środa, 28 maja 2014

#27 Sosnowe dziedzictwo (Całkiem przytulny dworek na Kujawach)

Sosnowe dziedzictwo
Maria Ulatowska
296 stron
Prószyński i S-ka
5/10
...Z Marią Ulatowską miałam przyjemność spotkać się przy okazji książki "Kamienica przy Kruczej". Jej recenzja pojawiła się na blogu NiebieskaObwoluta 3 sierpnia ubiegłego roku. Warto zaznaczyć, że "Kamienica przy Kruczej" to piąta książka Marii Ulatowskiej wydana przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Przyznam szczerze, że wywarła na mnie wtedy dość duże, pozytywne wrażenie. "Sosnowe dziedzictwo" to powrót do pierwszych kroków pisarskich autorki i przyznam szczerze, że z pośród tych dwóch książek dużo lepiej wspominam lekturę przeczytaną blisko rok temu. Zaraz postaram się Wam wytłumaczyć dlaczego. 

Autorka | źródło
                 
Aby przybliżyć Wam nieco fabułę książki skorzystam z opisu pochodzącego z portalu LubimyCzytac.


Anna Towiańska niespodziewanie zostaje właścicielką Sosnówki - pięknego, starego dworu na Kujawach. Odziedziczony po matce, która nie wiedziała o jego istnieniu. Opuszczony i zaniedbany dom wymaga solidnego remontu. Anna postanawia przywrócić mu dawną świetność. Odkrywając malowniczą Sosnówkę, przygarnia porzuconą psinę i poznaje sympatycznych mieszkańców pobliskiego miasteczka. Samozwańczy parkingowy Dyzio, pilnujący porządku na rynku, przystojny weterynarz Grzegorz, właściciel firmy remontowej Jacek i mały Florek szukający ciepła i miłości - wszyscy oni są pod urokiem prześlicznej, nowo przybyłej "dziedziczki z Sosnówki". Nic więc dziwnego, że Anna postanawia zostać w Sosnówce na dłużej...

Prawdopodobnie teraz światło dzienne ujrzą wszystkie moje kompleksy, bo Anna Towiańska jest tak idealna w każdym calu i tak bardzo pożądana przez innych, że wydaje się to być tylko niespełnionym snem każdej kobiety. "Sosnowe dziedzictwo" to ciepła, wręcz magiczna historia, mająca swoje źródło jeszcze w czasach II WŚ. Jednak te cechy mogą równie łatwo odwrócić się przeciw tej książce. Świat bowiem, który prezentuje nam Maria Ulatowska jest wyidealizowany. Wszyscy ludzie, których poznajemy w Towianach (a jest ich dość sporo) mają problemy, jednak albo rozwiązują się one same, albo przy niewielkiej pomocy osób trzecich. Do najciekawszych momentów należą wspomnienia z czasów wojny, są równie ciekawe jak w "Kamienicy przy Kruczej". Nie chcę być malkontentem ale nie wiem, czy mam ochotę przez blisko 300 stron czytać o życiu wprost idealnym. "Sosnowe dziedzictwo" to bajka dla dorosłych, a jak wiadomo - nie wszyscy wierzą w bajki. Mimo wszystko, niektórzy lubią ucieczki do świata utopijnego. Książka jest idealna, gdy nie mamy nic innego pod ręką, a zapowiada się leniwe, niedzielne popołudnie. Na szczególną uwagę zasługuje piękna okładka oraz lekki styl, który sprawia że "Sosnowe dziedzictwo" pochłania się w jedno popołudnie. Ze swojej strony, nie odradzam i nie polecam, bo ta książka może Was tak samo zachwycić jak i niestety znudzić. Sprawdźcie sami.
Trzy miesiące po premierze pierwszej części książki Marii Ulatowskiej,
światło dzienne ujrzała jej kontynuacja, zatytułowana
"Pensjonat Sosnówka".
Osobiście nie czuję wielkiej potrzeby sięgnięcia po nią. 

Na koniec mogę Was zaprosić do przeczytania recenzji "Kamienicy przy Kruczej" Marii Ulatowskiej z sierpnia 2013 roku. Czym tak naprawdę różnią się te książki? Spotkaliście się kiedyś z twórczością tej autorki? Czekam na opinie. 


2 komentarze:

  1. Nie wiem czy to książka dla mnie, ale nie pogardziłabym weekendem w takim miejscu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w domu dwie książki autorki. Słyszałam o nich wiele dobrego. Czas przekonać się o tym osobiście :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...