niedziela, 10 listopada 2013

#14 Bezdomna

Bezdomna
Katarzyna Michalak
256 stron
Znak Literanova
9/10
Witajcie, 
dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić książką, która w ostatnim czasie szczególnie utkwiła mi w głowie. Bezdomna Katarzyny Michalak początkowo była dla mnie książką, której kilka stron można przeczytać, gdy ma się na nie czas. Z czasem, stała się dla mnie książką, dla której można porzucić wszystkie inne sprawy papierkowe - nie cierpiące zwłoki...

Boże broń nas od przyjaciół. Z wrogami poradzimy sobie sami.

Na Bezdomną trafiłam przypadkiem w bibliotece. Gdzieś w gąszczu innych utworów wyróżniała się niezbyt obszerna, interesująco oprawiona książka polskiej autorki. Muszę przyznać, że po ostatnich przygodach z Małgorzatą Kalicińską czy Małgorzatą Gutowską-Adamczyk, z coraz większą chęcią sięgam po naszą, polską literaturę. Z Katarzyną Michalak - kobietą piszącą dla kobiet, spotykam się pierwszy raz, mam nadzieję że nie ostatni...

Czuła, że umiera i... próbowała żyć. Dla niego. Dla  k o t a. 

O czym jest Bezdomna? W pewien wigilijny wieczór Bezdomna zamyka się w jednym ze śmietników i chce skończyć swoje życie. Zgubiła się gdzieś na krętych ścieżkach losu, zmarnowała, zaprzepaściła i zniszczyła swoje plany i marzenia, a co najważniejsze straciła dziecko. Tej straty Bezdomna nigdy sobie nie wybaczy. W ostatnich chwilach życia towarzyszy jej kot - przybłęda. 
Co więcej, ostatniej rzeczy jakiej spodziewałaby się Bezdomna to fakt, że w tym śmietniku odnajdzie ją bogata pani dziennikarz, która choć nie narzeka na brak pieniędzy, to tak samo doskwiera jej problem samotności. Bezdomnej zostaje zaoferowana pomoc. Ta swoista pomoc jest próbą budowy nowego życia. Wydawałoby się, że to wszystko zakończy się happy endem, a jednak... Kończy się tragedią. Dlaczego? 

Bezdomna to książka o czymś, co jest niezwykle trudne dla każdego człowieka. A mianowicie o wybaczaniu. Najtrudniejsza w wybaczaniu, może być próba wybaczenia samemu sobie. Bezdomna to także powieść o miłości, tej niespełnionej, skrzywdzonej i zniszczonej. Na kartach tego utworu znajdziemy również przyjaźń i rozczarowanie. Ważnym problemem poruszonym tutaj jest także problem depresji poporodowej i jej skutków, gdy nikt nie jest w stanie udzielić chorej osobie wsparcia i pomocy. Przez pryzmat ubóstwa, lepiej widać to, co w życiu jest najważniejsze. Dzięki takiemu uchwyceniu świata łatwiej o refleksje i łatwiej o to, o czym mówię praktycznie w każdym poście - czyli o kilka minut w ciągu dnia na zastanowienie, co w życiu jest najważniejsze. 

Dlaczego mówię, że warto sięgnąć po tą książkę? Bo mnie poruszyła do głębi i cały czas mam przed oczami ostatnią scenę. Dlaczego właśnie Ciebie miałoby to nie poruszyć? Polecam.

* * *

Jak tam Wasze przygody książkowe? 
Jest coś co polecacie na listopad? ;-)

2 komentarze:

  1. Jak tu u ciebie ładnie :D Chyba będę wpadała częściej :) A książką strasznie mnie zainteresowałaś! :) Dodaję do listy "must have" :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce, ale dopiero twoja recenzja przekonała mnie, ze z pewnościa muszę ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...