sobota, 7 czerwca 2014

#30 Bracia Kliczko (Tajemnica podwójnego sukcesu)

Bracia Kliczko
Leo G. Linder
272 strony
Tłumaczenie: Norbert Młyńczak
Wydawnictwo Feeria
Ocena: 6/10
Otwieram przeglądarkę. Wpisuję hasło: bracia Kliczko. Pojawia się tysiące stron, setki zdjęć. Prócz ujęć z ringu, praktycznie na każdej fotografii, bracia są razem. Szukam dalej. Z czasem zaczyna pojawiać się coraz więcej zdjęć z wieców politycznych na Ukrainie. W końcu partia "Udar" to obecnie trzecia co do wielkości siła polityczna w tym kraju. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu. Udało im się. Odnieśli sukces. Wielokrotnie byli mistrzami świata. Teraz działają na rzecz swojego narodu, pokazując że prócz sił fizycznej cechuje ich jeszcze większa wytrzymałość i konsekwencja w dążeniu do celu. Jak im się to udało? Jak doszli do takiej perfekcji, że dzisiaj Witalij Kliczko na 47 walk poniósł 2 porażki, a jego młodszy brat Władimir na 65, tylko 3? To właśnie na te pytania odpowiedź znajdziecie w książce "Bracia Kliczko", o której postaram się Wam opowiedzieć więcej. 









Kiedy patrzę na okładkę, widzę twarz która trochę mnie przeraża. Jest to Witalij, starszy z braci Kliczko który przyszedł na świat w 1971 roku. Witalij patrzy z okładki na czytelnika wzrokiem zaciekłym. Dla mnie jest to spojrzenie wprost z ringu. Odwracam książkę, a z tyłu - gdzieś w dal, rozmarzonym wzrokiem patrzy Władimir - pięć lat młodszy od swojego brata. Mimo tego, że wszędzie występują razem i wydają się być nierozłączni, zdają się także być różni jak ogień i woda. 

"Witalijowi Kliczce nieustannie zarzucano - bądź też, odnosząc się do niego po prostu stwierdzano - że boksuje jak wściekły kowboj podczas bijatyki w salonie na Dzikim Zachodzie: wali mocno, aż wszyscy legną na podłodze lub uciekną za bar. Jego styl walki jest nieoszlifowany, nieokrzesany i sztywny. (...) Witalij wydaje się być niemal drobny. Od samego początku sprawia wrażenie skoncentrowanego, jakby był pogrążony w myślach, przez cały czas walczy w pewnym sensie wyniośle, uosabia siłę spokoju i niemalże zwierzęce opanowanie."*

Taki właśnie obraz Braci pokazuje nam autor Leo G. Linder. Szczerze powiedziawszy, nigdy wcześniej nie słyszałam o tym autorze. Leo G. Linder to niemiecki pisarz, reżyser i producent. Autor licznych książek teologicznych, historycznych, biografii i wielu innych. W książce wydanej przez wydawnictwo Feeria stwarza nam fantastyczne portrety osób, które odgrywały i cały czas odgrywają bardzo ważną rolę w historii Ukrainy. W 28 krótkich rozdziałach, opowiada nam historię braci Kliczko, nie tylko od momentu urodzenia, ale zważając na ich korzenie i odwołując się do życia ich przodków


Jeśli mam być szczera, powiem że nie przepadam za biografiami. O wiele łatwiej jest mi ocenić książkę, niż cudze życie, a biografia jest właśnie zapisem cudzego życia. Jednak doceniam autora za jego łatwy i przystępny język, który połączył z dokładnością tworząc bardzo ciekawą opowieść. Po pierwsze książkę polecam wszystkim fanom boksu. Uważam, że jest to wspaniały powrót do wielu kluczowych wydarzeń w historii tego sportu. Jest to powrót do sportowców, trenerów i walk, które do dzisiaj wspomina się z wielkimi emocjami. Książkę polecam także wszystkim zainteresowanym losami Ukrainy. Jest to niezwykle aktualna lektura, która uzmysławia nam tą trudną rzeczywistość i to co dzieje się obok nas

"Na Ukrainie przestała istnieć klasa średnia. Przepaść dzieląca bogatych od biednych staje się z każdym dniem coraz większa. Czyż to nie paradoks, że Ukraina jest jedynym na świecie krajem, w którym podczas światowego kryzysu finansowego i gospodarczego w latach 2008-2010 podwoiła się liczba miliarderów? Proszę spojrzeć na parking przez naszym parlamentem."**

Książka odpowiada nam na podstawowe pytania, jak to się stało, że bracia Kliczko są dzisiaj symbolem światowego boksu. Dlaczego zaangażowali się w politykę i co dalej? Choć nie jest to autoryzowana biografia, a same wywiady z bohaterami są przedrukowane z innej książki, to "Bracia Kliczko" pokazuje nam w pewnym sensie, że tak naprawdę jesteśmy ignorantami. Kliczko = Boks. Nie do końca. Te postacie są wielowymiarowe i ze względu na to, że pełnią takie ważne funkcje w życiu Ukrainy, są idealnym materiałem, by napisać o nich książkę. 


"Obraz dwóch zaskakujących postaci współczesnego świata, które przełamują niejeden mit i tabu"***

Zdecydowanie tak. Z tych powodów warto sięgnąć po tą książkę. Jeśli znajdziecie ją w bibliotece lub na półce w księgarni, przypomnijcie sobie o tej recenzji. :)

Czytając ją, natrafiłam na interesującą produkcję wyreżyserowaną przez Sebastiana Dehnhardta. Dokument z 2011 pt. "Bracia Klitschko" opowiada o ich życiu i zamierzam go obejrzeć. W szczególności po to, by porównać go z książką. Widzieliście ten film? Możecie go polecić? 

Bracia Klitschko (2011) 
_______________________
*      cytat z książki str. 62
**    cytat z książki str. 233
***  cytat z książki: okładka


Za możliwość przeczytania
dziękuję Wydawnictwu Feeria.
Miłego weekendu! 


4 komentarze:

  1. Książka może i interesująca, ale jakoś nie dla mnie.
    Filmu nie widziałam, nawet nie słyszałam. Ale czekam na Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytam osobiście książek, które są autobiografią etc. więc tym razem spasuję:))
    Pozdrawiam Ciepło :*:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za biografiami, ale czasem sięgam po nie w ramach czytelniczego wyzwania mówiąc sobie "muszę to przeczytać i koniec!" :D
      :)

      Usuń
  3. Mnie biografie pasują, ale boks...książka może w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...