poniedziałek, 13 lipca 2015

#102 Dopóki nie zgasną gwiazdy („Dzisiaj już wiem, że nie wolno się przyzwyczajać do złudzeń. Nasze miejsce jest tutaj, nic tego nie zmieni.”)

Dopóki nie zgasną gwiazdy
Piotr Patykiewicz
400 stron
Wydawnictwo Sine Qua Non
Ocena: 5/10
Premiera: 3.06.2015
To nie kara, ale próba. Przed Upadkiem świat był pięknym miejscem, ciepłym i zielonym, ale ludzie nie potrafili uszanować tych Bożych darów. Wydawało im się, że wszystko zawdzięczają sobie, że mogą robić, co chcą, że sami rozgrzeszą i zbawią. Zaczęli żyć tak, jakby Boga nie było, więc z dopuszczenia Pańskiego zaczął panować nad nimi Lucyfer. Od trzech wieków gnębi opornych i kusi słabych, a wszystko po to, żeby oddzielić ziarno od plew. Ci, którzy wytrwają do końca zostaną nagrodzeni. Będą świadkami narodzin nowego świata.”* 

Wakacje w pełni, ale na moim blogu będzie można przenieść się na moment w arktyczne klimaty. Śnieg i lód pokrył całą ziemię, a ludzie walczą ze sobą i dziką przyrodą o kawałek szczurzego mięsa. Tak wygląda świat po upadku, czyli świat postapokaliptyczny. To, co nastąpiło bezpośrednio po kataklizmie w książce Piotra Patykiewicza może Was przerazić. Kto zawinił? Dlaczego w takim świecie przyszło żyć ludziom i co zrobi główny bohater, żeby przeżyć? 
O tym dzisiaj na Niebieskiej Obwolucie. 

* * *

Piotr Patykiewicz - autor książki „Dopóki nie zgasną gwiazdy” to absolwent politologii, który zadebiutował blisko 20 lat temu, publikując opowiadanie pt. „Czorty” na łamach pisma „Fenix”. Dzisiaj oprócz zbiorów opowiadań może poszczycić się 6 książkami, z których najnowsza została wydana nakładem wydawnictwa Sine Qua Non. 

Dla mnie książka Piotra Patykiewicza, to przede wszystkim wygrana w konkursie, wielka niewiadoma, coś intrygującego i dzieło nieznanego autora. Co mogę dodać po jej przeczytaniu? 

Być może dziwi Was niska ocena, którą przyznałam tej książce, ale okazało się, że to literatura zdecydowanie nie w moim guście. W trakcie czytania kolejnych rozdziałów zamiast coraz bardziej wnikać w świat wykreowany przez Piotra Patykiewicza, liczyłam kartki do końca danej części. „Dopóki nie zgasną gwiazdyto książka która wyróżnia się design'em - charakterystyczną okładką, niebanalnymi ilustracjami w środku i przyjazną dla oka czcionką. Jednak zawarty w niej surrealizm, mistycyzm, jakaś dziwna, zimna nostalgia są totalnie nie w moim guście. Świat skryty pod warstwą śniegu, nie powiem, że jest lodowaty, ale zbyt melancholijny w stosunku do moich oczekiwań wobec książki. 




Główny bohater, który miał się stać ogniwem zapalnym tej książki, człowiekiem nękanym swoimi sprzecznymi uczuciami, chcącym się wyrwać z nijakiego świata, tak naprawdę wtopił się w tło. Dużo lepiej od niego wypadły postacie drugoplanowe. Dzisiaj nie potrafię nawet przytoczyć jednej charakterystycznej cechy Kacpra. Bardzo chciałam uwierzyć w niego, jako w postać literacką, ale nie potrafiłam. 

Dopóki nie zgasną gwiazdy” to jednak niezwykła gratka dla fanów gatunku. Coś czego jeszcze w polskiej literaturze nie doświadczyłam. Książka nie dla tych, którzy szukają zajęcia na leniwe, niedzielne popołudnie, ale uwielbiają fantastykę, znają się na fantastyce, nurty apokaliptyczne nie są dla nich obce i chcą poznać mało znanych twórców tego gatunku. 

Czytelnikom, którzy chcą poszerzyć swoje horyzonty, zasmakować czegoś nowego może spodobać się to, co dla mnie było po prostu słabe.
Każde doświadczenie czegoś uczy, nie każde musi się podobać. 

Książki drukowano w czasach, kiedy ludzie jeszcze mieli pewność, że los duszy zależy tylko od cnotliwego lub grzesznego życia. Po Upadku nic już nie było takie proste.”*

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytat w tytule i w treści posta pochodzi z książki Dopóki nie zgasną gwiazdy”.



Czy ktoś z Was czytał książkę Piotra Patykiewicza? 
Możecie polecić innym czytelnikom, czy wręcz przeciwnie? 

W następnym poście rozwiązanie rozdania książkowego
do którego zgłosiły się tylko dwie osoby?!

No cóż, wybór będzie prostszy. 

Będąc w temacie fantasy, z przyjemnością polecę Wam 
takie oto książki: 



3 komentarze:

  1. Mimo, iż twoja ocena nie jest zbyt wysoka - chyba dam szansę tej książce. Gdzieś już o niej czytałam i wtedy również mnie zaciekawiła, a biorąc pod uwagę, że nie jesteś fanką tego gatunku to na to nieszczęsne 5/10 patrzę trochę z przymrużeniem oka. Mam tylko nadzieję, iż główny bohater będzie mi - w najgorszym wypadku - obojętny. + ostatnio bardzo podobają mi się powieści wzbogacone w ilustracje. Wiesz może, czy są to rysunki wybrane w konkursie, czy może autor po prostu zatrudnił ilustratora?

    Pozdrawiam serdecznie, Wiecznie Zaczytana 

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc kilka słów o książce, zawsze staram się pamiętać o różnych gustach, mam nadzieję, że tutaj też udało mi się to zaznaczyć. Co do ilustracji przyznam, że bardzo ciężko jest znaleźć jakieś konkretne info, ale wydaje mi się, że wersja z zatrudnieniem ilustratora jest bardziej prawdopodobna. :)

      Usuń
  2. Jeszcze rozważę przeczytanie tej książki.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...