czwartek, 21 maja 2015

#96 Uwikłanie („Nie wszystkie tajemnice powinny wyjść na jaw. Czasami cena krzywdy jest zbyt wysoka.”)

Uwikłanie
I tom przygód Teodora Szackiego
Zygmunt Miłoszewski
300 stron
Wydawnictwo W.A.B.
Ocena: 9/10
Boniczka patrzył na niego przestraszonym wzrokiem. Ludzie często reagowali w ten sposób na obecność prokuratora. Policjant był dla nich kimś do zaakceptowania. Łaził po osiedlu w mundurze, spisywał żuli, brał łapówki, jak się jechało za szybko po pijaku. (...) Prokurator kojarzył się z urzędnikami, z którymi nigdy nie szło nic załatwić...”*

Lektura „Ziarna prawdy” utwierdziła mnie w przekonaniu, że bardzo szybko stęsknię się za prokuratorem Teodorem Szackim. Oto i on. Znowu. Tym razem już nie w Sandomierzu, a w Warszawie i do tego nie jako mąż, który zdradza, a raczej jako facet przechodzący kryzys wieku średniego.
Po „Ziarnie prawdy” mój apetyt na dobry kryminał zwiększył się podwójnie. Całe szczęście, że przede mną jeszcze „Gniew”.
Dzisiaj zapraszam Was na spotkanie z SB, PRL-owską egzystencją i terapią ustawień...


***

Terapia ustawień to dość intrygujący, a jednocześnie bardzo skomplikowany i pozornie bezsensowny sposób, by pomóc pacjentom w „ogarnięciu” ich wnętrza. Polega na tym, że w czasie grupowej terapii, poszczególne osoby przybierają inne role, od tych które wcześniej były im przepisane w danej zbiorowości. Ktoś staje się czyjąś matką, ktoś inny staje się na moment czyimś bratem. Osoba pełniąca symbolicznie swoją rolę w danym miejscu powinna przeżywać identyczne uczucia jak pierwowzór. Innymi słowy, gdy „wchodzisz” w rolę, zatracasz się w niej bez reszty... Czy to może poprowadzić do tragedii?

W czasie jednego z wyjazdów na terapię ustawień zamordowany zostaje niejaki Henryk Telak. Pierwsze podejrzenia padają na cztery osoby, z którymi spędził ostatnie godziny życia. Kto był w stanie zamordować go z zimną krwią poprzez wbicie długiego rożna w oko i przeszycie nim czaszki.

Henryk Telak postanowił wziąć udział w terapii ustawień, bo chciał uporządkować splątane więzy rodzinne. Po samobójczej śmierci córki zamknął się na otoczenie, a terapia ustawień spadła mu jak z nieba. Spadła mu jak z nieba... Prosto na głowę i jak się później okazało, był to upadek zorganizowany i zaplanowany dużo, dużo wcześniej przez osoby, które postanowiły wyrównać rachunki z przeszłością. 

Metoda ustawień rodzinnych, do której odwołuje się Zygmunt Miłoszewski w pierwszym tomie przygód prokuratora Teodora Szackiego to bardzo intrygująca, ociekająca tajemnicą i grozą historia, która przyciąga czytelnika już od pierwszych stron. Bo jak to możliwe, że obcy człowiek postawiony symbolicznie na miejscu kogoś z rodziny ma takie same uczucia jak osoba, którą odgrywa. Nic dziwnego, że sam pomysł na tę terapię został okrzyknięty na świecie kontrowersyjnym. Choć wybitni znawcy dziedziny psychologii odżegnują się od metod zbliżonych do terapii ustawień, to zyskała na świecie mnóstwo zwolenników pomimo swoich antychrześcijańskich cech.

Uwikłanie” to kolejny bardzo dobry i trzymający w napięciu kryminał od Zygmunta Miłoszewskiego, po który miałam okazję sięgnąć. Oprócz wątku głównego skupionego wokół wspomnianej terapii, znajdziecie tu, mówiąc brutalnie, cały szereg innych trupów i będziecie próbowali ich połączyć z pierwszą sprawą. Osoba Teodora Szackiego została opisana równie drobiazgowo jak w przypadku „Ziarna prawdy”. W pierwszej części powracamy jednak do jego życia rodzinnego, potrzeby zmian, kryzysu w małżeństwie, a także poznajemy fundamenty podjętych przez niego w kolejnej części decyzji. Nic nie zmienia się jednak w kwestii profesjonalizmu, żądzy odkrycia prawdy i determinacji. To nadal ten sam Szacki, za którym się tęskni po przeczytaniu ostatniej strony.

Gdzieś tej Warszawie brakuje uroku Sandomierza. Niemniej jednak warto wrócić do 2005 roku i wraz z prokuratorem Szackim odkryć tajemnice, które strzegą siły o wiele groźniejsze, niż sama rodzina.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytat pochodzi z książki Uwikłanie


Spójrzcie tylko, jeszcze „Gniew” i Czarna Seria W.A.B. 
stanie się tylko wspomnieniem w mojej głowie. 

#96 recenzja na blogu NiebieskaObwoluta została opublikowana!
Co z okazji #100 recenzji? 
Może jakieś książkowe rozdanie? 

Maj to ciężki miesiąc spod znaku zbliżającej się sesji, 
dobrze że chociaż Maturzyści mogą teraz z nowymi siłami 
powrócić na salony blogosfery. 

Pozdrawiam ciepło 
i zapraszam na mój profil na Instagramie
gdzie znajdziecie mnóstwo książek (i nie tylko)! 

8 komentarzy:

  1. Muszę w końcu poznać twórczość Miłoszewskiego! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyle dobrego się już naczytałam o kryminałach Miłoszewskiego, że muszę go w końcu poznać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś coś wewnętrznie mnie zniechęca do tej książki, mimo ze nasłuchałam się samych pozytywów :) Chyba muszę się przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I słuchajcie! Jeśli chodzi o tytuł, to zdecydowanie mam odmienne poglądy, ale te słowa najlepiej opisują istotę "Uwikłania". :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, całkiem dobry kryminał, jednak to drugi tom bardziej mnie przekonał do prozy autora ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie zaczynam :) Wypożyczyłam i "Uwikłanie" i "Ziarno prawdy". Umieram z ciekawości.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś przeczytam, ale nie jest to na pewno książka na początku mojej czytelniczej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam "Gniew", który bardzo mi się spodobał, koniecznie muszę więc zabrać się za tę.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...