środa, 4 czerwca 2014

#29 Hyperversum 2! (Sokół i lew)

Hyperversum 2. Sokół i lew. Tom 2
Cecilia Randall
781 stron
Tłumaczenie: Agata Pryciak
Wydawnictwo Esprit
Ocena: 8/10
Dostępność w księgarniach od 16 kwietnia 2014
Niespełna 20 dni temu miałam przyjemność zaprezentować Wam pierwszy tom książki autorstwa Cecilii Randall, która podbiła serca młodych ludzi na całym świecie. 
     
Dzisiaj powracam. Powracam razem z bohaterami poznanymi przy okazji pierwszego tomu po to, by móc Wam uzmysłowić, że kontynuacja "Hyperversum" jest równie dobra jak jej poprzedniczka i że Warto poświęcić na nią swój cenny czas.






" - Jeśli o mnie chodzi, zdołałem poznać prawdziwego Srebrnego Sokoła, rycerza, prawego i odważnego człowieka, i to jemu należy się moja wdzięczność i lojalność. (...) 
" - Ja również przekonałem się, kim jest Lew z Dunchester - rycerz i szlachetny mąż. Cokolwiek szykowałaby dla nas przyszłość, możesz liczyć na mój szacunek i mam nadzieję, że pewnego dnia zgodzisz się przyjąć również moją przyjaźń."
Swoją recenzję piszę dla wszystkich - zarówno tych, którzy przeczytali pierwszy tom, jak i osób które dopiero zamierzają to uczynić. Mówię to dlatego, że Cecilia Randall również nie zmusza czytelnika do przeczytania pierwszej części przed sięgnięciem po drugą. Oczywiście nie ulega wątpliwości, że dużo lepiej zrozumie się wiele wątków jeśli pozna się genezę konfliktu między Ianem i Martewallem, który tak naprawdę zdominował cały drugi tom, jednak pierwsze strony "Sokoła i lwa" pozwalają - mówiąc slangiem młodzieżowym "ogarnąć temat" i są niczym małym streszczeniem dla wszystkich spóźnialskich, którzy jak dotąd nie sięgnęli po "Hyperversum". 

Nadzwyczajna gra RPG powoduje przeniesienie bohaterów do świata XIII-wiecznej Francji. Jest to świat dotychczas znany im tylko z lekcji historii, a także komputera, bo to właśnie przy nim spędzają bardzo dużo swojego wolnego czasu. Bohaterowie rzeczywiście przenosząc się na platformę gry z czasem zdążyli się już zaznajomić z realiami średniowiecza. Pojedynki na miecze, rozstrzygające wielkie konflikty bitwy, uczty oraz polowania zdają się nie być dla nich wielkim wyzwaniem. Mimo wszystko, gdy zapala się zielone jabłko - symbol w grze umożliwiający zakończenie rozgrywki - jedni z tęsknoty, a inni z musu powracają do domu. Ich przygoda kończy się na całe dwa lata. Po tym czasie dwójka bohaterów, a właściwie dwójka rycerzy decyduje się zagrać jeszcze raz. Powrót do świata XIII-wiecznej Francji jest szczególnie ważny dla Iana, który zostawił tam swoją ukochaną. Jednocześnie nie jest on taki łatwy, w końcu każda rozgrywka nie gwarantuje przeniesienia się do wymarzonego miejsca. A jednak. Wszystko zaczyna działać. Daniel i Ian "lądują" w wybranym czasie i miejscu. Nie spodziewają się jednak, że powrót do "domu" może być taki trudny. I że Cecilia Randall wcale nie umożliwi im go przez najbliższe 780 stron... 

To co mnie niezwykle zaskoczyło w drugim tomie, to nieobecność większości bohaterów poznanych w pierwszym tomie. Jodie, Martin, Isabeu i wiele innych osób, które w pierwszym tomie pojawiały się co chwilę, a właściwie nie było rozdziału bez nich, teraz zostali odsunięci na dalszy plan. "Hyperversum 2" jednak zostało wzbogacone wieloma innymi ciekawymi kreacjami. Gratulacje dla Cecilii Randall, bo udało jej się w sposób niezwykły odświeżyć całą "obsadę", a przy tym sama książka nie straciła na wartości. Świadczy to tylko o tym, że autorka posiada olbrzymią wyobraźnie i niewykorzystane "pokłady nowych pomysłów".


Emocjonujące zakończenie pierwszego tomu pozwalało nam sądzić, że chyba nie da się nas już niczym zaskoczyć. "Sokół i lew" wyprowadza nas z błędu. Główny bohater - Ian - ma wroga, który za wszelką cenę chce przekonać wszystkich wokół, że postać jest oszustem. Z tego tytułu w drugim tomie gra toczy się o większą stawkę. Mimo że możemy stęsknić się za bohaterami z pierwszego tomu, to z kolei nowe postacie nie pozwolą nam na nudę. 

Wielkim plusem jest fakt, że szata graficzna książki się nie zmieniła. Obydwa tomy fantastycznie prezentują się na półce. Okładka jest klimatyczna, a sam podtytuł - początkowo tajemniczy - po przeczytaniu książki zdaje się być najbardziej trafnym. Żałuję tylko, że "Hyperversum 2" nie zostało podzielone na większe części - swego rodzaju części - jak to było w przypadku poprzedniczki. Jednak jest to tylko "kosmetyczna" różnica. Ważne jest to, że warsztat pisarski autorki się nie zmienił i mimo tłumaczenia drugiego tomu przez inną osobę, książkę czyta się szybko, łatwo i przyjemnie.


Kontynuacja zdecydowanie nie przyniosła zawodu fanom pierwszej części. Bardzo cieszę się, że miałam przyjemność przeczytać dotychczasowe tomy. Jednocześnie liczę na więcej, bo zakończenie w pewnym sensie pozostawia pewien niedosyt i chęć na więcej - tak było przynajmniej w moim przypadku.

 Z całego serca polecam wszystkim młodym, wszystkim fanom fantastyki, historii,
 a także żądnym niecodziennych przygód
Jak narazie żegnam się z "Hyperversum", ale po cichu liczę, że to jeszcze nie koniec. 
Pozdrawiam ciepło. :-)

Za możliwość przeczytania
dziękuję wydawnictwu Esprit




8 komentarzy:

  1. Nie znam tej serii, ale kilkakrotnie rzuciła mi się w oczy, mimo to jakoś mnie nie nie zainteresowała aż do dziś. Tak ciekawie ją opisałaś, że mam chęć przekonać się, czy faktycznie jest tak dobra jak twierdzisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę.
      Jak zwykle zachęcam każdego, żeby wyrobił swoją własną, unikalną opinię na temat każdej książki. :)

      Usuń
  2. Muszę przeczytać!!! Twoja recenzja bardzo bardzo bardzo mnie przekonała!
    Fajnie tu u Ciebie! Zapraszam do siebie w wolnej chwilce :)
    Pozdrawiam Serdecznie :*:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięki bardzo, za zaproszenie! :D

      Usuń
  3. Bardzo chciałabym przeczytać obie części. Marzę o tym od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam już o tej serii, ale nie miałam jeszcze okazji przeczytać ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chciałabym poznać pierwszy tom! :) Może jak ukradnę komuś trochę czasu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wieze zakochalam sie w pierwszej czesci i przeczytalam ja w jeden dzien ale 2 mnie rozczarowuje z braku dawnych bohaterów i dosc przykrego zakonczenia szkoda fajnie byloby miec do czynienia z kontynulacji tej powiesci ale 2 czesc z mocnym akcentem jak konczy troche sie zawiodla ale pierwsza czesc jest cudowna polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...