wtorek, 13 stycznia 2015

#76 Oddychając z trudem („Upiorna przeszłość wciąż daje o sobie znać...”) Przedpremierowo!

Oddychając z trudem
II tom serii ODDECHY
Rebecca Donovan
544 strony
Wydawnictwo Feeria (Young)
Premiera książki: 14 stycznia 2015!
Ocena: 9/10
Sześć miesięcy temu byłam martwa. Serce przestało bić w moich piersiach. Oddech nie wydobywał się spomiędzy warg. Wszystko minęło. Nie żyłam.”*

Sześć miesięcy temu Emma była martwa. Z pewnością poniosła śmierć duchową, jednocześnie balansując na granicy śmierci fizycznej. Przemoc, którą stosowała wobec niej jej ciotka Carol, ostatecznie osiągnęła apogeum, o czym czytaliśmy w „Powód by oddychać” - książce, która swoją premierę miała 24 września 2014. 

***

Spektakularnie zakończona pierwsza część doczekała się swojej kontynuacji. Wydawałoby się, że wszystko na temat Emmy, przemocy w rodzinie i cierpienia w ukryciu zostało powiedziane - jednak to tylko pozory. Dzisiaj przychodzę do Was z książką, wobec której każdy czytelnik zdaje się być zbyt mały, niedojrzały i za słaby, by udźwignąć ciężar emocji w niej zawartych. 

Oto drugi tom trylogii „Oddechy



Emma zerwała kontakty z ludźmi, którzy do tej pory pełnili funkcję jej prawnych opiekunów. Najbardziej jednak tęskni za małym kuzynostwem - Leylą i Jackiem, z którym łączyły ją szczególne więzi. Bohaterka pomieszkując u swojej najlepszej przyjaciółki Sary i jej rodziców, podejmuje decyzję o przeprowadzce do matki, która niegdyś zrzekła się do niej praw. Choć decyzja zdaje się być krokiem milowym w relacjach pomiędzy matką i córką, nie przynosi nic dobrego. Rachel nie zerwała z dawnym nałogiem i nadal alkoholizm jest dominantą w jej życiu. Choć dziewczyna zdaje sobie sprawę, że ofiarą przemocy domowej nie można przestać być z dnia na dzień, to nowe życie z matką, wcale nie ułatwia jej pozbycia się starych demonów, a wręcz przeciwnie. Jedyną stabilną rzeczą jest miłość do Evana. W drugiej części trylogii „Oddechy” pojawia się jednak ktoś jeszcze... Ktoś, kogo łączą z Emmą wewnętrzne lęki i koszmary. Nowa relacja, budowanie zaufania i przyjaźń z osobą, które nie zna się w pełni, niestety może się okazać zgubna. 

Tajemniczą jednostką, którą Rebecca Donovan wprowadza w świat powieści jest Jonathan, w początkowej fazie fabuły chłopak matki Emmy. Jako czytelnicy jesteśmy świadkami budowania ich niezwykłej więzi. Jest to z pewnością wciągające, a co więcej tajemnicze. Bohaterka, która jest introwertyczką i z reguły rzadko kiedy otwiera się przed obcymi ludźmi, nagle w łatwy, a wręcz naiwny sposób zawierza komuś swoje sekrety. Relacja tych dwojga, choć nie wykracza poza pewne granice jest wizytówką tej części i wokół niej kumulują się wszystkie zdarzenia. 

Drugi tom serii R. Donovan nic nie stracił na swojej emocjonalności. Po raz kolejny mamy ochotę zapytać, dlaczego główna bohaterka znosi nałóg swojej matki, przez długi czas ślepo wierząc, że Rachel jest w stanie się zmienić. Czy Emma jest tak naiwna, czy może jest to sposób na dokładne odwzorowanie zachowania osoby będącej niegdyś ofiarą przemocy domowej. Okazuje się, że pomimo tego iż tak wiele zmieniło się w życiu tej młodej dziewczyny, wcale nie było jej łatwiej oddychać. Nikt nigdy nie będzie w stanie odebrać jej lęków, koszmarów i zszarganych nerwów. Nawet gdyby teraźniejszość nie dawała się jej tak we znaki, jak w „Oddychając z trudem”, to byłoby jej ciężko odzyskać równowagę po tym, co przeżyła. 

Książka, która jest przeznaczona głównie dla młodzieży, jest w stanie nawet fragmentami chwycić za serce dużo szersze grono odbiorców. Czekałam na kontynuację i nie zawiodłam się na niej. „Oddychając z trudem” to książka pełna burzliwych emocji. Przypomina nam, że nikt nigdy nie obiecywał ludziom, że życie będzie sprawiedliwe. A jeśli kiedykolwiek ktoś pomyślał, że jest inaczej, to ono bardzo szybko to zweryfikuje. 

Zakończenie pozostawia nas w stanie napięcia. Jest smutne i intrygujące zarazem. Chyba właśnie dlatego warto sięgnąć po tę książkę i po kolejny, ostatni tom. Jeśli zastanawiacie się, czy sięgnąć po kontynuację, mówię Wam, że warto. Jeśli wahacie się, czy poświęcić czas na całą serię, też powiem, że warto. Cieszę się, że mogłam swoją czytelniczą przygodę w 2015 roku zacząć od „Barely Breathing”. Na pewno zapamiętam to na długo. 

Za możliwość przeczytania
dziękuję Wydawnictwu Feeria.


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty pochodzą z książki Oddychając z trudem

A teraz powiedzcie mi, czy jutro pobiegniecie do księgarni? A może już czytaliście „Oddychając z trudem”. Przeczytanie książki R. Donovan zajęło mi dwa popołudnia i nadal uważam, że jest to jedna z najbardziej interesujących serii książkowych ostatnich miesięcy. Z niecierpliwością czekam na „Bez tchu”.

  

8 komentarzy:

  1. Czytałam część I i po II chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam wiele o tej serii. Większość opinii jest pozytywna, co przyciągnęło moją uwagę. Inaczej w ogóle nie zwróciłabym uwagi na tę serię. Nie do końca lubię takie książki, ponieważ później długo chodzę przygnębiona, jednakże są one wartościowe i najczęściej bardzo mi się podobają, patrząc obiektywnie. Na pewno kiedyś przeczytam.
    Pozdrawiam serdecznie :)
    lustrzananadzieja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja, to po pierwsze :) Po drugie - poluje na całą serię, jeszcze nie przeczytałam pierwszego tomu, ale muszę dorwać gdzieś "Oddechy" i w końcu się za nie zabrać. Lubię emocjonalne książki, z Twojego opisu wynika, że ta jest z tych "dobrych". Czytam coraz więcej tych recenzji i mam ochotę wybiec z mieszkania do najbliższej księgarni i nadużyć mój portfel ;) Pozdrawiam, Gaba

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie dziś dostałam, ale dopiero jutro chyba zacznę czytać, gdyż nawał nauki mi uniemożliwi leżenie i nicnierobienie z książką w rękach :c

    OdpowiedzUsuń
  5. Cała seria niesamowicie mnie intryguje i bardzo chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już czekam na ostatni tom!!!Czy coś wiadomo kiedy będzie?Ja wiem,że dopiero wczoraj była premiera 2 tomu,ale może ktoś coś akurat :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę, po prostu muszę w końcu znaleźć pierwszą część i zacząć przygodę z tą trylogią!
    www.rozdzial5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpierw była fala na pierwszą część, a teraz jest na drugą ;) Jednak na razie nie jestem przekonana...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...