środa, 29 lipca 2015

#107 Tajemnica Domu Helclów („Tak to już jest (...) że i zbrodnie mają swój styl.”)

Tajemnica Domu Helclów
Maryla Szymiczkowa
288 stron
Wydawnictwo Znak
Ocena: 9/10
Premiera: 13 lipca 2015
Zofia z Glodtów Szczupaczyńska nie była bowiem rodowitą krakowianką. Z czasem (...) przejęła wszystkie zwyczaje tutejszego mieszczaństwa i trzymała się ich tak ortodoksyjnie, że budziło to niekiedy uśmiech politowania jej męża: zakupy robiła w Sukiennicach, w towary kolonialne zaopatrywała się jedynie w sklepie Antoniego Hawełki, na sumę chodziła do kościoła Mariackiego, a z gazet czytała wyłącznie Czas.”*

Vintage” - styl, który bardziej kojarzy nam się z wystrojem salonu, aniżeli z fabułą kryminału. Jak się jednak okazuje, można popełnić „vintage-zbrodnię”, której upływ czasu nadaje swoistej szlachetności. W dodatku można ją popełnić w miejscu, które nigdy nie było miejscem popełnienia morderstwa. A opisać to mogła tylko i wyłącznie Maryla Szymiczkowa, która tak naprawdę nigdy nie istniała. Skomplikowane? Bardzo się cieszę, że tak. Zatem przeczytajcie uważnie do końca. Dzisiaj przybywam do Was z „Tajemnicą Domu Helclów

* * *

Maryla Szymiczkowa to duet, który powołała do życia dwójka literatów. Pierwszym z nich jest Jacek Dehnel - pisarz, poeta, tłumacz i prowadzący bloga „Tajny Detektyw”, a drugim Piotr Tarczyński - tłumacz historyk, amerykanista i Krakus od pokoleń. Z jednej strony stworzyli kryminał w ukryciu, by także autor w pełni wpasowywał się w klimat Krakowa u schyłku XIX wieku, a z drugiej szybko się zdemaskowali. Najważniejsze jednak jest to, że ich eksperyment się udał. Stworzyli dzieło bardzo oryginalne, którego bohaterki nie da się tak łatwo zapomnieć. 


Ową bohaterką jest Zofia Szczupaczyńska - żona profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, charakterna, sprytna, energiczna, wielka hipokrytka, mająca w sobie coś z Herkulesa Poirota i Sherlocka Holmesa, którzy zapewne nie powstydziliby się pracy z nią, bowiem to właśnie ona potrafi łączyć najbardziej zawiłe wątki w całą opowieść. Z jednej strony typowa krakowska dama, dla której najważniejszą świętością są „porządny niedzielny obiad i równie porządne sobotnie sprawunki”, a z drugiej znudzona swoim dotychczasowym życiem kobieta, szukająca emocji, tajemnicy, zagadek, do tego wścibska, która swoją osobą miażdży konwenanse i decyduje się wziąć na swoje barki typowo męskie zajęcie. 

Postać Zofii Szczupaczyńskiej przenosi nas do 1893 roku do tajemniczego Domu Helclów - coś na kształt współczesnego domu spokojnej starości. Czy spokojnej? Nie byłabym tego taka pewna. Najpierw w tajemniczych okolicznościach ginie jedna staruszka, potem druga... A potem trzecia. I gdy okazuje się, że ta pierwsza tak naprawdę nie zmarła śmiercią naturalną, a została otruta cyjankiem, wtedy do akcji wkracza Profesorowa. 

Tajemnicę Domu Helclów” oceniam jako naprawdę dobry kryminał retro. Książka Maryli Szymiczkowej jest wypełniona barwnymi dialogami i humorem. Zabiera nas w arcyciekawą podróż w czasie, do tego niebanalną. Choć akcja nie porywa - toczy się powoli, w dość ślimaczym tempie, to jednak nie ona jest w tej książce najważniejsza. Nie sam kryminał, ale jak to określił Michał Rusinek „arcyszczegółowo odtworzony XIX-wieczny Kraków i jego socjeta”. 


To właśnie ten Kraków z krótkich rozdziałów „Tajemnicy Domu Helclów”, z przydługim wstępem do każdego z nich. Z każdym zdaniem stylizowanym na wiek XIX, z każdym odwołaniem i aluzją do poprzednich wieków. Na tym właśnie polega sedno tej książki. Pastisz - słowo, które w największym stopniu może oddać głębię utworu Maryli Szymiczkowej. 
Teraz pozostaje tylko jedno pytanie. 
Czy ambitna Profesorowa będzie chciała rozwiązać jeszcze jedną zagadkę? 
W końcu powiadają, że: „Co raz wejdzie w krew, to nigdy z niej nie wyjdzie”*. 


Za możliwość przeczytania
dziękuję wydawnictwu Znak Literanova.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Tajemnica Domu Helclów”.

Czy zbrodnia w stylu vintage, 
to coś o czym chcielibyście poczytać? 

29 lipca, to bardzo ważna data dla bloga NiebieskaObwoluta, 
ktoś może wie dlaczego? 

W następnym poście wspomnienie Powstania Warszawskiego.
Niebawem także podsumowanie lipca. 

Cudownego tygodnia Mole!

Zapraszam na: #Instagram

poniedziałek, 27 lipca 2015

#12 Między książkami. Cytaty


Znalezione na tumblr


Zanim zrecenzuję dla Was „Tajemnicę Domu Helclów” - jedną z najbardziej zaskakujących książek, jaką miałam okazję przeczytać w tym roku - pokażę Wam cytaty z utworów przeczytanych w ostatnich miesiącach. 


Słowo to broń w rękach autora, ale też narzędzie do zmieniania świata, prawda? Nie wyobrażam sobie czytania książek bez zakładek indeksujących, przypominających mi o najlepszych fragmentach utworu. Tak więc, moja biblioteczka jest kolorowa i wcale się tego nie wstydzę. 
A jak wygląda Wasza? 

* * *

„Nie ma ludzi dobrych i złych, 
są tylko złe albo dobre uczynki. 
I ludzie, którzy miotają się między nimi.”

Odette i inne historie miłosneÉric-Emmanuel Schmitt

„Była to miłość od pierwszego wejrzenia, 
od ostatniego wejrzenia, 
od każdego, wszelkiego wejrzenia.”

Lolita, Vladimir Nabokov

„Moje idee to gwiazdy, 
których nie potrafię ułożyć w konstelacje.”

Gwiazd naszych wina, John Green

„W końcu w życiu jest tak, 
że nie zawsze właściwe jest to, co właściwe, 
tylko to, co jest właściwe według tego, kto decyduje.”


„Nawet gdy nie było się przy mnie, by mnie ocalić, 
byłeś moim powodem, by oddychać.”

Biorąc oddech, Rebecca Donovan

„Jeśli człowiek sam czegoś nie wie, 
nigdy nie może być pewien, 
że to, co usłyszy, jest prawdą.”


„Wiara powinna się żywić wiarą, 
a nie dowodami.”

IntrygantkiÉric-Emmanuel Schmitt

* * *

Szczęśliwa siódemka? 
A nie, jeszcze wisienka na torcie: 

„Zdrowo - zmarszczył czoło Iwaniec - 
żaden zmarły nie wygląda zdrowo. 
Ustanie życia jest objawem zdecydowanego braku zdrowia.
Definitywnego rzekłbym.”

Tajemnica Domu Helclów, Maryla Szymiczkowa


Tym akcentem rodem z dobrego kryminału, 
zapraszam na nową recenzję - 
już w środę. 

Miłego tygodnia Mole!


piątek, 24 lipca 2015

#2 Co nowego w biblioteczce?


Kto czasem zagląda na mojego #Instagrama, ten mógł zobaczyć w ostatnich dniach ogromny stos książek. Wszystkie zostały zgromadzone na przestrzeni ostatnich dwóch/trzech miesięcy i nareszcie udało mi się je sfotografować. Dzisiaj pokażę Wam to, co lubicie najbardziej i co sama kocham na Waszych blogach, czyli mnóstwo książkowych ujęć. 


* * *


  • Rok 1984, George Orwell, Muza
  • Dziewczęta i kobiety, Alice Munro, W.A.B. 
Wersje kieszonkowe. Pierwsza to zakup na Aros.pl. Kosztowała nie więcej niż 6 zł, a druga to urodzinowy prezent. 



Szanowna Pani Bonda!

  • Tylko martwi nie kłamią
  • Florystka
  • Maszyna do pisania
  • Okularnik
Idąc od góry, dwie pierwsze zostały zakupione w wersji kieszonkowej na Matras.pl, Maszynę do pisania udało mi się wygrać w konkursie, a Okularnik to jeszcze zdobycz z Warszawskich Targów Książki. Wszystkie ukazały się nakładem wydawnictwa Muza. 


Wydawnictwo Znak!

  • Tajemnica Domu Helclów, Maryla Szymiczkowa
  • Bajecznie Bogaci Azjaci, Kevin Kwan
  • Pięść Dawida, Artur Górski - RECENZJA
Oto książki otrzymane w formie egzemplarzy recenzyjnych od wydawnictwa Znak. O Pięści Dawida mogliście już poczytać na blogu. Teraz jestem w trakcie czytania Tajemnicy Domu Helclów - już dawno nie czytałam tego typu książki. 



Złowione w bibliotece!

  • Papierowa dziewczyna, Guillaume Musso, Albatros
  • Wróć jeśli pamiętasz, Gayle Forman, Nasza Księgarnia - RECENZJA
  • Zostań, jeśli kochasz, Gayle Forman, Nasza Księgarnia - RECENZJA
Oprócz tego w zestawieniu ukazały się Dopóki nie zgasną gwiazdy oraz Odette i inne historie miłosne. Klikając w tytuły przejdziecie do zakładki z recenzją.

* * *

 Dosłownie dzień przed stworzeniem posta dotarły do mnie
Dzieci Gniewu od wydawnictwa Sine Qua Non. 

Co sądzicie o moich planach książkowych? 
Co polecacie w pierwszej kolejności? 
A może znaleźliście tu książki, które odradzacie? 

Miłego weekendu Mole! 



środa, 22 lipca 2015

#106 Odette i inne historie miłosne („Zawdzięczam Panu życie...”)

Odette i inne historie miłosne
Éric-Emmanuel Schmitt
256 stron
Wydawnictwo Znak
Ocena: 8/10
2015 (wznowienie wydania)
Drogi Panie, 
nigdy nie piszę, bo choć znam zasady, brak we mnie poezji. A wiele trzeba by poezji, bym potrafiła wyrazić, jak ważny jest Pan dla mnie. Prawdę mówiąc, zawdzięczam Panu życie (...)”*

Odette i inne historie miłosne” to zbiór ośmiu opowiadań autorstwa Érica-Emmanuela Schmitta - prawdopodobnie najbardziej znanego czytelnikom, współczesnego filozofa, autora sztuk teatralnych i wielu książek. Ten twórca pochodzący z Francji skradł niegdyś i moje serce. Głównie z tego powodu co jakiś czas wracam do jego dzieł i szukam w nich czegoś w rodzaju odpoczynku, relaksu dla umysłu i wytchnienia. 

Nieprzypadkowo napisałam, że powracam do jego dzieł, bo tak naprawdę „Odette i inne historie miłosne” ujrzały światło dzienne już w 2006 roku. Polscy czytelnicy mogli przeczytać je dzięki Wydawnictwu Znak już w 2009 roku - dokładnie 9 lutego. Teraz „Odette...” i jej „towarzyszki” powracają. Nowe, odświeżone, w całkiem innej szacie graficznej dostępne od 22 czerwca 2015. 
W takiej odsłonie skusiły i mnie. Dzisiaj opowiem Wam o nich nieco więcej, niż głosi tylko okładkowa rekomendacja. 

* * *

Choć już w samym tytule została szczególnie podkreślona rola jednego z ośmiu opowiadań tworzących całe dzieło Schmitta, to tak naprawdę te „inne historie”, to nie żadne błahostki - nie dajcie się zwieść. Odette i inne historie miłosne”, to przede wszystkim epizody wyciągnięte z najciemniejszych zakamarków babcinych szaf, których z chęcią posłuchalibyśmy w klimatycznej scenerii. Żaden z nich nie może istnieć samotnie. Zebrane tworzą interesującą całość, która może spodobać się bardzo różnym czytelnikom. 

Pierwsze polskie wydanie
książki Schmitta.
Teksty francuskiego pisarza prezentują cały wachlarz historii. Gdyby można było opisać je kilkoma przymiotnikami, powiedzielibyśmy że są kobiece, liryczne, filozoficzne. Éric-Emmanuel Schmitt przedstawia nam różne wizje kobiet i pozwala nam doświadczyć skrajnych ludzkich charakterów. 

Pierwsze opowiadanie zatytułowane „Wanda Winnipeg” opowiada o słodkim, jednocześnie w sposób żałosny - ślepym - poddaństwie mężczyzny wobec kobiety. To także historia pokazująca jak człowiek przez całe życie pragnie być zauważony przez innych, a nie chce być tylko i wyłącznie cieniem. „Piękny deszczowy dzień” to przemiana pod wpływem miłości. Miłość może mieć różne oblicza, ale prawie zawsze sprawia, że umysł podlega ewolucji. Najbardziej poruszająca okazała się historia pt. „Obca prezentująca jak wiek i choroba trawi ludzkie ciało. Chora na Alzheimera kobieta, myli własne odbicie w lustrze z wyimaginowanym intruzem. Gdzieś pomiędzy tymi historiami przewija się nuta sztuki. Szczególnie pokazane jest to w opowiadaniu „Falsyfikat”, gdzie nieświadomie, w akcie zemsty, jednej z bohaterek zostaje podarowany obraz i zamiast stać się jej zgubą, okazuje się być biletem do lepszej przyszłości. 

Wszystko czego potrzeba do szczęścia” czyli piąty epizod z książki, który według mnie odpowiada na pytanie, czy ukochaną osobą możemy dzielić się z innymi. Historia „Bosej księżniczki” to opis krótkiego miłosnego uniesienia tytułowej postaci, w której żyłach tak naprawdę nie płynęła nawet kropla książęcej krwi. Tym samym dochodzimy do „Odette Jakkażda” czyli czterdziestoletniej wdowy zachwyconej książkami pewnego pisarza. Zwieńczenie zbioru Schmitta stanowi opowiadanie „Najpiękniejsza książka świata” - czy nazwalibyście tak książkę kulinarną? 

...stos w tle, już niebawem!

Dobrze jest czasem porzucić obszerne tomiszcza na rzecz czegoś delikatniejszego. Lekki styl francuskiego autora wciąga i relaksuje tych, którzy są żądni odpoczynku. „Odette” dawkowałam jak lek, a nie wypiłam jednym łykiem i stąd też wydaje mi się, że w pełni poczułam klimat tych historii. 

Prawdę mówiąc, nie znalazłam tu aż tylu fantastycznych cytatów, jak na przykład w Napoju miłosnym, ale książkę z pewnością mogę polecić. Ci, którzy kiedyś czytywali Schmitta,  znajdą jego nowe oblicze. A Ci, którzy spoglądają na niego, jak na kogoś obcego - może ta książka sprawi, że pobiegną do księgarni po kolejne. 

On majaczy, ten emeryt! W tym tempie za trzy miesiące okaże się, że mieszkaliśmy w Weronie, on miał na imię Romeo, a ja Julia!”*


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Odette i inne historie miłosne”.

Pytanie pierwsze,
które wydanie książki preferujecie? 
Czy jest to wydanie z roku 2009, czy może to sprzed miesiąca. 

Co sądzicie o Odette” i wspomnianych - jej towarzyszkach”?

Kiedy chcecie sobie czytelniczo” odpocząć, po jakie książki sięgacie? 

Miłego Dnia Mole! 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

P.S. Swoją drogą książkę zamówiłam na Aros.pl
za niespełna 22 złote. 
Polecam! 


poniedziałek, 20 lipca 2015

#104 Zostań, jeśli kochasz | #105 Wróć, jeśli pamiętasz („Czasami Ty wybierasz, a czasami wybory wybierają Ciebie.”)

Zostań, jeśli kochasz
Gayle Forman
Cykl: Jeśli zostanę, tom I
248 stron
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Ocena: 9/10
2014
Jak to będzie, jeśli zostanę? Jakie to uczucie obudzić się jako sierota? Już nigdy nie poczuć tytoniu fajkowego taty? Nie rozmawiać cicho z mamą przy zmywaniu naczyń? Nie przeczytać Teddy'emu kolejnego rozdziału Harry'ego Pottera? Zostać bez nich? Nie jestem pewna, czy jeszcze należę do tego świata. Nie jestem pewna, czy chcę się obudzić.”*

Ostatnio bardzo poważnie wzięłam się za nadrabianie czytelniczych zaległości, a przede wszystkim za realizację książkowej listy, znanej wszystkim pod tytułem: „chcę przeczytać”. Owocem tego okazała się wizyta w bibliotece i sięgnięcie po cykl autorstwa Gayle Forman „Jeśli zostanę”. 
Moja opinia jest wyzwolona od ekranizacji. Chwilowo nie jest mi do niej po drodze, a jak się za moment przekonacie, książka wyzwala tyle emocji, że nie czuje się niedostatku, czy też braku z powodu pominięcia kinowej interpretacji. Co więcej, w dzisiejszym poście nietradycyjnie będziecie mogli przeczytać o dwóch książkach, a nie jednej. „Zostań, jeśli kochasz” i „Wróć, jeśli pamiętasz” są na tyle krótkie, że zakładam iż obydwie książki moglibyście pochłonąć w jedno popołudnie. 

* * *
Zawsze w przypadkach takich książek jak „Zostań, jeśli kochasz” chce się powiedzieć: „szanuj i kochaj ludzi, bo tak szybko możesz ich stracić, spójrz tylko na przykład bohaterki tej książki”. Ale Mia - główna postać książki Gayle Forman szanowała, kochała i choć bardzo różniła się od swoich bliskich usposobieniem i pasjami, to ostatecznie los potraktował ją ozięble i niesprawiedliwie pozbawiając w wyniku wypadku samochodowego rodziców i młodszego brata. Czy to, że Mia pozostała przy życiu okazało się szczęściem, czy może kolejnym pociskiem wycelowanym w słabe i osamotnione, ciągle jeszcze dziecko?

Życie zamieniło zabawną i zabieganą codzienność w szpitalną śpiączkę. To niebywałe, że bohaterka pomimo swojego stanu, cały czas w pełni świadomie odczuwała obecność innych. Być może wszyscy walczący o odzyskanie świadomości pacjenci, przeżywają swoje cierpienie tak blisko, a jednocześnie tak daleko od ukochanych. Chciałoby się w to wierzyć, a jednak z tyłu głowy głos rozsądku krzyczy, że to tylko fikcja literacka. 

W tej książce szczególnie zrobiły na mnie wrażenie dwie rzeczy. Po pierwsze, wewnętrzna walka bohaterki, czy pozostać, czy też umrzeć, ale i pozorna umiejętność żegnania się z przeszłością, z jednoczesną próbą zaakceptowania przyszłości. 

Literatura młodzieżowa kojarzy się głównie z głupimi miłostkami, robieniem z przysłowiowej igły - widły, a także konfliktami z rodziną. W „Zostań, jeśli kochasz” wszystko jest na odwrót. Miłość zdaje się być zbyt dojrzała, jak na swój wiek, problemy przerastające siły i możliwości nastolatków, a rodzina to ciche anioły, bez których życie zdaje się nie mieć sensu. 

Zostań, jeśli kochaszwzrusza do szpiku kości. Szczególnie czytelników, którzy są wrażliwi i nieobojętni na los drugiego człowieka. I nie byłoby tak, gdyby Gayle Forman z każdą kolejną stroną, za pomocą narracji pierwszoosobowej nie zapraszała nas w coraz dalsze zakątki życia głównej bohaterki. Historia ta zaś toczy się w dwukrotnie lub trzykrotnie przyspieszonym tempie, bo czy 250 stron to dużo, by opowiedzieć czyjąś młodość? 

Ta książka nie jest cudem literatury, czy jak kto woli - objawieniem. Nic z tych rzeczy. To warta wielu łez historia, której szybko się nie zapomina, która porusza nas do głębi swoją prostotą i samym faktem, że przecież nam też mogło się to zdarzyć. 
Jak się okazuje, pierwsza część cyklu Gayle Forman, to nie tylko pozycja dla młodzieży, bo chyba każdy może znaleźć tu cząstkę własnego „ja”. To pierwsza i jak na razie jedyna część, które miała w sobie to szczególne „coś”. 




Wróć, jeśli pamiętasz
Gayle Forman
Cykl: Jeśli zostanę, tom II
288 stron
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Ocena: 7/10
2015
Wróć, jeśli pamiętasz” to książka, której akcja przenosi nas do przyszłości. Minęło trzy lata od tragicznego wypadku, który odmienił nieodwracalnie życie głównej bohaterki. Pierwsza myśl: czy to nie pójście na łatwiznę ze strony autorki, która pozbawiła nas najciekawszego dla czytelnika i najtrudniejszego dla głównej bohaterki opisu powrotu do zdrowia? Owszem, w poszczególnych rozdziałach II tomu cyklu „Jeśli zostanę” akcja wraca do ujęć z okresu „po wypadku”, jednak narrację przejął chłopak Mii - Adam - drugi najważniejszy bohater całej serii. Myślę, że ta wyrwa pomiędzy pierwszym ruchem dłoni bohaterki w szpitalu, a apogeum kariery i powrotu do zdrowia to trochę za dużo, nawet jak na wyobraźnię Mola Książkowego. 

Nie ma już rodziców, nie ma młodszego brata. Mia - absolwentka Juilliard School robi karierę jako wiolonczelistka, a jej chłopak Adam wraz ze swoim zespołem jeździ po świecie dając wspaniałe koncerty, na które bilety rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. 

Druga część została według mnie pozbawiona nuty tajemnicy, minimalizmu i prostoty, którą posiadała książka „Zostań, jeśli kochasz”. Mia i Adam w błyskawicznym tempie osiągają wszystko, co najcenniejsze na polu zawodowym, ale wewnątrz odczuwają wielką pustkę. Ona, bo straciła bliskich, on, bo jego ukochana wyjechała i pewnego dnia całkowicie zerwała z nim kontakt. Czy można porzucić miłość swojego życia z dnia na dzień? 

Jak się okazuje - nie do końca. Zaletą tej historii jest na pewno to, że dogłębnie poznajemy uczucia drugiego - najważniejszego bohatera. 
Dopiero w tej części zaczyna nam doskwierać bardzo szybkie tempo tej historii, ale i metamorfoza bohaterów. Ich losy ostatecznie całkiem przypadkowo się schodzą, a ich życie, choć bardzo odrealnione ze względu na błyskawiczny sukces odniesiony w życiu zawodowym, daje czytelnikowi nadzieję, że prywatnie też w końcu odnajdą szczęście. 

Młodzi, utalentowani, z bagażem doświadczeń. Swoją dojrzałością prześcignęli niejednego czterdziestolatka. 

Finał o dziwo zaspokoił moje wyobrażenia dając nadzieję na więcej. 
Polecam szczególnie pierwszy tom cyklu „Jeśli zostanę” wszystkim nastolatkom, ale i innym Molom, którzy postrzegają siebie jako osoby wrażliwe, a co więcej nie wstydzą się łączyć książek z paczką chusteczek. Myślę, że to coś dla Was


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Zostań, jeśli kochasz”.

Przydługi post, ale zawierający wszystko, co chciałam Wam przekazać. 

Jeśli Ci się podobał:
zostaw komentarz lub poleć w Google+.
Będzie mi bardzo miło
i z chęcią poszukam inspiracji książkowych na Twoim blogu
(jeśli oczywiście go posiadasz). 

Na koniec kieruję do Was pytania:
Czytaliście? Polecacie? Sięgniecie? 

Miłego, słonecznego tygodnia!

piątek, 17 lipca 2015

#103 Pięść Dawida („Izrael to państwo - twierdza.”)

Pięść Dawida
Tajne służby Izraela
Artur Górski 
304 strony
Wydawnictwo Znak 
Ocena: 8/10
2015
Pięść Dawida nie jest jednak rozprawą akademicką, ale przede wszystkim reportażem. Materiał do niego zbierałem w różnych krajach, głównie w Izraelu. A skoro reportaż, to będą też ludzie, z którymi miałem okazję się spotkać i wysłuchać ich nierzadko dramatycznych opowieści.”*

Artur Górski - znany przede wszystkim z bestsellerowych książek o polskiej mafii, dla mnie do momentu, w którym sięgnęłam po „Pięść Dawida”, był autorem anonimowym. 
Jego najnowsza książka już samą okładką zwiastuje, że temat którego się podjął po pierwsze nie należy do najłatwiejszych, a po drugie sieje grozę wśród większości ludzi nim zainteresowanych. 
Izraelski system wywiadowczy jest w oczach laika najpewniej najbardziej znanym. Jedynie w niektórych przypadkach ustępuje tego zaszczytnego miejsca systemowi amerykańskiemu, ale czy to że jest najbardziej znany znajduje odzwierciedlenie w tym, że jest najbardziej skuteczny? Tutaj znawcy tematu polemizują. 

* * *

Jak sam autor mówi, „Pięść Dawida” to nie rozprawa akademicka, choć niezwykle precyzyjna, jeśli chodzi o detale. Książka Artura Górskiego porusza temat Mossadu, ale również innych cywilnych i wojskowych tajnych służb Izraela. Chciałoby się zadać pytanie, czy wszystkich, ale czy sam autor tak naprawdę potrafi odpowiedzieć na to pytanie? 

Mossad, Masada, Aman. Typowy Kowalski raczej nie będzie miał pojęcia, o czym mowa. I w tym cały problem. Gdy zapytamy ludzi o pierwsze skojarzenie z Izraelem, większość odpowie: religia, konflikt, Żydzi, a mało kto zauważy szeroko rozwinięte szpiegostwo, mnóstwo udaremnionych zamachów, czy ogromną wytrwałość w dążeniu do stworzenia suwerennego państwa. 

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Dlatego, że „Pięść Dawida” jest kawałkiem naprawdę dobrego reportażu, który odpowiada na mnóstwo trapiących czytelnika pytań. Książka Artura Górskiego relacjonuje historie jednostek na tle konfliktu. Jest to pełen sprzeczności obraz spokojnych ulic Tel Awiwu z widokiem na konflikt izraelsko-palestyński. Podoba mi się, że autor pozostawia mimo ogromnej znajomości tematu, wiele niewyjaśnionych kwestii, z którymi myślący czytelnik z pewnością sobie poradzi. 

Tylko głupiec sądzi, że żyjemy w czasach pokoju, czy też względnego spokoju - jak nazywa to większość ludzi. Losy konkretnych ludzi poznanych przez Artura Górskiego w Izraelu i nie tylko, daje nam prawdziwy obraz zniekształconego na co dzień przez media tamtego rejonu świata. 

Powracając jednak do samej „Pięści Dawida” można dodać, że Izrael dysponuje ogromną siłą, a poziom rozwinięcia ich armii i służb specjalnych budzi szacunek. Autor zabiera wszystkich zainteresowanych historią w krótką, ale bardzo treściwą podróż. Po powrocie z niej zrozumienie napięć na Bliskim Wschodzie staje się dużo prostsze. 

Działanie służb rzadko jest w pełni zrozumiałe dla przeciętnych zjadaczy chleba. Może nawet lepiej, że fakty zamieniają się w plotki, te zaś w półprawdy i niedopowiedzenia. (...) Każdy w życiu za coś odpowiada i niech robi to dobrze - służby zaś funkcjonują w świecie, o którym przeciętny Gurovitz, Stein czy Silverstein nie mają zielonego pojęcia. I chyba lepiej, żeby tak zostalo.”*

Nie jest to książka na leniwe, niedzielne popołudnie, bo wymaga od czytelnika nieco zaangażowania. Polecam ją szczególnie mężczyznom, wszystkim zainteresowanym militariami, konfliktami, historią Państwa Żydowskiego i tym, którzy lubią zadawać pytania na temat współczesnego świata, a co więcej nieustannie szukają na nie odpowiedzi

Za możliwość przeczytania dziękuję
Wydawnictwu Znak.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Pięść Dawida”.


Co sądzicie o tej książce? 
 Pięść Dawida” to coś dla Was? 

Miłego Dnia Mole!  


czwartek, 16 lipca 2015

Wyniki rozdania książkowego! - „Zapiski Nosorożca”


do 12 lipca, do godziny 20:00, 
można było wysłać swoje zgłoszenie, 
dopomóc szczęściu 
i wygrać książkę Łukasza Orbitowskiego. 

Dzisiaj mam przyjemność pokazać światu komentarz, który zwyciężył,
zaintrygował mnie i zainspirował
Mam nadzieję, że Wam również przypadnie do gustu. 
Wiecznie Zaczytana bardzo chciałaby zwiedzić Japonię.
No cóż... „Zapiski Nosorożca” opowiadają o nieco innej części świata, 
ale życzę jej tego, by kiedyś jej marzenia się spełniły, 
a przeczytanie dobrej książki na pewno jej od tego nie oddali,
a wręcz przeciwnie. 

Gdybym miała taką możliwość to wybrałabym się do Japonii. Dlaczego? To proste. Kultura tego kraju zafascynowała mnie już, gdy miałam 10 lat. Od tamtej pory marzę o podróży do tego miejsca. Kiedyś planowałam nawet studiowanie Japonistyki :D Ten skrawek świata ma bogatą historię, o której niestety prawie w ogóle nie wspomina się w polskich szkołach z racji małego jej wpływu na nasz kraj. Dla mnie byłoby wielką przyjemnością poznanie jej. Również natura jest tam całkiem inna niż u nas. Marzę o podróży w maju, by móc na własne oczy zobaczyć piękne kwitnące drzewka wiśni! Ogrody w stylu japońskim są inspiracją dla całego świata, ale jestem pewna, iż żadna kopia nie oddaje ic prawdziwego uroku. No i kultura! Gejsze, o których czytałam więcej niż jedną książkę. Miejsca kultu religijnego, które są piękne i zarazem intygujące. Jedzenie, któe może w końcu przekonałoby mnie do owoców morza! Tokio, któe często jest porównywane do Nowego Jorku przez światła billboardów, które nigdy nie gasną. Mogłabym tak wymieniać przez następną godzinę, ale prawda jest taka, że Japonia jest moim największym marzeniem, bo jest kompletnie inna niż pozostałe kraje świata. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję się tam wybrać :)

Taki fascynujący skrawek ziemi wybrała Wiecznie Zaczytana. 
Kochana, już za moment piszę do Ciebie prywatną wiadomość i gratuluję wygranej.



* * *

Dla Was moje Drogie Mole Książkowe to nie koniec konkursów. 
Pamiętacie jeszcze o akcji BLOGOSFERA CZYTA? 

Jeśli nie, 

Do wygrania 6 książek!



poniedziałek, 13 lipca 2015

#102 Dopóki nie zgasną gwiazdy („Dzisiaj już wiem, że nie wolno się przyzwyczajać do złudzeń. Nasze miejsce jest tutaj, nic tego nie zmieni.”)

Dopóki nie zgasną gwiazdy
Piotr Patykiewicz
400 stron
Wydawnictwo Sine Qua Non
Ocena: 5/10
Premiera: 3.06.2015
To nie kara, ale próba. Przed Upadkiem świat był pięknym miejscem, ciepłym i zielonym, ale ludzie nie potrafili uszanować tych Bożych darów. Wydawało im się, że wszystko zawdzięczają sobie, że mogą robić, co chcą, że sami rozgrzeszą i zbawią. Zaczęli żyć tak, jakby Boga nie było, więc z dopuszczenia Pańskiego zaczął panować nad nimi Lucyfer. Od trzech wieków gnębi opornych i kusi słabych, a wszystko po to, żeby oddzielić ziarno od plew. Ci, którzy wytrwają do końca zostaną nagrodzeni. Będą świadkami narodzin nowego świata.”* 

Wakacje w pełni, ale na moim blogu będzie można przenieść się na moment w arktyczne klimaty. Śnieg i lód pokrył całą ziemię, a ludzie walczą ze sobą i dziką przyrodą o kawałek szczurzego mięsa. Tak wygląda świat po upadku, czyli świat postapokaliptyczny. To, co nastąpiło bezpośrednio po kataklizmie w książce Piotra Patykiewicza może Was przerazić. Kto zawinił? Dlaczego w takim świecie przyszło żyć ludziom i co zrobi główny bohater, żeby przeżyć? 
O tym dzisiaj na Niebieskiej Obwolucie. 

* * *

Piotr Patykiewicz - autor książki „Dopóki nie zgasną gwiazdy” to absolwent politologii, który zadebiutował blisko 20 lat temu, publikując opowiadanie pt. „Czorty” na łamach pisma „Fenix”. Dzisiaj oprócz zbiorów opowiadań może poszczycić się 6 książkami, z których najnowsza została wydana nakładem wydawnictwa Sine Qua Non. 

Dla mnie książka Piotra Patykiewicza, to przede wszystkim wygrana w konkursie, wielka niewiadoma, coś intrygującego i dzieło nieznanego autora. Co mogę dodać po jej przeczytaniu? 

Być może dziwi Was niska ocena, którą przyznałam tej książce, ale okazało się, że to literatura zdecydowanie nie w moim guście. W trakcie czytania kolejnych rozdziałów zamiast coraz bardziej wnikać w świat wykreowany przez Piotra Patykiewicza, liczyłam kartki do końca danej części. „Dopóki nie zgasną gwiazdyto książka która wyróżnia się design'em - charakterystyczną okładką, niebanalnymi ilustracjami w środku i przyjazną dla oka czcionką. Jednak zawarty w niej surrealizm, mistycyzm, jakaś dziwna, zimna nostalgia są totalnie nie w moim guście. Świat skryty pod warstwą śniegu, nie powiem, że jest lodowaty, ale zbyt melancholijny w stosunku do moich oczekiwań wobec książki. 




Główny bohater, który miał się stać ogniwem zapalnym tej książki, człowiekiem nękanym swoimi sprzecznymi uczuciami, chcącym się wyrwać z nijakiego świata, tak naprawdę wtopił się w tło. Dużo lepiej od niego wypadły postacie drugoplanowe. Dzisiaj nie potrafię nawet przytoczyć jednej charakterystycznej cechy Kacpra. Bardzo chciałam uwierzyć w niego, jako w postać literacką, ale nie potrafiłam. 

Dopóki nie zgasną gwiazdy” to jednak niezwykła gratka dla fanów gatunku. Coś czego jeszcze w polskiej literaturze nie doświadczyłam. Książka nie dla tych, którzy szukają zajęcia na leniwe, niedzielne popołudnie, ale uwielbiają fantastykę, znają się na fantastyce, nurty apokaliptyczne nie są dla nich obce i chcą poznać mało znanych twórców tego gatunku. 

Czytelnikom, którzy chcą poszerzyć swoje horyzonty, zasmakować czegoś nowego może spodobać się to, co dla mnie było po prostu słabe.
Każde doświadczenie czegoś uczy, nie każde musi się podobać. 

Książki drukowano w czasach, kiedy ludzie jeszcze mieli pewność, że los duszy zależy tylko od cnotliwego lub grzesznego życia. Po Upadku nic już nie było takie proste.”*

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytat w tytule i w treści posta pochodzi z książki Dopóki nie zgasną gwiazdy”.



Czy ktoś z Was czytał książkę Piotra Patykiewicza? 
Możecie polecić innym czytelnikom, czy wręcz przeciwnie? 

W następnym poście rozwiązanie rozdania książkowego
do którego zgłosiły się tylko dwie osoby?!

No cóż, wybór będzie prostszy. 

Będąc w temacie fantasy, z przyjemnością polecę Wam 
takie oto książki: 



środa, 8 lipca 2015

Letni festiwal książek w Biedronce! Oto książki, które możecie upolować...


Lato w pełni. 
Słońce do czerwoności rozgrzewa nasze ciała i każdy z nas woli schować się w cieniu domowego ogródka, niż wychodzić na zakupy. Niemniej jednak gdy Biedronka daje nam możliwość zakupu ciekawych książek w bardzo niskiej cenie, Mole Książkowe są w stanie przezwyciężyć lęk przed wysokimi temperaturami i wybrać się do sklepu na łowy. 

[Żródło]

Kiedy? Od 6 do 19 lipca 
Kto? Sklepy Biedronka
Co? Książki po 9,99 

Tak najkrócej możemy przedstawić zarys Letniego festiwalu książek w Biedronce. Dzisiaj postanowiłam po krótce przedstawić Wam wszystkie tytuły, które oferuje dyskont, a wybór należy do Was. Krótkie streszczenia książek wraz z okładkami pochodzą z portalu LubimyCzytac lub z mojego bloga, jeśli samej udało mi się przeczytać daną książkę. 
Zapraszam na przegląd: 

* * *

Dolce Vita
Opowieść o oliwnym gaju we Włoszech
Cathy Rogers & Jason Gibb
344 strony
Wydawnictwo Pascal
Swoją drogą zawsze ciekawiło mnie, jak można stworzyć książkę w duecie. Zawód pisarza zawsze kojarzy mi się z indywidualizmem. Co można znaleźć w książce? 

Nie wiedzieli nic o Włoszech i nikogo tam nie znali, ale uwielbiali oliwę i przygody. Cathy i Jason rezygnują z dobrze płatnej pracy producentów telewizyjnych w Los Angeles. Wraz z roczną córeczką wyruszają w podróż ku nowemu życiu we Włoszech. By zrealizować życiowe marzenie, kupują zaniedbany gaj oliwny w malowniczym Loro Piceno i z każdym dniem ich życie nabiera włoskiego smaku. Jak przekonają miejscowego policjanta, że mieszkają tu już na stałe, choć w domu nie ma wody ani prądu? 
Czy poradzą sobie z zabawną ekipą robotników-lekkoduchów?
Czy zniechęcą sąsiada do kłusowania w ich ogrodzie?... 
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 6,85/10]

Koktajlowe opowieści
Joe Cawley
320 stron
Wydawnictwo Pascal

Koktajlowe opowieści są idealną lekturą dla każdego, kto kiedykolwiek marzył o przeniesieniu się na stałe w słoneczne klimaty, by popijać drinki i korzystać z nielimitowanego słońca.

Kiedy Joe wraz ze swoją dziewczyną ma możliwość kupienia baru na Teneryfie, oczami duszy wyobraża sobie wieczne wakacje: rajskie plaże, darmowe koktajle i hiszpańską sjestę. Dlatego razem z bratem zaciąga pożyczkę u swojego ojczyma i niebawem wszyscy stają się dumnymi właścicielami baru w kanaryjskim kurorcie El Beril. 
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 5,58/10]

Zawsze o tym marzyłam 
Rita Golden Gelman
432 strony
Wydawnictwo Pascal
Niezwykła historia kobiety, która na krańcach świata poszukuje szczęścia.

Jestem współczesną koczowniczką. Podróżuję od dwudziestu sześciu lat. Nie mieszkam nigdzie na stałe, mam tylko to, co mogę ze sobą zabrać. Często nie wiem, gdzie będę za pół roku. Wiedziona instynktem podróżuję po świecie bez żadnego planu.

Poznawanie ludzi to moja pasja. Nawiązuję kontakt z miejscowymi i osiadam wśród nich, zyskując z czasem ich zaufanie. Mieszkałam pod strzechami szałasów i sypiałam w olśniewających pałacach, w towarzystwie tubylców brałam udział w religijnych ceremoniach i zapuszczałam się na terytoria czarnej magii.

W wieku czterdziestu ośmiu lat, znalazłam się na krawędzi rozwodu, rozejrzałam się wokół siebie i stwierdziłam, że muszą istnieć jakieś inne sposoby na życie. I tak właśnie jest.
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 7.18/10]

Camping Story
Emma Kennedy 
448 stron
Wydawnictwo Pascal
Czy pamiętasz czasy, gdy stłoczeni w samochodzie, obładowani po dach, z namiotem zamiast domu jechaliście całą rodziną na wakacje? Właśnie tak wyglądały wakacje małej Emmy Kennedy i jej rodziców. Każdy ich wyjazd – bez względu, czy była to dzika Walia, czy słoneczna Francja – zaczynał się wspaniale, lecz kończył katastrofą. Poturbowani, posiniaczeni, ze stratami w dobytku i „na psychice” wracali do domu przysięgając sobie, że był to ich ostatni wyjazd na camping. I że za rok już na pewno pojadą do miłego hotelu ze śniadaniem i basenem.
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 6.88/10]

Wayne Rooney
Moja historia

Wayne Rooney
300 stron
Wydawnictwo Sine Qua Non

Jaka jest prawdziwa historia jednego z najlepszych piłkarzy na świecie? Czy pierwsze oznaki piłkarskiego geniuszu były widoczne już w Croxteth, na przedmieściach Liverpoolu? Jakie wydarzenia z dzieciństwa ukształtowały jego charakter? I jak oszałamiający skok do sławy i fortuny zmienił pozornie nieśmiałego, fantastycznie utalentowanego młodego chłopaka?
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 6.14/10]

Stulatek,
który wyskoczył przez okno i zniknął
Jonas Jonasson
416 stron
Wydawnictwo Świat Książki
POLECAM!

Kto śledzi mojego bloga, ten wie, że jestem ogromną fanką Jonasa Jonassona. Sama kupiłam tę książkę w Biedronce, ale wtedy kosztowała około 25 złotych! Nabycie jej za 9,99 to wielka okazja. 
Czytając powieść Jonasa Jonassona i poznając skomplikowaną historię życia Stulatka uśmiech nie schodził mi z twarzy. Książka jest zabawna, przewrotna, oryginalna jeśli chodzi o konstrukcję fabuły i dzięki temu wprost stworzona do ekranizacji. Oczywiście po jej przeczytaniu było mi smutno, że Alan jest Szwedem, a nie Polakiem, i że nie jest ani moim dziadkiem, ani moim wujkiem, ani że nie będę mogła z nim porozmawiać. 
[NiebieskaObwoluta - link do recenzji - moja ocena: +9/10, ocena na portalu LC: 7.53/10]

Wyścig po miłość 
Jane Costello 
392 strony
Wydawnictwo Remi
Jeśli lubisz powieści Sophie Kinselli i Emily Griffin, ta książka na pewno Ci się spodoba. Abby Rogers już się zdarzało dbać o linię - wtedy zamiast dwóch babeczek z jagodami zjadała na śniadanie jedną. Odkąd pochłania ją prowadzenie własnej firmy, Abby nie ma czasu ani na ćwiczenia, ani na miłość. Kiedy atrakcyjny trener zachęca ją, by dołączyła do Klubu Biegacza, Abby nagle odczuwa nieodpartą ochotę na aktywność fizyczną. Niestety, pierwszy trening to upokorzenie: nie dość, że musi ćwiczyć w różowych legginsach, to jeszcze o mało nie wypluwa płuc. Po takim upokorzeniu zarzeka się, że nigdy nie wróci do klubu. 
Wtedy jej pracownica Heidi zjawia się w firmie z bardzo złą wiadomością, która na zawsze odmieni ich życie.
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 6.99/10]

Uwodzicielki
Mingmei Yip
400 stron
Wydawnictwo Świat Książki 
Nowa powieść autorki bestsellerowej „Pieśni Jedwabnego Szlaku” i „Pawilonu Kwiatu Brzoskwini” o kobietach w dawnych Chinach, rasowych femmes fatales, które potrafiły rzucić mężczyznę na kolana lub doprowadzić go do zguby. Camilla, młoda sierota z Szanghaju, zostaje adoptowana i trafia do bogatego domu. Jednak gdy z dziewczynki zamienia się w kobietę, pojmuje, że jej adoptowanie to nie uśmiech losu, ale część intrygi uknutej przez szefa gangu, Starszego Brata Wanga. Camilla szkoli się w śpiewie, tańcu, rzucaniu nożami i akrobatyce – wszystko po to, by przyciągnąć uwagę wroga Wanga, bezwzględnego Mistrza Lunga. Zostawszy jego kochanką, Camilla poznaje dwie intrygujące kobiety: Cień i Tęczę Chang. Obie stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i pozycji Camilli. Jednak jeszcze większe niebezpieczeństwo grozi jej ze strony najstarszego syna Mistrza Lunga, Jinyinga, który gardzi ojcem, lecz kocha Camillę. Szansą ucieczki może być tylko eliminacja Lunga, ale za jaką cenę?
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 6.23/10]

Wszystkie kwiaty Szanghaju
Duncan Jepson
272 strony
Wydawnictwo Świat Książki 
Dla młodych Chinek mieszkających w Szanghaju lat 30 XX wieku, obowiązek zawsze był ważniejszy niż osobiste pragnienia

Dla Feng oznacza on zaaranżowane przez rodziców małżeństwo z bogatym biznesmenem. W zamkniętym światku państwa Sang - gdzie publicznie celebruje się tradycję, a w zaciszu domowym okrucieństwo - wypełnienie obowiązku jest równoznaczne z wydaniem na świat męskiego potomka, dziedzica i następcy rodu.

Żyjąc w złotej klatce, Feng czuje się coraz bardziej rozżalona i planuje wzięcie odwetu za zły los. Refleksja i opamiętanie przychodzą dopiero po latach. Tymczasem Chiny zalewa gwałtowna i bezlitosna fala rewolucji.
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 7.37/10]

Pod Mocnym Aniołem
Jerzy Pilch
192 strony
Wydawnictwo Świat Książki 
POLECAM!
Tak, czytałam. W formie e'booka i z czystym sumieniem polecam. 
Najgłośniejsza powieść Jerzego Pilcha, uhonorowana Nagrodą Literacką NIKE 2001. 
I wchodziłem do gospody "Pod Mocnym Aniołem", i w celu uporządkowania doznań wypijałem cztery pięćdziesiątki. Potem w pobliskim sklepie kupowałem butelkę wódki i stawiałem czoło rozgardiaszowi przedmiotów. Nieładowi nieustannie wzbierającemu w opuszczonym przez moje żony mieszkaniu nie byłem bowiem w stanie sprostać na trzeźwo, choć czyniłem to wytrwale, mam bowiem usposobienie skrajnie pedantyczne.
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 6.73/10 - moja ocena: 8/10]

Ryszard Kukliński
Życie ściśle tajne

Benjamin Weiser
Około 330 stron
Wydawnictwo Świat Książki 

Autor przez 12 lat badał archiwa CIA i w utajnionym miejscu spotykał się z Ryszardem Kuklińskim. W 1992 roku przeprowadził wywiad-rzekę z pułkownikiem. W opinii Weisera Kukliński jest bohaterem, który w znaczący sposób przyczynił się do rozmontowania sowieckiej machiny militarnej, narażając życie. Wypowiedzi pułkownika autor weryfikował m.in. w rozmowach z wieloma oficerami CIA. Rozmawiała też z generałami Jaruzelskim, Kiszczakiem i Siwickim. Książka zawiera wiele nigdy wcześniej nie ujawnionych szczegółów dotyczących działalności CIA. Pokazuje, jak ważne są źródła osobowe i praca ludzi dla powodzenia tajnych misji.
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 7.47/10]

Biedronka proponuje nam takie wydanie: 

[Źródło]
 
Play
Javier Ruescas
Pierwszy tom cyklu: Play
464 strony
Wydawnictwo Jaguar
Dwaj bracia różni jak dzień i noc. Jeden wielki przekręt.

Aaron i Leo wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego. Aaron jest wrażliwy i zamknięty w sobie. Leo marzy o byciu gwiazdą. Aaron ma złamane serce. Leo walczy z całym światem. Aaron fantastycznie śpiewa, komponuje i nagrywa piosenki, nie ma jednak odwagi dzielić się nimi ze światem. Leo zrobi dosłownie wszystko, by tylko zaistnieć w show biznesie.

Kiedy Leo odkrywa nagrania brata, wpada na szalony pomysł, którym nie ma zamiaru dzielić się z Aaronem. Równanie jest proste: świetny głos Aarona + rewelacyjny wygląd Leo = wielka popularność.

Już niebawem nakręcony chałupniczą metodą teledysk z Leo w roli głównej podbija You Tube.
[LubimyCzytac.pl / Ocena na portalu: 7.44/10]


Po przeglądnięciu oferty Biedronki nabrałam ochoty na Zawsze o tym marzyłam oraz Wszystkie kobiety Szanghaju. Co sądzicie o tych książkach? Znalazło się tam coś dla Was? 

Miłego dnia!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...