sobota, 8 listopada 2014

#65 Lekko Stronniczy - jeszcze więcej („#hajs_z_youtube #tylewygrac”)

Lekko Stronniczy -
jeszcze więcej

Karol Paciorek / Włodek Markowicz
316 stron
Ocena: 8/10
Wydawnictwo Znak Literanova

A dystans jest bardzo ważny. Gwarantuje ci to, że wszystko po tobie spłynie, że się nie obrazisz, nie zamkniesz w sobie, ale będziesz dalej walczył. Jak nie masz tego dystansu, to zawsze znajdziesz sobie usprawiedliwienie i wymówkę, żeby czegoś nie robić. A tak naprawdę wcale nie musisz być taki przebojowy.”*

Choć w sprzedaży od początku tego miesiąca, to swoją oficjalną premierę miała dopiero 6 listopada. Wtedy to pobiegłam do najbliższego Empiku i za 36,90 kupiłam sobie książkę, a wraz z nią dużą dawkę dobrego humoru i ogólnie rzecz biorąc cały jeden udany dzień

Jeden dzień, a może nawet i dwa, bo tyle zajęło mi przeczytanie książki Karola Paciorka i Włodka Markowicza. Od razu mówię, że jest to książka tylko dla widzów internetowego programu rozrywkowego, którego nowe odcinki możemy śledzić od poniedziałku do piątku o godzinie 18:00 na kanale lekkostronniczy. Jeśli jeszcze nie obejrzałeś ani jednego odcinka, to zacznij nadrabiać zaległości już teraz i pamiętaj, że autorzy przewidzieli tylko (albo aż) 1000 odcinków.


Zacznijmy od tego, kim jest vlogger? Gdybym każdemu z Was zadała takie pytanie podejrzewam, że wszyscy mogliby na poczekaniu stworzyć trafną definicję. Wideoblogerzy zawładnęli w ostatnich latach polskim internetem, a co więcej zaczęli także istnieć poza nim. Wystarczy spojrzeć na przykład na postać Niekrytego Krytyka. 5 listopada miała premierę jego trzecia (lub nawet 4 książka) pod tytułem „Na południe od nieba”. Uważni słuchacze Radia Zet dostrzegli też na pewno jego audycję zatytułowaną „Historia świata wg Niekrytego Krytyka”. Z kolei Radek Kotarski, którego znamy internetowej produkcji „Polimaty”, zachwyca dzisiaj swoją prezencją w reklamie pewnego banku. Przykłady moglibyśmy mnożyć. Świat, który nazwalibyśmy typowo komercyjnym i mainstreamowym zaczyna się łączyć ze światem Internetu, a może już dawno się połączył. Dzisiaj jestem tu po to, żeby polecić Wam książkę twórców jednego z najpopularniejszych kanałów na YouTubie. I tak naprawdę chcę odpowiedzieć na pytanie: „Po co im to było?

Lekko Stronniczy - jeszcze więcej” to książka, która z pewnością podsumowuje pewien etap w życiu jej twórców. Jest to przegląd powstania nazwijmy to - marki Lekko Stronniczy, od samego pomysłu, przez realizację aż do końca, który ma nastąpić 26 grudnia 2014 roku o godzinie 18:00. Wtedy to ma zostać wyemitowany ostatni odcinek - tysięczny. Czy ich prawdziwi fani mogą się z tym pogodzić? Na pewno chcieliby więcej, bo dla wielu z nich godzina 18:00 stała się świętością. Jednocześnie po przeczytaniu tej książki, nabiera się do twórców czegoś w rodzaju szacunku. Wyznaczyli sobie cel, zrealizowali go i teraz chcą wkroczyć w coś nowego. Plan został zrealizowany w 120%. 

Ja sama zaczęłam regularnie śledzić vlogi chłopaków od jakiegoś 800 odcinka. Lubię sposób w jaki opowiadają o tym co nas otacza, o absurdach, głupocie i generalnie o wszystkim. Pomiędzy nimi da się wyczuć chemię, która wciąga widza, i której do tej pory nie znalazłam w telewizji. W wielu przypadkach utożsamiam się z ich światopoglądem i wrażenie robią na mnie ich coroczne akcje, w których wspierają krakowskie i podkrakowskie domy dziecka. Karol i Włodek mają wielkie serducha i wielką pasję, która „napędza fajne życie”.

OMG, pierwsza sesja, nie dam rady, wyleją mnie i wrócę do wypasania krów na łące zhańbiony po wsze czasy, już nigdy nie wysunę nosa poza swój pokój i przeproszę rodziców za wybujałe ambicje o studiowaniu.”*

Żaden z nich nie spodziewał się, że napisze książkę. Książkę, która ma blisko 320 stron. „Lekko Stronniczy - jeszcze więcej” składa się z fragmentów rozmów, co przypomina mi nieco dialogi Szymona Hołowni i Marcina Prokopa z „Bóg, kasa i rock'n'roll”, a także z felietonów każdego z twórców. Jest zabawna, napisana bez zbędnej spiny i idealnie odzwierciedlająca nastrój każdego odcinka. Książka odmóżdża, relaksuje i wprawia w świetny humor. Autorzy w genialny sposób wykorzystali pomysł na podsumowanie własnej działalności. Mam nadzieję, że po zakończeniu cyklu Lekko Stronniczy jeszcze nie raz usłyszymy o Karolu i Włodku.
Po tej książce mam ochotę wybrać się z nimi na piwo. 
Niestety nie ja jedna. 

  

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty pochodzą z Lekko Stronniczy - jeszcze więcej

Przy okazji długiego weekendu nadrabiam czytelnicze zaległości. Już niebawem książka Łukasza Orbitowskiego, a także „On wrócił” Timura Vermesa. 
Macie w planach książkę o Lekko Stronniczych? 


Szczególnie polecam zakupy na aros.pl / Cena mówi sama za siebie. 
Miłego weekendu!

  

11 komentarzy:

  1. Dużo już o tej książce słyszałam i tak sobie myślę, że chyba juz czas sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, ale nie mam na nią ochoty ;)

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak książka rozwesela to ja dam jej szansę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam z nich od jakiegoś 20 odcinka, wiec byłam z nimi od początku. Kiedy usłyszałam o książce lekko się skrzywiłam, bo pierwsza książka Niekrytego krytyka średnio mi się podobała, choć mój egzemplarz jest ozdobiony jego autografem sesese ;) W każdym razie jakoś nie trafił do mnie ten pomysł, by z filmików przenosić się do książek. Ale LS chyba dam szansę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam pierwszą książkę Niekrytego Krytyka i była interesująca, ale zdecydowanie za krótka!

      Usuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tej książce. Interesująca...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również nie czuję się zainteresowana...

    OdpowiedzUsuń
  7. zainteresowała mnie ta pozycja, z wielką chęcią po nią sięgnę :P
    serdecznie pozdrawiam, zwariowana książkoholiczka

    OdpowiedzUsuń
  8. Vlogerów lubię, ale z polskich lubię tylko Masochistę, a Niekrytego Krytyka tylko czasami, bo zrobił karierę na naśladowania Nostalgia Critica, którego bardzo polecam. Tylko.... jeśli czytać książki vlogera, to tylko Greena;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze mam kilkaset odcinków do nadrobienie, ale to dobrze - nie będzie mi aż tak smutno tego 26 grudnia :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...