą się łączyć książek z paczką chusteczek. Myślę, że to coś dla Was


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Zostań, jeśli kochasz”.

Przydługi post, ale zawierający wszystko, co chciałam Wam przekazać. 

Jeśli Ci się podobał:
zostaw komentarz lub poleć w Google+.
Będzie mi bardzo miło
i z chęcią poszukam inspiracji książkowych na Twoim blogu
(jeśli oczywiście go posiadasz). 

Na koniec kieruję do Was pytania:
Czytaliście? Polecacie? Sięgniecie? 

Miłego, słonecznego tygodnia!

10 komentarzy:

  1. Niby mnie korciły przez jakiś czas, ale zrezygnowałam i tak już zostało. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostań jeśli kochasz bardzo mnie poruszyło. Na dniach będę oglądać ekranizację książki. Jestem ciekawa czy uwiedzie mnie obraz. Wróć jeśli pamiętasz z koeli zawiódł mnie totalnie :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam pierwszy tom, średni, ale mam chęć przeczytać drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie książki mi się podobały, choć szału nie ma ;)

    Spojrzenie EM

    OdpowiedzUsuń
  5. "czy to nie pójście na łatwiznę ze strony autorki, która pozbawiła nas najciekawszego dla czytelnika i najtrudniejszego dla głównej bohaterki opisu powrotu do zdrowia?" - A może to i lepiej, bo jeśli ktoś nie czuje się na siłach/nie zna się na czymś, nie powinien chyba przekłamywać czy silić się na długaśne opisy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dużo prawdy w Twoich słowach, z tym że zgodnie z moim światopoglądem: albo robię coś w pełni dobrze, albo nie robię tego wcale - nie karmię się półśrodkami. Jeśli taki od początku był zamysł autorki - trudno, bo zbyt gwałtownie rozbudziła mój czytelniczy apetyt, a potem nie został on zaspokojony. :)

      Usuń
  6. Mam w planach tę książkę od dłuższego czasu. Czuję, że trafi w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam pierwszy tom, i bardzo się zawiodłam, liczyłam na cos więcej. Ale każdy ma inny gust książkowy, i cieszę się że tobie sie ona spodobała ;P
    Bardzo ciekawa recenzja, mogłam spojrzeć na tę ksiązke oczami osoby której ona się podobała ;)
    zapraszam http://secondlife-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym przeczytać, widzę kolejną pozytywną recenzję na temat tej książki.
    Pozdrawiam i obserwuję. :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...