wtorek, 22 kwietnia 2014

#23 Zdrowie z mądrości natury (Hildegarda radzi)

Zdrowie z mądrości natury.
Przewodnik po medycynie
św. Hildegardy z Bingen
Dr Wighard Strehlow
448 stron
Wydawnictwo Esprit
ocena: 6/10
Witajcie po świętach! :)
Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję książki, którą oceniam jaką jedną z bardziej kontrowersyjnych pozycji, jaką wydawnictwo Esprit oferuje swoim czytelnikom na wiosnę 2014 roku. Mowa tutaj o pewnym poradniku, który zachęca nas do korzystania z naturalnych produktów w celu leczenia różnorodnych chorób. Zapraszam. 

Kim była Hildegarda z Bingen? 
Uznawana za wizjonerkę i mistyczkę, a także uzdrowicielkę, żyła na przełomie XI i XII wieku. Przez kościół katolicki jest uznawana za świętą. Czy ktoś żyjący w średniowieczu, mógł zdawać sobie sprawę z tego, że jej nawyki żywieniowe i nie tylko, oparte na naturze będą respektowane również po wyjściu z wieków średnich, a nawet więcej... Że ludzie będą o nich pamiętać dziesięć wieków później? 
Hildegarda była uważana za obserwatorkę natury i ludzi. Bazując na greckiej filozofii czterech żywiołów badała wzajemne oddziaływania: natura - człowiek. Co ciekawe obecność świętej nie ogranicza się tylko do książek dr Wigharda Strehlowa. W Polsce od wielu lat funkcjonuje Polskie Centrum św. Hildegardy z Bingen z siedzibą w Legnicy. 

Wighard Strehlow to z kolei specjallista, który prowadzi szereg badań nad metodami leczenia św. Hildegardy. Wynikiem jego wieloletnich praktyk jest kilka książek takich jak: Dawne lekarstwa na współczesne choroby, Medycyna na każdy dzień, Jak być zdrowym od stóp do głów?, czy Terapia żywieniowa św. Hildegardy z Bingen.  


Zacznijmy od samego tytułu książki. Zdaję sobie sprawę, że nie brzmi on na tyle zachęcająco, na ile powinien. Czytelnicy spotykając się oko w oko z poradami średniowiecznej świętej mogę uznać, że jej sposoby leczenia nie znajdą odzwierciedlenia we współczesnym życiu. Moim zdaniem książkę Wigharda Strehlowa można potraktować na dwa odmienne sposoby. 
Po pierwsze może być to książka rozpatrywana w kategorii ciekawostki. Sięgamy po nią, by poznać tajniki średniowiecznej medycyny, bez potrzeby wcielania jakiejkolwiek porady w zycie. Wtedy lekturę Zdrowie z mądrości natury odbieramy w kategorii swego rodzaju atrakcji, a może nawet żartu. W opozycji do tej postawy, pojawia się czytelnik wymagający, który szuka w tej książce alternatywnego sposobu na wyleczenie swoich schorzeń. Patrząc na sprawę obiektywnie - zarówno pierwszy typ czytelnika, tym bardziej drugi - nie zawiedzie się. Ważny jest jednak fakt, że wykorzystując środki zaczerpnięte z tradycji leczniczej św. Hildegardy mają za zadanie TYLKO i JEDYNIE wspomagać, a nie zastępować leczenie klasyczne, jak myśli wiele osób. 


Wielką zaletą książki jest przejrzystość. Indeks środków leczniczych pozwala na szybkie znalezienie poszukiwanego lekarstwa, podobnie jak spis treści z podziałem na różne działy medycyny. Oceniłam książkę 6/10 mimo iż swoją tematyką w żadnym stopniu nie trafia do mojego gustu czytelniczego, ponieważ obiektywnie rzecz biorąc jest idealnym kompendium wiedzy dla tych, którzy zawiedli się na medycynie konwencjonalnej, lub dla tych którzy po prostu chcą sprawdzić, czy można się wyleczyć nie uzależniając się od współczesnej farmakologii. 

Według mnie książka jest nieco kontrowersyjna, może posiadać tak wielu zwolenników jak i przeciwników. Jednak należy pamiętać, że została wydana dla konkretnego czytelnika i to również należy uszanować. Tym bardziej, że nie jest to pierwsza książka oparta na koncepcji medycyny świętej z Bingen, co znaczy że istnieje grupa docelowa, którą fascynują alternatywne sposoby leczenia.



Za możliwość przeczytania
dziękuję wydawnictwu Esprit
.................................................................................................................................................................

Matura tuż, tuż. 
Tymczasem dotarły do mnie dwie książki, o których przeczytaniu marzyłam od bardzo dawna... :)

   

Mam nadzieję, że się na nich nie zawiodę. 
A może Wy czytaliście już Hyperversum
Pozdrawiam. :) 

10 komentarzy:

  1. Ksiażka zapewne interesujaca. Jeśli będę miała okazję to przeczytam :)
    Co do ''Hyperversum'' to nie czytałam, a nawet nie słyszałam więc będę oczekiwać dalszych recenzji :)

    I powodzenia na maturze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem fanką medycyny i wszystkich możliwych metod powrotu do zdrowia, bez łykania tabletem, jak znajdę od razu kupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie,
      szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się, że spotkam się z tyloma entuzjastami medycyny niekonwencjonalnej :)) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Lubię Hildegardę, bo być ważną kobietą w średniowieczu to wielka sztuka i czuje do niej szacunek ;) Książki raczej nie przeczytam, bo po prostu nie interesuję się taką medycyną.
    Pierwszą część "Hyperversum" mam w domu, jeszcze nie czytałam, ale słyszałam wiele pozytywnych opinii i mam nadzieję, że się nie zawiodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... Co do Hyperversum, jestem na 250 stronie i jak narazie książka zapowiada się bardzo ciekawie :)

      Usuń
  4. Powodzenia na maturze! Dasz radę:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...