poniedziałek, 16 lutego 2015

English Matters 50/2015

* * *
Wiem, wiem. Większość z Was przeczytała już najnowszy numer English Matters. Ja dopiero niedawno miałam okazję kupić i przeczytać 50 wydanie magazynu dla uczących się języka angielskiego.  Oto co ciekawego w nim znalazłam. 


Choć to dopiero drugi magazyn English Matters zakupiony przeze mnie, to starsi czytelnicy mogą razem z najnowszym wydaniem obchodzić imponujący jubileusz. 50 numer English Matters to czas na podsumowania i dość długi list od redakcji
English Matters to magazyn istniejący od 2006 roku. Jego fanpage na Facebook'u istnieje od 2010 roku, a teraz czytelnicy mogą razem z redakcją współtworzyć to czasopismo. W 50 wydaniu mieliście okazję wziąć udział w dwóch konkursach. Mam nadzieję, że możliwość wygrywania wydań i prenumerat English Matters stanie się teraz stałym punktem tego czasopisma. 


Okładka najnowszego numeru English Matters przedstawia księżną i księcia Cambridge wraz z małym synkiem. Artykuł z działu People and Lifestyle nawiązując do tego, że księżna Kate spodziewa się kolejnego dziecka, wspomina jak Kate Middleton poznała Williama, porównuje ją do matki Williama czyli Diany, a także opisuje jak primogenitura wpłynęła na ukształtowanie się obecnej władzy w państwie. 


Jedyny wywiad w 50 numerze English Matters, który dotyczy pracy w Departamencie Stanu, a który znajdziecie już na 11 stronie. Nie jest to artykuł, który może zainteresować wszystkich, ale z pewnością można tu znaleźć bardziej wymagające słownictwo. Poza tym About the US Department of State pokazuje, że EM jest bardzo wszechstronny jeśli chodzi o tematykę tekstów. 


Każdy z nas szukał, bądź będzie szukał sposobu na to, by ułatwić sobie naukę. Kto z nas nie korzystał kiedyś z pomocy karteczek samoprzylepnych, oklejając nimi każdy kawałek swojego biurka? Artykuł Making Learning Easier poleca nagrywanie wykładowców i lektorów na dyktafon, korzystanie z tabletu zamiast noszenia mnóstwa książek, czy nawet używanie z interaktywnego długopisu, który zapisuje nasze notatki w formie cyfrowej
Jak się okazuje, czasami jedynym rozwiązaniem jest więzienna kula, która przykuwa nas do siedzenia na kilka godzin. Niestety nic nie jest w stanie pomóc nam w nauce tak, jak prawdziwa i szczera chęć. 


Nie sądziłam, że w English Matters znajdę również artykuł o książce 50 twarzy Greya, a właściwie jej ekranizacji. Nie jestem zwolenniczką tego typu Blockbusterów, które nic nie wnoszą do historii kina, prócz stanu podniecenia u najmłodszych widzów. Grey Uncovered wspomina jak narodziła się trylogia autorstwa E.L. James oraz opisuje genezę całego sukcesu serii książek. Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że korzenie powieści E.L. James sięgają Zmierzchu Stephenie Meyer. 


English Matters w artykule University with a Soul w dziale Culture przygląda się kilku starszym uniwersytetom ze Szkocji, Walii oraz Irlandii. Która uczelnia jest gloryfikowana przez autorów artykułu? Oczywiście ta, na której studiowała księżna i książę Cambridge, czyli St Andrews. Drugą ważną dla Szkocji placówką oświaty jest University of Edinburgh. W Walii znajdziemy Cardiff oraz Aberystwyth University, a na przykład w Irlandii, Trinity College, o którym więcej możecie poczytać w najnowszym numerze EM. 


Wstyd się przyznać, ale nie znałam wcześniej piosenki American Pie. Interpretacja tekstów piosenek w języku polskim przysparza mi często wiele problemów, a co dopiero w języku angielskim. Oby więcej takich artykułów, dzięki którym mam co nucić pod nosem. 
So bye, bye Miss American Pie



Artykuł z działu Language, choć zawiera intrygujące obrazki, to uświadamia nam, że język angielski jest usiany mnóstwem idiomów, które zawierają imiona. English Matters rzuca światło na to, dlaczego Larry was always so happy i skąd wziął się Uncle Bob


Pamiętacie 49 numer English Matters, a w nim Pekin? Tym razem przenosimy się do jednej z europejskich stolic, a mianowicie do Amsterdamu. Z czym kojarzy nam się Holandia? Jednym z serami, innym z marihuaną, a ja Wam powiem, że o wielu tajemnicach Amsterdamu nie macie pojęcia. Polecam Wam ten artykuł, bo dział Travel nigdy nie zawodzi i z przyjemnością się do niego powraca


Zbliżając się do końca 50 numeru magazynu, znajdziemy kilka interesujących porad. Wśród nich na przykład słownictwo przydatne podczas wyjazdu w góry zagranicę. Jak zameldować się w hotelu? Jak wypożyczyć sprzęt? Co przyda nam się, kiedy będziemy w kolejce liniowe? Zdawać by się mogło, że same proste rzeczy, jednak w kontakcie face to face, mogą sprawić duże problemy. 


Na koniec artykuł Annual Celebration z działu Leisure. Co świętujemy co roku? Dlaczego? I jak świętujemy? Czy naprawdę lubimy powracać do tych samych rocznic? 
Na te pytania znajdziecie odpowiedź w English Matters.


Do najlepszych artykułów tego numeru zaliczyłabym:
Making Learning Easier, American Pie oraz Dizzying Amsterdam. 
Do najgorszych: Grey Uncovered. 
Wewnątrz znajdziecie także wkładkę 
z budową Phrasal Verbs.

A Wy, 
co najlepiej wspominacie z tego wydania English Matters? 

Miłego tygodnia!

9 komentarzy:

  1. Jeden z ciekawszych numerów, moim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podobał mi się w tym numerze artykuł o Amsterdamie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie artykuły bardzo mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej podobał mi się artykuł o Uczelniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie czytałam tego magazynu, bo nigdzie się na niego nie natykam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z poprzednim numerem nie miałam problemu, ale na ten musiałam trochę poczekać, aż pojawił się w Empiku.

      Usuń
    2. Kupujesz je w Empiku? W jakimś większym mieście czy takim średnim? Bo tyle się dobrego naczytałam, że zdecydowałam też zacząć kupować niemiecką wersję, ale właśnie nie wiem, gdzie bym ją mogła dostać :c

      Usuń
    3. Rzeszowski Empik. W Empiku nie powinnaś mieć problemu z zakupem różnych wersji językowych tego magazynu, a może preferujesz prenumeratę? :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...