środa, 16 kwietnia 2014

#22 Skazaniec (Na pohybel!)

Skazaniec.
Na pohybel całemu światu TOM I
Krzysztof Spadło
428 stron
self-publishing
Jeden miesiąc. 
Jedna książka. 

Zaglądam na portal LubimyCzytac.pl, a tutaj przy 37 ocenach i 30 opiniach średnia 8.51. Można by rzec, że 37 ocen to niewiele, ale cóż za zgodność. Zgodność godna podziwu. Książka Krzysztofa Spadło została doceniona przez duże grono czytelników. Teraz przyszedł czas na mnie.

Si vis pacem, para bellum.

Bohaterem książki pod tytułem "Skazaniec" jest młody, zaledwie dwudziestoparoletni mężczyzna o nazwisku Żabikowski. Żabikowski przykuwa uwagę czytelnika swoją tajemniczością, a jednocześnie mądrością. Już od pierwszych stron, bohater zdaje się być świadomy swego tragicznego położenia i złych wyborów z przeszłości które rzutują na jego teraźniejsze życie. Mimo wszystko, nie dojrzał jeszcze do decyzji, by podzielić się swoją całą historią z potencjalnym czytelnikiem. Czy Żabikowski wstydzi się swoich wspomnień? A może uważa, że to czytelnik nie dojrzał do zrozumienia jego historii? Niestety na te pytania nie znajdziemy odpowiedzi w pierwszym tomie książki Krzysztofa Spadło. Znajdziemy tu natomiast wciągającą opowieść o kulisach polskiego więziennictwa z lat dwudziestych XX wieku

Kto walczy z potworami niech uważa, 
by sam nie stał się potworem. 

... powiedział Nietzsche. Życie w Centralnym Więzieniu we Wronkach to jednak ciągła walka, która zmusza do rezygnacji ze wszystkich wartości i ideałów. Walka, w której wygrywa silniejszy  i bardziej sprytny. Jako czytelnicy jesteśmy świadkami ciągłego wyścigu o lepszy byt nie tylko głównego bohatera, nie jest on bowiem wyjątkiem. Walka jest zbiorowa. Ponadto jest odzwierciedleniem czasów trudnych - czasów z jednej strony radości wynikającej z zakończenia wojny, a z drugiej strony czasów przygotowania do kolejnego starcia i wyścigu zbrojeń. To co wysuwa się w "Skazańcu" na plan pierwszy to surowość. Począwszy od zimnych ścian, krat, ciemnych barw - po ludzi, którzy są niczym odzwierciedleniem tego wielkiego gmachu we Wronkach. Jeśli spodziewasz się, że znajdziesz tu ludzkie uczucia, to jesteś w błędzie. To właśnie ten aspekt książki sprawia, że nie możemy zaliczyć jej do literatury łatwej i przyjemnej, która zdoła poprawić nam humor w deszczowe popołudnie. "Skazaniec" to lektura, która nie oszukujmy się, będzie mogła nas zdołować, ale ja wolę określenie zmusić do refleksji i jednocześnie pochłonąć bez reszty.

Z samym sobą nie mam nic wspólnego. 

Żabikowski to człowiek, który popełnił w życiu wielką głupotę. Jednak jego tragizm jest o wiele bardziej bolesny, bo wie że: czy z postanowieniami, czy też z ich brakiem - całe swoje życie, a przede wszystkim najcenniejszą młodość spędzi za kratami. Dla mnie ta książka jest obrazem klęski systemu resocjalizacji, w którym człowiek nie ma najmniejszej szansy, by w jakimkolwiek stopniu móc zmienić swoje zachowanie, stać się lepszym. Człowiek uwięziony musi dalej łamać prawo, naginać je, lub postępować wbrew swojemu sumieniu, po to żeby żyć. Z drugiej strony, warto sobie zadać pytanie, czy ci ludzie tak naprawdę chcieli się zmienić? Może byli niczym zlagrowani w czasach wojny, już po przekroczeniu progu Wronek, akceptujący żałosne realia... 

Jeśli mam wymienić zalety tej książki powiem, że jest napisana bardzo prostym językiem. Czyta się ją szybko, jest wciągająca, pełna fantastycznych sentencji, a przede wszystkim w pełni odzwierciedla specyficzny klimat tamtych czasów. "Skazaniec" to lektura dość nieprzewidywalna, autor ze strony na stronę potęguje napięcie. Pojawiają się momenty, kiedy tak naprawdę nie wiadomo czego się spodziewać. Każdy z bohaterów posiada unikalne cechy, dzięki czemu powstaje świat charakterystycznych, jaskrawych postaci, które łatwiej porównywać i z którymi łatwiej się utożsamiać. Co więcej, w książce uwagę przyciągają liczne nawiązania do autentycznych wydarzeń historycznych z tamtego okresu. Zawsze zwracam uwagę na takie detale, które sprawiają że książka jest szczególnie dopracowana. 

Podsumowując, dla mnie "Skazaniec. Na pohybel całemu światu" to pozycja godna polecenia. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z książką o podobnej tematyce, nie mówiąc już o nawiązaniu do polskiego więziennictwa. Jestem pełna podziwu i bardzo dziękuję autorowi za udostępnienie mi ebooka. Z chęcią sięgnęłabym po drugi tom... Gdybym go tylko miała pod ręką. :-)


A jak wyglądają Wasze najbliższe książkowe plany? 
Pozdrawiam.




6 komentarzy:

  1. Czytałam już sporo recenzji tej książki. Z chęcią wyrobiłabym swoja opinię:)
    Bardzo fajna recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż...nie czytałam i w najbliższym czasie to się nie zmieni, ale kto wie....moze kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już kilka recenzji tej właśnie książki i chętnie przeczytałabym sama by zobaczyć jakie wrażenie na mnie wywrze. Zobaczymy - może kiedyś!

    PS. Piękny szablon bloga, nie byłam tutaj u Ciebie jeszcze a tak miło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam książkę. Dla mnie rewelacyjna. Świetnie przedstawiony temat codzienności więźnia, jego relacji z samym sobą, sumieniem, współwięźniami, strażnikami i bliskimi. A zakończenie- mistrzowskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, choć chyba wolałabym też poznać przeszłość bohatera. A tak, same tajemnice...

      Usuń
  5. Czytam nie pierwszą tak pochlebną opinię i wierzę, że jest to powieść warta zauważenia. Jestem ciekawa zakończenia, ale także surowego klimatu, o którym piszesz.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...