czwartek, 11 września 2014

#53 Busem przez świat („A mówili nam, że to niemożliwe...”)

Busem przez świat
Wyprawa pierwsza
Karol Lewandowski
312 stron
Wydawnictwo SQN Sine Qua Non
Ocena: 8/10
Im bliżej wyjazdu, tym coraz to bardziej fantastyczne scenariusze rodziły się w maminych głowach. Europejskie autostrady zaczęły przypominać średniowieczne gościńce otoczone przez brodatych zbójów. Pola kempingowe zaludniała dzika młodzież ze wschodu, wściekłe psy i kanibale, każde jezioro kryło w sobie stada krwiożerczych piranii, a tunele okazywały się bramami piekieł.”*

Bardzo lubię programy podróżnicze. Dlaczego? Dlatego, że zabierają mnie w podróż w miejsca, do których sama nie wiem, czy będę miała się kiedyś okazję wybrać. Do tego lubię prowadzących takie programy. „Kobieta na krańcu świata” Martyny Wojciechowskiej, czy „Boso przez świat” Wojciecha Cejrowskiego, to produkcje do których lubię wracać. Z książkami jest nieco gorzej. Choć miałam okazję zmierzyć się z reportażami Ryszarda Kapuścińskiego, czy poczytać „Zapiski (pod)różne” wspomnianej Martyny Wojciechowskiej, to tak naprawdę reszta książek znajduje się w mojej głowie na półce „chcę przeczytać”. Mam nadzieję, że w przyszłości się to zmieni.
W związku z tym wszystkim, nikogo nie zdziwi fakt, że gdy stanęłam przed wyborem książki do recenzji sięgnęłam po „Busem przez świat”, choć nie miałam pojęcia o wielkości tej akcji, o kolejnych wyprawach bohaterów, o często odwiedzanej witrynie busemprzezswiat.pl oraz o tym, że chłopaki mają ponad 46 tys. fanów na Facebooku...

 

Karol, czyli „samozwańczy pomysłodawca i organizator przedsięwzięcia”, Wojtek, Michał, Marek i Krzysiek to piątka chłopaków, którzy kupionym za grosze busem postanowili pokonać kilka tysięcy kilometrów z Dolnego Śląska na Gibraltar. Plan na pierwszy rzut oka wydaje się nie do wykonania. Stary samochód, trochę bagażu, dobrze rozplanowany przejazd i niewielkie środki oraz najważniejsze - to co mieli w nadmiarze, czyli zapał i energia - okazało się, że to wystarczy żeby odbyć podróż życia, a jak się później okazało ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE!

Busem przez świat” to publikacja, która opisuje od początku pomysł, jego wykonanie i efekty jakie przyniósł. Bohaterowie książki to ludzie pełni determinacji, młodzi, energiczni, którzy wyznaczyli sobie wielki cel. Ich podróż to sposób na pokonanie wewnętrznych barier, ale też - nie oszukujmy się - coś, co pozwoliło im przeżyć przygodę życia. 
Czy jest lepszy czas na poznawanie świata, jeśli nie młodość?

Wiele z Was powie: „Ale jak znaleźć wolny czas i zniknąć na trzy tygodnie?” Pięciu facetów, o których przeczytamy w tej książce też teoretycznie go nie mieli. Niektórzy mieli wakacje - owszem, ale jeden z nich wybrał się w podróż życia korzystając z kilkutygodniowego urlopu w swojej pracy, pod koniec wyprawy nie wiedząc, czy uda mu się na czas wrócić do Polski. Wiele z Was też stwierdzi: „Oszalałeś? Nie stać mnie na to!” A myślicie, że chłopaki w przedziale wiekowym 19-25 lat posiadają „wypchane konta”? Otóż nie, gdyby tak było, pozwoliliby sobie spędzić choć jedną noc w nawet przeciętnym hotelu. 
Jak się okazuje kluczem do sukcesu chłopaków był dobry plan, szczęście i oni sami. Bo nawet gdy plan zawodzi, trzeba umieć szybko znaleźć równie dobre wyjście. Im się to udało, dlatego nie poprzestali na jednej wyprawie. 

 

Busem przez świat” zmienia trochę spojrzenie na podróże. Książka sprawia, że nabieramy chęci i sami z przyjemnością mimo wielu trudnych momentów takich jak niedziałająca skrzynia biegów, czy kradzieże, chcielibyśmy poczuć smak szeroko rozumianej wolności. Karol, Wojtek, Michał, Marek i Krzysiek to chodzące „motywatory”, które mają w sobie ogromną ilość energii i nią zarażają. Historia, która została zredagowana przez Łukasza Orbitowskiego jest w pełni autentyczna. Nie znajdziemy tu cukierkowych opisów jak było wspaniale, ale życiową historię, w której są momenty zarówno dobre, jak i złe. Jeden bus, pięciu facetów, trzy tygodnie. Gdyby tutaj nie doszło do żadnych spięć, mielibyśmy pewność, że cała ta historia podszyta jest kłamstwem. 
W „Busem przez świat” czytelnik już na samym początku dowiaduje się, że aby podjąć się takiej wyprawy nie potrzebujemy samozwańczych przyjaciół, którzy będą powtarzać jak to „mogą wskoczyć za nami w ogień”, ale ludzi wytrzymałych, na których można polegać nawet w najbardziej kryzysowej sytuacji. 

Książka ta, nie oszukujmy się, nie jest wyszukaną literaturą. Na pewno znalazłoby się w tym gatunku kilka lepszych pozycji. Ale jej wielkim atutem jest to, że jest prawdziwa. Jest pełna ekspresji i choć zawiera opis całej podróży, to nie jest szczegółowa, ale jej styl przypomina raczej: „krótko, zwięźle i na temat”. Brakowało mi w niej trochę większej ilości fotografii, bo choć wewnątrz znajduje się wkładka składająca się z ośmiu dodatkowych stron z małymi zdjęciami, to nie zaspokoiło to mojego wielkiego apetytu. Wydaje mi się, że książka podróżnicza powinna mieć ich więcej. Liczę na to, że chłopaki w kolejnej swojej książce umieszczą ich więcej. 

Dzisiaj podróż, która przyprawiła o siwe włosy ich matki stała się dla nich drogą do kariery. Wystarczy wejść na stronę busemprzezswiat.pl, aby dowiedzieć się, że podróże busem weszły w krew nie tylko im. Życzę im wielu fantastycznych podróży i tego, by w innych ludziach zaszczepiali bakcyla - podróżnika. A sama sobie życzę na tyle odwagi, by wybrać się w podobną podróż, niekoniecznie tak rozklekotanym busem. 

Za możliwość przeczytania
dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty pochodzi z książki Busem przez świat”, a zdjęcia są mojego autorstwa :)

O chłopakach i ich kolorowym busie można by pisać bez końca. Ale słowem podsumowania...

Ta książka wywołała wiele uśmiechu na mojej twarzy, polecam Wam ją z całego serca, a sama czekam na następną: „Busem przez świat. Ameryka za osiem dolarów” - która już niebawem, bo w październiku ma zostać wydana nakładem wydawnictwa SQN. 



11 komentarzy:

  1. Zapowiada się naprawdę rewelacyjna książka, po którą chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To na pewno niezwykle ciekawa książka. Chętnie bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna książka, czytałam jakiś czas temu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię książki podróżnicze. Dla mnie to jedyna okazja by gdzieś się wybrać - nie mam odwagi na niebezpieczne podróże w głąb dzikich krajów. Dlatego tą pozycję zapisuję na półce 'chcę przeczytać' :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To zdecydowanie książka dla mnie. Z przyjemnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie zaprezentowałaś książkę a ja ją mam więc będzie czytana.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka idealna dla mnie. Uwielbiam podróże choćby w roli obserwatora :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę im zazdroszczę, ale jak myślę o tym, że sama miałabym zorganizować coś podobnego, od razu mi się nie chce (lenistwo do potęgi) ;)) I fakt, fotografie w takich książkach są zawsze na plus.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja raczej nie przepadam za typowo podróżniczymi powieściami. Może dlatego, że zazdroszczę bohaterom ich wyjazdów...
    PS: Cieszę się, że książka doszła :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przeczytać, może znajdę tam jakieś motywacje dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...