czwartek, 24 października 2013

#13 Cierpiące dusze (Życie po życiu)

Cierpiące Dusze
Opowieść o nawiedzeniach dusz czyśćcowych
Ks. Marcello Stanzione
205 stron
Wydawnictwo Esprit
8/10
Witajcie, 
w dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić kolejną propozycję o tematyce religijnej. "Cierpiące dusze" to książka autorstwa księdza Marcello Stanzione opowiadająca... No właśnie... Opowiadająca o tym, że  istnieje życie po życiu, a właściwie dająca kilkadziesiąt przykładów z życia, będących dowodami na słuszność powyższej tezy.
Życie po życiu istnieje, czego ta książka jest dowodem.

Co jako pierwsze przychodzi nam na myśl, kiedy słyszymy pytanie "czy istnieje życie po życiu"? Według mnie, nasze pomysły ograniczają się do piekła, czyśćca, a także nieba. "Cierpiące dusze" to opowieść o nawiedzeniach dusz czyśćcowych, o czym dowiadujemy się już nawet z okładki. Po przeczytaniu tej książki pokusiłam się o sprawdzenie w encyklopedii PWN definicji słowa czyściec. Oto co znalazłam:
"miejsce oczekiwania dusz grzeszników na wstąpienie do nieba".

Definicja na pierwszy rzut oka prosta. Zrozumiała szczególnie dla tych, którzy wierzą w Boga. Od razu przyznam się, że i ja należę do grona tych osób, jednak każdego dnia doświadczam wielu wątpliwości, z którymi staram się walczyć i o których pisałam przy okazji książki Szymona Hołowni i Marcina Prokopa. Dla osób, które należą jednak do społeczności niewierzących, książka ks. Marcello Stanzione może stać się bez owijania w bawełnę, kolejną pozycją z półki "nierealne". 

Do "Cierpiących dusz" wprowadza nas rozwinięty wstęp na temat dusz czyśćcowych. Ks. Marcello Stanzione opowiada o miejscu, które "gromadzi eksponaty i relacje, które świadczą o istnieniu zaświatów i o tym, że dusze czyśćcowe dostają czasem możliwość objawienia się żyjącym, by prosić o to, co najbardziej może ulżyć ich niedoli - o modlitwę". To miejsce znajduje się przy Lungotevere Prati w Rzymie i właśnie to miejsce zainspirowało autora do napisania książki o czymś tak niezwykłym. W kolejnej części czytelnik dowiaduje się o tym, jaki jest stosunek Kościoła Katolickiego do czyśćca. "Cierpiące dusze" daje nam odpowiedź na pytanie czym jest czyściec w naszej wierze? To właśnie dzięki niej, książka staje się swoistym kompendium wiedzy na temat życia pozaziemskiego. Według niej czyściec został najlepiej zdefiniowany przez Jana Pawła II w 1999 roku w czasie jednego z przemówień, ponieważ czyściec oznacza nie miejsce, lecz stan życia. Drugą ważną definicją z perspektywy kościoła katolickiego jest fragment z Kompendium KKK "czyściec jest stanem tych, którzy umierają w przyjaźni z Bogiem, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, potrzebują oczyszczenia, aby wejść do nieba". 


Po takiej obszernej i bogatej w treść lekcji możemy przejść do sedna książki, a mianowicie do samego tematu nawiedzeń. Po przeczytaniu tej części, miałam mieszane uczucia. Z jednej strony: tyle relacji i dowodów nawiedzeń, a w opozycji do niego naturalny realizm człowieka w postrzeganiu świata. Ksiądz Marcello Stanzione podaje ogromną ilość sytuacji, w których zmarli przybywali na ziemię prosząc o modlitwę, by móc oglądać oblicze Boga. Owe modlitwy miały na tyle cudowną moc, że skracały ich męki i umożliwiały szybsze przekroczenie bram raju. Co ciekawe, sam autor mówi, że liczba zebranych do tej pory przypadków nawiedzeń zmarłych daleko jest od wyczerpania. Po tych słowach nasuwa się tylko jeden wniosek. Trzeba mieć świadomość, że "Cierpiące dusze" to tylko niewielki obraz świata, w którym istnieje kontakt dwóch światów... 

Dlaczego warto przeczytać tą książkę? Bo zostaje w niej poruszony temat, którego raczej "nie dotykamy" codziennym życiu, ani na lekcjach religii, ani w domu, ani w kościele. Z reguły gdzieś z tyłu naszej głowy znajduje się szuflada, w której zamknęliśmy naszą świadomość przemijania i nieuniknionej śmierci, jednak kwestia życia pozaziemskiego nie jest przez nas poznawana. Żyjemy zgodnie z hasłem carpe diem, odsuwając tak skomplikowane sprawy jak sprawa śmierci. Nie znaczy to, że książka "Cierpiące dusze" sprawi nagle, że odkryjemy tajemnice tamtego świata, bo jak mówi nam jeden z fragmentów "nikt nie zna tajemnic tamtego świata, a naukowcy wiedzą tylko o tysiącznej części tego, co jest tu, w ziemskim świecie" - jednak jest to książka, która zmusi nas do myślenia. 

Książkę czyta się łatwo. Jest to lektura na jedno, góra dwa popołudnia. Pisana lekkim językiem, jest naszpikowana przykładami ludzi, którzy doświadczyli nawiedzeń dusz czyśćcowych. Po przeczytaniu "Dusz czyśćcowych" szczególne miejsce w mojej pamięci znalazło się dla słów św. Bonawentury: "Lenistwo jest punktem docelowym piekła, jest jak łóżko, na którym odpoczywa szatan. Człowieka zajętego kusi tylko jeden demon, ale podczas bezczynności oblega go cały legion". Coś w tym jest. 


Za możliwość przeczytania
dziękuję wydawnictwu Esprit.

Polecam i mam nadzieję, że recenzja choć w małym stopniu ukazała Wam wartość tej książki. 
Na koniec chodzi mi po głowie jedno pytanie.
Jaki jest Wasz stosunek to życia po śmierci? Na pewno kiedyś się nad tym zastanawialiście...

Pozdrawiam! 

PS. Sięgam po "Granicę" Zofii Nałkowskiej, zobaczymy jak długo potrwa ta przygoda z książką. ;-))



3 komentarze:

  1. Muszę, muszę, muszę przeczytać!
    Co do Twojego pytania, to ja wierzę w życie po śmierci, jeśli o to ci chodziło w tym pytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do siebie na recenzję ''Jutra'' :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I po raz kolejny zapraszam do siebie na nową recenzję :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...