czwartek, 2 kwietnia 2015

#91 Odłamki („Reżimy się zmieniają, ale nie trwają długo i po jakimś czasie ludzie chcą uciekać.”)

Odłamki
Ismet Prcić
432 strony
Wydawnictwo Sine Qua Non
Ocena: 7/10
Premiera: 
18 marca 2015
Weź xanax i pisz - powiedział. - Zapisuj wszystko.”*

Te słowa wypowiedział lekarz do Ismeta - autora książki „Odłamki”, która oprócz tego, że jest imigracyjną relacją z oblężonego wojną kraju, to jest jednocześnie elementem terapii. Książce bośniackiego pisarza można jednak przypisać o wiele więcej funkcji. W zasadzie już dawno nie miałam okazji zmierzyć z czymś tak wielowymiarowym, a jednocześnie przecież tak osobistym. 
Teraz zastanawia mnie tylko jedno. 
Czy to na pewno debiut literacki? 

Odłamek powstaje w wyniku rozerwania skorupy pocisku pod wpływem zawartego w nim materiału wybuchowego. Fizyk powiedziałby, że „odłamek o energii większej niż 100 J jest odłamkiem skutecznym przy zwalczaniu siły żywej”**, a ja powiem, że jest to cichy zabójca, który zmasakrował miliony ciał. 
Odłamki to także odmienne narodowości, które choć wywodzą się z jednej całości, żyją swoim własnym życiem. 


* * *


Narastające antagonizmy na półwyspie bałkańskim doprowadziły do wybuchu najbardziej krwawego konfliktu po drugiej wojnie światowej. Wojna domowa, w której po przeciwnych stronach stanęli bośniaccy Serbowie i władze Bośni i Hercegowiny stała się przyczyną śmierci ponad 110 tys. osób. Chciałoby się zapytać, po co to wszystko. Dlaczego blisko 2 miliony ludzi musiało zyskać status uchodźcy? Wy, którzy rozpoczynacie wojny, zobaczcie co zrobiliście prostym ludziom

Ismeta poznajemy w momencie, kiedy koła samolotu linii KLM dotykają amerykańskiej ziemi. W tym oto samolocie znajdują się Bośniacy chcący zaznać lepszego życia. Prcić nie był pierwszym w swojej rodzinie, który przeszedł ten szlak. Już jego dziadek i stryjek uciekli ze swojej ojczyzny, bo jak wiadomo „reżimy się zmieniają, ale nie trwają długo i po jakimś czasie ludzie chcą uciekać”*. 
Ismet nie jest szczęśliwy. W Bośni nie mógł zaznać spokoju, a w Ameryce szczęścia. Najlepszą alternatywą dla niego byłoby stworzenie trzeciego lądu, na którym mógłby zamieszkać i w końcu czuć się bezpiecznym. 

Odłamki” to książka niezwykle trudna. Ismet nie ubiera swojej historii w zgrabne słowa, podobnie jak uczuć, a jego relacja jest bardzo ogólna. Najpierw trzeba posiąść umiejętność czytania między wierszami, a dopiero później sięgać po tę książkę. Główną domeną tej książki okazuje się młodość w obliczu wojny, która przeradza się w zespół stresu pourazowego i egzystencję chorego człowieka, który nie był w stanie udźwignąć tego, co go dotknęło. To ostatnie widać po sposobie w jakim Ismet Prcić układał zdania, budował scenę, pojedynczą historię, a także całą fabułę. 
Sposób w jaki wojna zniszczyła zniszczyła Ismeta, jego rówieśników i rodziców jest przerażający, smutny, budzi grozę i powoduje gęsią skórkę. Emocje te, jeszcze bardziej się uwypuklają, gdy powędrujemy spojrzeniem na okładkę i zawiesimy oczy na smutnym obliczu małego chłopca. 

Odłamki” stają mi przed oczami jako lektura bardzo chaotyczna. Szczególnie tajemniczym bohaterem zdaje się być postać Mustafy - żołnierza, dla którego front to chleb powszedni. Nadal dogłębnie zastanawiam się, kim tak naprawdę był jeden bohater dla drugiego i kiedy widzę pytania innych „Kim jest Nalić? Co łączy go z Ismetem?” pozostawione bez odpowiedzi, wiem, że to nie tylko moja przypadłość i nie tylko moja zagadka do rozwiązania. 

Na temat języka książki można wspomnieć, że był niekiedy wulgarny. Dla jednych to coś odpychającego w książce, dla drugich niezbędne w celu wyrażenia emocji. W tym przypadku, skłaniam się ku tej drugiej możliwości. Wulgaryzmy były tu potrzebne, były niezbędne i wybaczyłabym autorowi, gdyby pojawiło się ich więcej. 

Oto pokłosie konfliktu. Ci wszyscy biedni, zranieni ludzie. Chciałabym napisać, że musicie przeczytać tę książkę i że została stworzona dla Was, ale tak nie jest. Aby to powiedzieć, musiałabym mieć pewność, że jesteście przygotowani, aby ją zrozumieć. Jednocześnie czuję gdzieś w głębi serca, że sama chciałabym przeczytać ją w przyszłości jeszcze raz i dostrzec to, na co teraz mój wzrok nie zwrócił uwagi. 
Odłamki” pojawiły się w wyjątkowym momencie, w końcu tylko głupiec określi XXI wiek spokojnym okresem w dziejach ludzkości. Jak się okazuje, cały nasz świat składa się z odłamków i nasza w tym głowa, by go poskładać w całość. Czy to w ogóle możliwe? 

Interesujący debiut. 


Za możliwość przeczytania
dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non.
Recenzja bierze udział w konkursie zorganizowanym 
przez wydawnictwo Sine Qua Non. 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty  pochodzą z książki Odłamki”.
** z definicji słowa Odłamek” w wikipedii.


Odłamki” to książka, na którą czekałam bardzo długo. 
Jak widzicie na zdjęciu, następną lekturą po którą sięgnę będzie W cieniu”. 

Jednocześnie już w tym miejscu, chciałabym Wam życzyć 
radosnych i zdrowych Świąt. 
Aby dopisała Wam pogoda. 
I żebyście na długo nie opuszczali swojego blogowego świata. 
Naładujcie akumulatory i wracajcie z ogromną porcją nowych książek.

14 komentarzy:

  1. "Odłamki" mam w planach, chociaż na razie jest poza moim zasięgiem. Tobie również życzę zdrowych, spokojnych i wyciszających Świąt:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na okazję i chwilę czasu, by dorwać tę książkę, zdecydowanie muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta chaotyczność trochę mnie odstrasza. A po okładce spodziewałabym się mocnego horroru.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad tą książką, ale cieszę się, że jej nie wzięłam. Na takie trudne i pełne emocji historie trzeba mieć mocne nerwy, szczególnie , że poruszane są w niej wątki wojenne, których ja nie przyjmuje. Ostatnio jednak skłaniam się ku lżejszy pozycjom. Nie ukrywam jednak, że książka wydaje się ciekawa i w przyszłości możliwe, że sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda jedynie, że to książka tak chaotyczna. Ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka przejmująca i jak najbardziej na czasie. Najbardziej doświadczają wojny cywile i dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie recenzja też napisana - tylko kiedy ją wypuścić, nie ma w ogóle czasu! Co do samej książki: nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam coś tak trudnego i lekkiego zarazem.
    http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam zamiar ją przeczytać w te święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekałam na pierwsze recenzje tej książki..;.. chyba dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o książce, ale widzę, ze jest warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  11. Spodziewałam się, że "Odłamki" będą mocno wstrząsającą lekturą. Po Twojej recenzji po prostu muszę przeczytać tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. myslalam o przeczytaniu ale w ostatecznosci zrezygnowalam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie dla mnie. Wydaje mi się, że bardzo opornie szłoby mi jej czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Do mnie przemawia, na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...