poniedziałek, 12 sierpnia 2013

#5 Wilczyca (Wilki, wilczyce, anielice i diablice)


Wilczyca
Katarzyna Berenika Miszczuk
440 stron
Egmont
9/10
(stare wydanie)
Witajcie po długiej ciszy z mojej strony ;). Wakacje są dla mnie zbiorem spontanicznych planów, stąd praktycznie cały ubiegły tydzień spędziłam poza domem. Mimo wszystko udało mi się zabrać w podróż książkę... Książkę, którą już raz przeczytałam. Pewnie pomyślicie, dlaczego czytam ją ponownie? Dlatego, że uważam iż jest na tyle dobra, że warto przypomnieć ją sobie w najdrobniejszych szczegółach, a poza tym wydawnictwo W.A.B. ponownie wydało Wilczycę 4 czerwca 2013 i obecnie zalewa nas fala recenzji tej książki. Chciałabym do tego worka wrzucić także swoje pięć groszy. 

Zacznę może od początku. :) W 2010 roku w związku z akcją w mojej szkole -  Czytanie uskrzydla, otrzymałam książkę o intrygująco brzmiącym tytule, nieznanej mi autorki. Nieświadoma, że powieść Wilczyca posiadała swoją poprzedniczkę w postaci Wilka zaczęłam czytać. Jakie było moje zdziwienie, gdy książka wciągnęła mnie na tyle, że ocknęłam się dopiero po dwusetnej stronie. 

Wilk K.B. Miszczuk
Wydanie: Egmont
(stare wydanie)

Margo Cook oraz Max Stone sądzą, że ich życie wróciło do normy. Pracownicy Instytutu - organizacji prowadzącej eksperymenty na nastolatkach mieszkających w Wolftown - nie interesują się już poczynaniami bohaterów. Margo nie czuje działania wilczej szczepionki, a Ivette powoli powraca do zdrowia. Nagle w spokojnej leśnej okolicy pojawiają się ślady brutalnych morderstw, przywodzące na myśl atak dzikiego zwierzęcia. Czy stoi za tym Instytut, czy może jakiś wilk? Jaki sekret skrywa Aki? Dlaczego mimo ostrzeżeń policji krąży nocami po lesie? I z jakiego powodu Max nagle zaczyna się zmieniać? Margo ponownie będzie musiała stawić czoło mrocznej stronie Wolftown.




Wilczyca ujęła mnie faktem, że wbrew wszelkim pozorom, które głównie stwarza tytuł i pierwsze strony, nie nawiązuje jedynie do wilków, a zwyczajnie mówi o problemach młodych ludzi, gdzie pewien horror przenika w codzienność. Uważam, że atutem tej książki jest to, iż pisana jest językiem młodzieżowym, dzięki temu nie powstaje bariera między autorem, a nastolatkiem - który jest czytelnikiem. Zazdroszczę młodej pisarce talentu i wyobraźni. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że zakończenie tej powieści mnie zaskoczyło jak rasowy kryminał Agathy Christie, a to wielki komplement. Czasem język głównej bohaterki - Margo Cook sprawiał, że czułam się jakbym słuchała młodszych znajomych na podwórku, ale zrzucam to na karb młodej autorki i swego rodzaju braku doświadczenia. 
Nadal nie przeczytałam pierwszego tomu, czyli Wilka ale biorąc pod uwagę opinie bloggerów i innych internautów niewiele tracę. Jednocześnie ta powieść sprawiła, że sięgnęłam po kolejne książki tej autorki takie jak Ja, diablica czy Ja, anielica - niestety nie udało mi się jeszcze przeczytać trzeciego, ostatniego tomu z całej kolekcji (czyt. Ja, potępiona), ale mam nadzieję że w szybkim czasie nadrobię te zaległości. 

A teraz chciałabym omówić inną kwestię, a mianowicie kwestię nowego wydania Wilka i Wilczycy. Moja subiektywna opinia brzmi następująco: wydawnictwo W.A.B. z pewnością dołożyło wielkich starań i pod względem graficznym nowe okładki wyglądają ciekawie, jednak ja zawsze stawiam na prostotę, a przez to zdecydowanie wydawnictwo Egmont wygrywa. 


Wilk
Wyd. W.A.B.
Wilczyca
Wyd. W.A.B.
Trylogia
(gorąco polecam dwa pierwsze tomy, ostatni dopiero wtedy gdy go przeczytam :D) 
Spotkaliście się z książkami Katarzyny Bereniki Miszczuk? Co o nich sądzicie?
Pozdrawiam ciepło;) 
                           





1 komentarz:

  1. O tej autorce jeszcze niesłyszałam, choć okładki trylogii wydają mi sie znajome...
    Moze kiedyś sięgnę po książki Katarzyny Bereniki Miszczuk.
    U mnie nowa notka :) Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...