czwartek, 5 lutego 2015

#81 Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął („Tacy, co to ino prawdę godoją, toż to ni warto ich słuchać.”) + Zapowiedź

Stulatek,
który wyskoczył przez okno zniknął
Jonas Jonasson
416 stron
Świat Książki
Ocena: +9/10
Można by pomyśleć, że mógł się zdecydować wcześniej albo przynajmniej mieć na tyle przyzwoitości, żeby poinformować otoczenie o swojej decyzji. Ale Allan Karlsson nigdy zbyt długo nie rozważał swoich decyzji.”*

Przydługi tytuł, okładka z filmu, mało znany autor i do tego kupiona w Biedronce. Nie zwiastuje to książki, która mogłaby skraść moje serce. A jednak. Ponad milion sprzedanych egzemplarzy w samej Skandynawii świadczy o tym, że przygody Pana Dziadka zachwyciły nie tylko mnie. 
Dzisiaj opowiem Wam o Alanie Karlssonie, którego trudno nie polubić, a także o całym minionym stuleciu, a właściwie o tym, jak jeden mieszkaniec domu spokojnej starości zmieniał jego bieg. 

Jonas Jonasson - autor pochodzący ze Szwecji wykreował postać mężczyzny, który w dniu, w jakim go poznajemy obchodzi setne urodziny. Musicie przyznać, że nie często na torcie można ujrzeć trzycyfrową liczbę świeczek. To wydarzenie stało się na Jonassona punktem wyjścia do napisania powieści z jednej strony kryminalnej, a z drugiej - komediowej. Co może wyjść z przemieszania kryminału z komedią? Czarna komedia? Albo po prostu historia życia Alana Karlssona. 

Jak Alan Karlsson trafił do domu spokojnej starości, w którym jedna z opiekunek o imieniu Alice „truje” mu codzienną egzystencję, dowiecie się na końcu książki. Wiedzcie jednak, że znudzony dziadek, któremu nie podoba się życie w czterech ścianach, szybko bierze sprawy w swoje ręce. Stulatek podejmuje spontaniczną decyzję i w swoich kapciach wychodzi z budynku... Przez okno. I tak zaczyna swoją najbardziej emocjonującą, i jak się może zdawać ostatnią przygodę życia. 

Alan Karlsson nie wyznaczył sobie początkowo innego celu, jak tylko dworzec autobusowy. Tam nie wiedzieć czemu, ukradł pewnemu młodemu, pozbawionemu kultury człowiekowi walizkę i wraz z nią udał się w kierunku przypadkowej miejscowości. Po drodze znalazł towarzysza swojej podróży, którego kontakty z prawem były, jakby to ująć, skomplikowane. A gdy do tego dowiedział się, że w walizce znajduje się 50 milionów, sam nie pojęcia, czy jest to dla niego powód do radości, czy też rozpaczy. 

Niejednego człowieka w czasie kolejnego miesiąca od ucieczki Stulatek pozna. Z niektórymi będzie to dłuższa relacja przechodząca w przyjaźń, a dla innych będzie to ostatnie spotkanie w życiu. Okazuje się, że wielka feta zaplanowana dla niego z okazji urodzin, była niczym w porównaniu z tym, co czekało go po ucieczce przez okno. I pomyśleć, że nam czytelnikom wydawało się, że staremu Dziadkowi odbiło na starość. Zdziwicie się, gdy poznacie przeszłość Alana Karlssona. 

Jonas Jonasson zastosował w swojej książce swego rodzaju dwutorowość. W jednym rozdziale opowiada to, co dzieje się w życiu Stulatka teraz, a w drugim opowiada jego życie od samych narodzin. Jak się okazuje bohater nieźle namieszał w minionym stuleciu. Miał okazję jeść kolację z Trumanem, lecieć samolotem z Chirchillem, pić wódkę ze Stalinem i poznać Mao Zedonga. „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknąłto wspaniała podróż (z przymrużeniem oka) przez miniony wiek. Najważniejsze wydarzenia XX wieku, nabrały w tej książce nowego życia i kolorytu. Nawet Stalin nie taki straszny, gdy znajduje się obok niego Alan Karlsson.


Czytając powieść Jonasa Jonassona i poznając skomplikowaną historię życia Stulatka uśmiech nie schodził mi z twarzy. Książka jest zabawna, przewrotna, oryginalna jeśli chodzi o konstrukcję fabuły i dzięki temu wprost stworzona do ekranizacji. Oczywiście po jej przeczytaniu było mi smutno, że Alan jest Szwedem, a nie Polakiem, i że nie jest ani moim dziadkiem, ani moim wujkiem, ani że nie będę mogła z nim porozmawiać. 

Jedyne do czego mogłabym się przyczepić, to że proporcjonalnie do liczby stron, skracała się relacja z tego, co działo się w życiu Stulatka i jego przyjaciół aktualnie, a powiększał się opis wydarzeń z przeszłości. Innymi słowy, brakowało mi równowagi między tymi rozdziałami. Jednak to drobny mankament w stosunku do tego, jak dobrze było się oderwać od codziennej, szarej rzeczywistości dzięki tej powieści. 

Błyskotliwa i niesamowita. Pozostaje mi tylko obejrzeć film. 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty pochodzą z książki Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął”.

Analfabetka,
która potrafiła liczyć
Jonas Jonasson
Wydawnictwo W.A.B
Premiera: 18.02.2015
Oto na co czekam po Stulatku...”.

Czy ktokolwiek mógłby oczekiwać, że ubogie afrykańskie dziecko wmiesza się pewnego dnia w świat międzynarodowej polityki na najwyższym szczeblu? Nombeko Mayeki przywykła do znacznie większych niespodzianek. Autor międzynarodowego, zekranizowanego bestsellera "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął" znów daje przezabawną lekcję historii najnowszej. [LubimyCzytac]

Premiera już 18 lutego. Myślę, że na mojej półce Stulatek...” z Analfabetką...” będą się świetnie razem prezentować. 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 

Czytaliście, a może macie w planach jedną z książek Jonasa Jonassona? 
Miłego dnia!

13 komentarzy:

  1. aaa mogłam kupić, żałuję że tego nie zrobiłam. Ale koniecznie muszę przeczytać jak trafi się okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z chęcią przeczytałabym o Panu Dziadku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymałam ją w ręce w Empiku ostatnio... Ale jednak się nie zdecydowałam i teraz żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach i sporo sobie obiecuję po tej książce. Muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że jestem szczęściarą, bo książkę otrzymałam, całkiem przypadkowo zresztą, w prezencie. Bardzo się cieszę. :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo rzadko czytam humorystyczne książki, ale brakuje mi czasem takich... może na tę się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam strasznie wielką ochotę na tę książkę, wydaje się być taka oryginalna. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi nietuzinkowo, ale nie wiem, czy sięgnę;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo dobrego słyszałam o tej książce, a Twoja recenzja tylko mnie w tym wszystkim upewnia. Z pewnością sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam film, który bardzo mi się podobał. Książka na pewno musi być jeszcze lepsza, na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też kupiłam tę książkę w Biedronce, ale w przeciwieństwie do Ciebie wiedziałam, że to jest świetny zakup :)) Polecało mi ją wiele osób, dlatego po Twojej recenzji utwierdziłam się tylko w przekonaniu o jej "fajności" ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę, widząc tak pozytywny odbiór tej książki! :)

      Usuń
  12. Stulatek bardzo mi się podobał na zwiastunach i zdecydowanie nastawiam się na czytanie:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...