środa, 6 sierpnia 2014

#42 Instrukcja 0066 („Dajcie mi człowieka, a znajdę paragraf”)

Instrukcja 0066
Krzysztof Koziołek
366 stron
Manufaktura Tekstów
Ocena: 9/10
Szafran wniosek złożył, prokuratura rozpatrzyła go odmownie, uzasadniając, że nie ma takiej potrzeby. Napisałby wniosek z prośbą o zezwolenie na oddychanie, też by pewnie przyszła odpowiedź, że nie ma takiej potrzeby.”*

Miała być „Anna Karenina”, miało być „Zabić drozda”, ale ostatnia wizyta w bibliotece zaowocowała w całkiem nową stertę interesujących książek takich jak „Gołębiarki” Alice Hoffman, czy  pozycje wprost od pana Krzysztofa Koziołka: „Instrukcja 0066”, a także „Premier musi zginąć”. Nic nie mogę poradzić na to, że gdy widzę nowe książki na bibliotecznej półce, mam ochotę wszystkie zabrać ze sobą do domu. 

Słyszeliście kiedyś o autorze jakim jest Krzysztof Koziołek? Nie? Ja również nigdy nie słyszałam. Byłam w szoku, że w wypożyczalni znalazło się tyle jego utworów, a ja nie mam o nich pojęcia. Jako pierwszą do przeczytania wybrałam „Instrukcję 0066”. Jedno popołudnie i jeden poranek - przeczytane. Książka poruszyła mnie do głębi - oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. 




Zacznijmy niestandardowo, a mianowicie od wyglądu okładki. Jej przednia część prezentuje policjanta zakutego w kajdanki. Niecodzienny widok, prawda? Do tego już pod samym tytułem widnieje napis, że jest to historia oparta na faktach. Jej tył jak widzicie na powyższym zdjęciu jest jeszcze bardziej oryginalny i w dużym stopniu określa nam, czego możemy się spodziewać po tej książce. 

Głównym bohaterem „Instrukcji 0066”jest Stanisław Szafran, policjant. Wyróżnia się odwagą, rzetelnością i oddaniem swojej pracy. Ma żonę Joannę i córkę, których życie ze względu na niebezpieczną pracę w policji jest narażane każdego dnia. Jego poświęcenie służbie było wielokrotnie nagradzane jednak nastąpił też dzień, kiedy sam Szafran został niesłusznie posądzony o przyjmowanie korzyści majątkowych, o przekroczenie uprawnień i o ujawnienie tajemnicy państwowej. Ktoś ewidentnie chciał go „posadzić” w więzieniu i zniszczyć mu życie. Procesy ciągnęły się za bohaterem książki całe 10 lat. Okres czasu od 2001 roku do 2010 to momenty zwątpienia, depresji, rozpaczy, a także nadziei, że nadejdą lepsze dni i w końcu sprawiedliwość wygra. Udało się, jednak ta walka zniszczyła być może najpiękniejsze 10 lat życia tych wielu ludzi. To wszystko sprawia, że zadajemy jedno proste pytanie: czy my tak naprawdę żyjemy w państwie prawa?


Książka Krzysztofa Kozioła poraża prawdą w sobie zawartą. W przeważającej części jej akcja toczy się na sali sądowej, gdzie jesteśmy świadkami procesów pełnych absurdu. Wszyscy wsłuchują się w głosy recydywistów, biorąc ich za najważniejszych świadków, a zdanie policjanta o nieposzlakowanej opinii zdaje się być warte tyle co nic. „Instrukcja 0066” to niezwykle mocna historia. Czytając ją, chciałoby się krzyknąć: „Ludzie, dlaczego nie chcecie mu pomóc? Dlaczego chcecie go pogrążyć?” Przetrzymywany w strasznych warunkach Stanisław Szafran nie może liczyć na wymiar sprawiedliwości. Nikt nie chce naprawdę wysłuchać jego wyjaśnień, nikt nie chce przyjąć jego wniosków, nikt nie chce udzielić mu w więzieniu pomocy profesjonalnego psychologa. W XXI wieku odebrano mu prawo do obrony! Ile czasu dalibyście radę ciągle próbować udowodnić swoją niewinność? Rok? Dwa? Ten bohater walczył o swoje dobre imię całą dekadę!

Instrukcja 0066” stała się dla mnie książką - generatorem emocji. Czytając ją jednocześnie byłam wściekła i współczułam bohaterowi. Ta opowieść pokazuje jak swoisty układ władz na wyższych szczeblach potrafi w mgnieniu oka zniszczyć zwykłego, szarego człowieka. Do tego książka Krzysztofa Koziołka obnaża absurdy i luki w polskim prawie. Gdzie podziały się uczciwość i rzetelność? Całe szczęście, że bohater którego poznajemy w tej książce mógł liczyć na swoją rodzinę. Odebrałam jego historię w ten sposób, że gdyby nie jego żona, rodzice, teściowie i przyjaciele, jego życie mogłoby się skończyć zbyt szybko i zbyt tragicznie. 

Stanisław Szafran pokazuje w „Instrukcji 0066”, że człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać. Tak było w czasach wojny, w czasach powstań, w każdym systemie totalitarnym i tak jest też w XXI. Historia bardzo smutna, ale zakończona sukcesem. Prawdziwa, a chwilami tak przerażająco straszna jakby była wyrwana z thrillera samego Stephena Kinga. Kto jeszcze nie czytał, polecam. Oto człowiek, o którym na chwilę zapomniała Sprawiedliwość

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytat pochodzi z książki Instrukcja 0066” 


Recenzja książki o podobnej tematyce

Zapraszam także na stronę autora Instrukcji 0066

6 komentarzy:

  1. Podoba mi się określenie "generator emocji", niezwykle trafne. Książka mocna, warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. O autorze słyszałam, a nawet czytałam jedną jego książkę i chętnie przeczytam więcej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ni słyszałam. Ale po twojej recenzji bardzo chcę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zaciekawiłaś, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te procesy pełne absurdów przypomniały mi o wielu książkach, które czytałam: m.in. o "Historii pewnej mistyfikacji". No i trochę o Kafce. I o "Paragrafie 22" (już samo słowo "paragraf" przywołuje mi na myśl tę pozycję). O Koziołku nie słyszałam, może się z nim zapoznam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Proces" Kafki - już niebawem na blogu!
      A że z P. Koziołkiem warto się zapoznać, mówię jeszcze raz (jestem w trakcie czytania "Premier musi zginąć").
      Pozdrawiam ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...