czwartek, 11 grudnia 2014

#71 Ostatnia spowiedź - Tom I („Bo gdy mówi serce, muzyka milknie a słowa bledną.”)

Ostatnia spowiedź
tom I
Nina Reichter
380 stron
Ocena: 10/10
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 15/11/2012
Bradin Rothfeld jest dziewiętnastoletnim rockmanem. Kobiety w całej Europie wzdychają do jego brązowych oczu i cudownej, niemal dziewczęcej urody. Wracając z trasy koncertowej Brade spóźnia się na przesiadkę i spędza noc na opustoszałym lotnisku. Jeszcze nie wie, że będzie to najdziwniejsza noc w jego życiu. Spotyka wtedy Ally Hanningan. Tajemniczą Amerykankę, która go nie rozpoznaje. Spędzają ze sobą kilka magicznych, niezapomnianych godzin. A późnej wspaniała noc się kończy.
I oboje już wiedzą, że nie spotkają się więcej. 
Nigdy więcej.
Bo zbyt mocno czują, co rodzi się między nimi.
”*


Postanowiłam dzisiaj powspominać razem z Wami książkę, którą przeczytałam dwa lata temu. W roku 2012 książka Niny Reichter wywarła na mnie piorunujące wrażenie i stwierdziłam, że na pewno sięgnę po kolejne części. 

Minęły dwa lata. Teraz na mojej półce czeka II tom. Zanim ja go przeczytam, Wy przeczytajcie uważnie, jak można było odebrać pierwszą część.  


Kiedy przeczytałam krótkie, okładkowe streszczenie czułam się pewnie jak większość... Ktoś próbuje mi wcisnąć pierwszą lepszą historię miłosną, kolejny romans z happy endem - dokładnie tak pomyślałam. Ale to kolejny, sto pierwszy przykład mówiący, aby nie oceniać książki po okładce.

Ostatnia spowiedź to fantastycznie zrealizowany pomysł na książkę, od samego początku aż do ostatniej strony. Nie wiem i nie chcę wiedzieć, na ile każdy wątek był zaplanowany, a w jakim stopniu był dziełem przypadku, ważne jest to, że wszystkie strony, rozdziały współgrają ze sobą niczym utwór, kiedy masz ochotę wciąż wciskać przycisk replay


Ta książka zmusiła mnie do refleksji. Refleksji nad sobą, nad relacjami z innymi ludźmi, nad tym czym naprawdę jest miłość i czy takie historie, jak ta mogą zdarzyć się w realnym życiu. Ostatnia spowiedź może zostać nazwana też wyciskaczem łez i przyczyną skoku sprzedaży chusteczek higienicznych. Nie nazwałabym jej jednak romansem wszech czasów, bo według mnie to zbyt płytkie określenie. Powiedziałabym raczej, że jest to obraz ludzkich uczuć, taki swego rodzaju teatr serc, dzięki któremu przypominamy sobie czym tak naprawdę możemy dzielić się z innymi ludźmi - a mianowicie właśnie uczuciami. 


Książka Niny Reichter to niebanalna kreacja miłości i przywiązania do drugiej osoby, które jest silniejsze od wszystkiego. Jeżeli to właśnie autorka chciała nam przekazać to z pewnością jej się udało. Ostatecznie mogę powiedzieć, sięgnij po Ostatnią spowiedź, bo zwyczajnie warto. Albo ja jestem taka wrażliwa, albo ta książka potrafi łamać najtwardsze serca.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* streszczenie: LubimyCzytac.pl

Gorący okres na uczelni i ciężki tydzień dobiega końca. Na mojej półce mnożą się książki, już niebawem pokażę Wam wszystkie nowości. 
Czy tylko ja z takim utęsknieniem czekam na święta? 
A może czytaliście wszystkie tomy Ostatniej spowiedzi”?  Podzielcie się opinią. 
Miłego dnia! 

  

13 komentarzy:

  1. Hm.. Nie wiem, chyba wątpię, abym skusiła się i przeczytała tą powieść. Jakoś nie jestem do tego przekonana. [ Szept Myśli ]

    OdpowiedzUsuń
  2. Różnie jest ta książka odbierana, oj różnie :) Może się kiedyś w końcu na nią skuszę, aby się przekonać jakie wrażenie na mnie zrobi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię książki, które skłaniają do takich refleksji. Zazwyczaj wówczas przez parę dni od lektury mam jeszcze przemyślenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy czytelnik ją inaczej odczytuje... Tym bardziej mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę mnie bardzo ciekawi i obiecałam sobie, że w przyszłym roku koniecznie po nią sięgnę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka jest straszna. Jedynie mnie irytowała, a wytrwanie do samego końca było drogą przez mękę. Tak to jest, jak wszyscy w recenzjach zachwalają jakąś książkę, a później spotyka się jedynie gorzkie rozczarowanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy tom był dla mnie pozwalający :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta "dziewczęca" uroda mnie trochę przeraża, ale planuje sięgnąć po ten tytuł. Tak zwyczajnie z ciekawości xD

    OdpowiedzUsuń
  9. O rety, jak ja pragnę tej trylogii. .Rety, rety xD oj, chyba mama mi zrobi prezent na święta, tak coś czuję:D

    OdpowiedzUsuń
  10. To nie dla mnie, literatura młodzieżowa...pozostawię ją młodzieży właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomimo, że seria mi się aż tak bardzo nie podobała, to jednak zakupiłam trzecią część i jestem ciekawa jak to się skończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oczywiście słyszałam o książce i całej serii, ale na razie nie mam jej w planach ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...