czwartek, 8 stycznia 2015

#75 Fartowny pech („Starają się tylko fujary. Twardziele robią co trzeba.”)

Fartowny pech
Olga Rudnicka
304 strony
Ocena: 5/10
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Zlecenie jest zleceniem i musi być załatwione. Nigdy nie nawalił i nie zamierzał robić tego teraz.”*

Ostatnią książką po jaką sięgnęłam w 2014 roku był „Fartowny pech” Olgi Rudnickiej. Patrząc na to z perspektywy czasu żałuję, że to pierwszy utwór tej autorki, po który sięgnęłam. Najnowsza książka Olgi Rudnickiej nie przypadła mi do gustu i chyba lepiej było sięgnąć jedną z ośmiu wcześniejszych jej powieści. Ponoć są lepsze. 

Fartowny pech” to powieść, w której spotkałam Nadzianego, Dzianego i mnóstwo innych ludzi o dziwnie brzmiących ksywach. To tutaj dwie dość zabawne historie opowiadane są równolegle.

Na początku poznajemy Nadzianego, z zawodu posterunkowego, który został delikatnie mówiąc „wystawiony” przez swoją kochankę. Przykuła go bowiem nagiego kajdankami do łóżka. Dość przebiegły chwyt z jej strony skończył się tym, że Nadziany spóźnił się do pracy, a w efekcie został zdegradowany i wysłany na małą placówkę policji w miejscowości, gdzie diabeł już dawno powiedział dobranoc

Dziany z kolei może nie ma tak doniosłych przeżyć jeśli chodzi o intymną sferę swojego życia, ale prześladuje go pech. Wlepił mandat żonie komendanta i na służbie pobiła go dwunastolatka. Bohater podejmuje decyzję, aby zrezygnować z pracy w policji na rzecz bycia detektywem. Pierwsze zlecenie otrzymuje od swojego brata - Gianniego. Dziany nieświadomy tego, że jego brat jest gangsterem, a samo zlecenie dotyczy bossów przestępczego półświatka, podejmuje zadanie. I w tym momencie jego życie zaczyna się komplikować.

O książce Fartowny pech” pisałam też tutaj. 

Z pewnością zaletą książki Olgi Rudnickiej jest fakt, że czytelnik szybko zostaje wciągnięty przez starannie zbudowaną akcję. Bardzo łatwo po przeczytaniu pierwszych rozdziałów stać się częścią polskiego półświatka składającego się z gangsterów i ofiar życiowych. Nie nazwałabym tej książki kryminałem, a raczej komedią kryminalną. Dużo tu humoru, jednak najczęściej są to mało wymagające żarty, tak jakby autorka chciała byśmy się śmiali z każdej sytuacji, w której przez bohaterów został użyty wulgaryzm. To właśnie z ich powodu, a właściwie z ich nadmiaru „Fartowny pech” tak bardzo stracił dla mnie na wartości. Użycie przekleństw ani nie zbliżyło mnie bardziej do świata gangsterów, ani też nie spowodowało, że śmiałam się głośniej, a chwilami ich obecność w tekście stawała się naprawdę żenująca. 

Bohaterowie w dużym stopniu przypominają mi postaci z polskich seriali. Znajdziemy tu niejedno oblicze polskiej wsi. Między innymi takiej, która wypełniona jest alkoholem i zaściankowym myśleniem. W powieści Olgi Rudnickiej znajdzie się też kilka silnych kobiet. Trzeba przyznać, że jest to dość panoramiczne ujęcie świata i ludzi. 

Choć „Fartowny pech” czyta się lotem błyskawicy, nie poleciłabym Wam tej książki, bo bałabym się, że Wam się zwyczajnie nie spodoba. Może na początek „Martwe Jezioro”, albo „Lilith”, po które sama chciałabym niebawem sięgnąć, aby dowieść, że „Fartowny pech” to tylko jeden drobny niewypał w całej twórczości. 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty pochodzą z książki Fartowny pech”.

Czytaliście jedną z książek autorstwa Olgi Rudnickiej? Co o nich sądzicie? Co możecie polecić? 
Przypominam Wam konkursie książkowym. 
Do tej pory dostałam tyle fantastycznych odpowiedzi. Jestem pod wrażeniem.
Przydałoby się kilka książek, by móc nagrodzić Waszą kreatywność.

 

  

8 komentarzy:

  1. Ja również jeszcze nie czytałam nic tej Autorki, ale na pewno to zmienię - choć zacznę od czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rudnicka ma fajny styl, humor, lekkość pióra. Akurat tej powieści nie czytałam, ale znam pozostałe tytuły tej autorki. Warto siegnąć po Natalii 5, tym bardziej, że w tym miesiącu premiera trzeciej części! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam wiele negatywne recenzje tej książki, więc sama nie wiem, czy dać jej szansę. Może faktycznie lepiej przeczytać inną książkę autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie radzę czytać "Lilith" jest fatalna.... Zraziłam się do autorki, wątpię, że przeczytam jeszcze jej książkę...Nie po "Lilith".

    OdpowiedzUsuń
  5. Również czytałam Fartowny Pech i mam takie same odczucia jak Ty. Pani Rudnicka napisała o wiele lepsze powieści.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię kryminałów, ale skoro komedia.. to może sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że mi także nie spodobałaby się ta książka.
    www.rozdzial5.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...