czwartek, 25 grudnia 2014

#74 Zapomniałam, że Cię kocham („Runięcie jest połączeniem aktu wiary i grawitacji.”)

Zapomniałam, że Cię kocham
Gabrielle Zevin 
264 strony
Ocena: 7/10
Wydawnictwo: Initium

Nie potknęłam się ani nie upadłam - potknięcia i upadki są przypadkowe. Runęłam - runięcie jest intencjonalne. (...) Runięcie jest połączeniem aktu wiary i grawitacji. Rzuciłam się na spotkanie z czymś. Może po to, by przed czymś uciec.”*

Rzucili monetą. Naomi wybrała orła. Zwyczajny pech, bo gdyby wybrała reszkę, nie straciłaby pamięci. Druga strona monety przyniosła jej upadek ze schodów, po których musiała się wspiąć, żeby zabrać z redakcji zapomniany aparat. Choć z pytaniem o imię i nazwisko poradziła sobie bez problemu, to z obecną datą wcale nie było tak łatwo. Naomi zapomniała, że jej przybrani rodzice wzięli rozwód, że jej mama ponownie wyszła za mąż i ma trzyletnią córeczkę, że jej ojciec spotyka się z inną kobietą, że ma przystojnego chłopaka Ace, a przede wszystkim, że ma wiernego przyjaciela Will'a, którego w wieczór poprzedzający wypadek czule pocałowała. 

A teraz zastanówcie się, jak bardzo skomplikowałoby się Wasze życie gdybyście zapomnieli wszystko, co działo się parę lat wstecz. 

Gabrielle Zevin amerykańska pisarka znana przede wszystkim ze swej pierwszej powieści „Gdzie indziej”, która została przetłumaczona na 17 języków. 

Jeśli człowiek sam czegoś nie wie, nigdy nie może być pewien, że to, co usłyszy, jest prawdą.”*

Święta racja. Naomi przez dłuższy czas musiała stawiać czoło prawdzie zmieszanej z przypuszczeniami. Na nowo odnajdywała przyjaciół, własne zainteresowania, wiedzę i uczucia względem bliskich. Tak jak przy nauce chodzenia, najtrudniejsze były pierwsze kroki stawiane w domu i w szkole. Z czasem przedmioty, zapachy i sami ludzie sprawili, że pamięć zaczęła wracać. Długo trzeba było czekać aż Naomi pokona chwilową amnezję, lecz była to gra warta świeczki. 

Naomi zapomniała kim był dla niej jej przyjaciel Will. Zapomniała, że ich znajomość zaczęła się przeradzać w silniejszą więź. Amnezja była dla bohaterki lekcją pokory. Smutne jest to, że musiał ją spotkać dość bolesny upadek, by wiele rzeczy zrozumieć i obejrzeć swoje życie z całkiem innej perspektywy. Po utracie pamięci Naomi dowiedziała się dokładnie co inni ludzie o niej myśleli, jaką ją zapamiętali i jakich zachowań od niej wręcz wymagali. Dlatego też nie ograniczałabym fabuły tej książki do kilku miłosnych uniesień głównej postaci, ale raczej do zwrócenia uwagi na to, jakimi ludźmi się otaczamy i czy w razie utraty pamięci mielibyśmy na kim polegać. Czy w ogóle w takim przypadku można na kimś polegać? A może nie wytrzymalibyście ani jednego dnia w miejscu, w którym wszyscy Was znają, a wy nie kojarzycie nikogo? 

Książka Gabrielle Zevin „chodziła za mną” przez dłuższy czas. W końcu udało mi się ją „upolować” na portalu LubimyCzytac. Jest to lekkie czytadło, które rozbawi, pouczy i zabije czas. Okładka przyciąga wzrok, a po ostatniej stronie czuje się pewien niedosyt, że książka już się nieodwracalnie skończyła. Liczę na to, że w przyszłości uda mi się przeczytać „Gdzie indziej” Gabrielle Zevin, bo autorka zdecydowanie wpasowała się w mój gust. Polecam Wam tę niewymagającą książeczkę na długie zimowe wieczory. 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty pochodzą z książki Zapomniałam, że Cię kocham

Mi się udało na chwilę oderwać od zastawionego jedzeniem stołu, a Wam? 

  

16 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc nie mam aktualnie ochoty na lekkie czytadła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy ja czytałam tę książkę, ogromnie mi się spodobała ;) niby młodzieżówka, ale jakaś inna. Bardzo miła książka.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Gdzie indziej" gorąco Ci polecam! Na "Zapomniałam..." cały czas poluję, ale jestem pewna, że będę nią zachwycona :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś na pewno przeczytam! Muszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I mi też ta książka chodzi po głowie od dawna :) Dobrze, że warto ją poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Za dużo książek w kolejce, żeby jeszcze do niej nowe, przeciętne dodawać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miła okładka, miła historia. Zdecydowanie lubię takie lekkie pozycje, tym bardziej, że według Ciebie nie jest to naiwna opowieść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Jest lekka, ale nie -> NAIWNA. Pamiętajcie o tym, przy wyborze książki! :)

      Usuń
  8. Czekałam niecierpliwie na tę recenzję. Sama nie wiem co myśleć. Mimo wszystko, strasznie kusi mnie ta książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też kusiła przez ponad rok i tak to się skończyło. :)

      Usuń
  9. Chętnie przeczytam.Chociaż, szczerze mówiąc, okładka zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe :) Postaram się gdzieś znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo pozycja dla mnie <3
    Wesołych świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przekonałaś mnie, problem w tym, że nie widziałam jej w bibliotece. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też szukałam jej przez długi, długi czas... Aż w końcu skończyło się na tym, że wymieniłam się z kimś na LC. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...