sobota, 4 lipca 2015

#101 Queen. Królewska historia („Tak długo, jak znajdzie się ktoś chętny do przejęcia kierownicy, potężny pojazd o nazwie Queen będzie jechał dalej.”)

Queen.
Królewska historia

Mark Blake 
Wydawnictwo Sine Qua Non
Ocena: 9/10
Premiera: 4.03.2015
Nazwa wyszła od Freddiego - powiedział Roger Taylor w 1974 roku. - Symbolizowała kręgi towarzyskie, w których się obracaliśmy, gdy pracowaliśmy razem na Kensington Market. Zbierała się tam dość ekscentryczna grupka ludzi. Wielu z nich było gejami, wielu udawało gejów i ta nazwa po prostu pasowała...”*

Słucham „Killer Queen” i uświadamiam sobie, że jestem reprezentantką kolejnego (i to nie ostatniego) pokolenia wsłuchującego się w muzykę zespołu Queen. Zespołu, który stał się legendą, fenomenem, mega sukcesem, a do tego grupą prowadzącą działalność artystyczną do dnia dzisiejszego. 
Jeśli wydawało Ci się, że po przesłuchaniu płyt i obejrzeniu kilku dokumentów na temat Queen wiesz o nich wszystko, to książka Marka Blake'a udowodni Ci, jak bardzo się myliłeś.

*** 

Królewska historia” to nie pierwsza biografia stworzona przez Marka Blake'a. Tak naprawdę autor zasłynął z niezwykle cenionej w muzycznym świecie książki „Pink Floyd. Prędzej świnie zaczną latać”. Przekazując w nasze ręce biografię zespołu Queen, szokuje nas treścią wspomnień, które dopiero teraz ujrzały światło dzienne i faktów, których nikt wcześniej nie miał szansy poznać. 
Autor przez kilka ostatnich lat kolekcjonował szczątki informacji, by móc z nich złożyć całość, od której ciężko się oderwać. Taką właśnie opowieścią jest „Królewska historia”. Szczegółowa, dogłębna, dopracowana z zegarmistrzowską precyzją, która bywa nudna, ale ostatecznie tworzy kompletną historię, którą trudno w jakikolwiek sposób ulepszyć


Co znajdziecie w tej książce? Przede wszystkim jest to encyklopedia dokonań zespołu Queen, ale również działalność jego muzyków z okresu przed stworzeniem legendarnej formacji. Nie zabraknie tu bogatych życiorysów Freddiego Mercury'ego, Johna Deacona, Rogera Taylora, Briana Maya, a także wszystkich tych, którzy nawet tylko przez chwilę mieli do czynienia z zespołem. Książka, która została wydana pod skrzydłami Programu Trzeciego Polskiego Radia posiada również wkładkę, składającą się z ośmiu stron kolorowych zdjęć. Wydana w twardej, białej oprawie, ze złotymi literami sprawia wrażenie biblii dla prawdziwych fanów.

Wnioski jakie sama wyciągnęłam po przeczytaniu tej książki są takie, że zespół Queen był skłonny do ciągłych konfliktów. Tak naprawdę połączył cztery różne osoby, z czterema różnymi spojrzeniami na przyszłość, karierę i muzykę. Mimo tych wielkich różnic udało im się wspólnie osiągnąć ogromny sukces. Dlaczego? Ponieważ nawet jeśli inaczej interpretowali słowo muzyka, w ostatecznym rozrachunku kochali ją ponad wszystko. Próby zaistnienia Queen zostały bardzo dokładnie uchwycone w książce Marka Blake'a. W równie ciekawy sposób potrafił oddać ich wkroczenie na scenę, działalność artystyczną jak i to, co po nich zostało dzisiaj.


Książka Marka Blake'a nie próbuje nikogo rozgrzeszać, a tłumaczy jedynie powody wyboru takiej, a nie innej ścieżki muzycznej. Freddie Mercury, czyli złota wizytówka Queen nie został tutaj  „wyniesiony na ołtarze”. Powiedziałabym nawet, że ukazany na równi z innymi członkami zespołu. Jednak ze względu na swój sposób bycia i udało mu się wyjść przed szereg. Pojazd o nazwie Queen jedzie dalej. Początkowo zabrał na swój pokład Paula Rodgersa, a aktualnie Adama Lamberta. 

Mam nadzieję, że jeszcze nie raz usłyszycie  „The Show Must Go On” i pomyślicie sobie wtedy, że to naprawdę kawał dobrej historii. 

Za królewską ucztę dziękuję
Wydawnictwu
Sine Qua Non
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytat w tytule i w treści posta pochodzi z książki Królewska historia”.

Jeśli chcecie sięgnąć po więcej muzycznych postów
zajrzyjcie tutaj: 


Książkę Królewska historia 
polecam wszystkim fanom zespołu Queen, 
ale także tym, dla których historia powstania utworów 
jest równie ważna jak sam utwór. 

Więcej o wspomnianej biografii
Pink Floyd
możecie znaleźć tutaj

Wasze sposoby na lipcowe upały? 
Książka + cień = ? 
Nie zapomnijcie o konkursie książkowym!
A do wygrania Zapiski Nosorożca
Łukasza Orbitowskiego

Miłego dnia!

7 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę przeczytać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie za bardzo mnie ciekawi ten zespół ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zespół kojarzę, ale tylko kojarzę. Dlatego nie wiem, czy potrzebuję książki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Niektóre piosenki tego zespołu skradły mi serce jak byłam jeszcze małą dziewczynką. Ale do książki jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. To książka dla mojego narzeczonego, on uwielbia ten zespół.

    OdpowiedzUsuń
  6. Biografię uwielbiam czytać,ale nie miłuję jakoś tego zespołu,więc raczej nie sięgnę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż tak bardzo historia Queen mnie nie interesuje, więc raczej nie przeczytam, ale może akurat coś mi się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...