sobota, 31 sierpnia 2013

Sierpień w książkach

Witajcie po dziesięciodniowej przerwie!
Wakacje właściwie przeminęły. Co mogę powiedzieć na ich temat? Nie wszystkie plany, które chciałam zrealizować - zrealizowałam, szczególnie te książkowe. Lipiec był dla mnie miesiącem, w którym mogłam poświęcić na książki bardzo dużo swego czasu, a sierpień to z kolei miesiąc, kiedy co chwila od tych książek mnie coś odciągało. Mimo wszystko w sierpniu na moim blogu ukazało się 9 postów. Mam nadzieję, że chociaż tyle uda mi się opublikować we wrześniu, który wiem już dziś - będzie bardzo pracowity. Właściwie nie tylko miesiąc, ale cały najbliższy rok szkolny (pozdrawiam wszystkich maturzystów! ;)) 
Dzisiaj przygotowałam dla Was podsumowanie całego miesiąca, który choć nie był rewelacyjny, to przyniósł kilka bardzo ciekawych lektur. Zapraszam!

Zacznę od tego, co miałam w planach:

Orzeł z Budapesztu
Jan Łożański
536 stron
Demart
Zapiski (pod)różne
Martyna Wojciechowska
200 stron
G+J RBA
Jeśli obserwowaliście posty na moim blogu, będziecie wiedzieć, że plan udało się zrealizować w 50%. Orzeł z Budapesztu jeszcze czeka na półce na swoją kolej. Mam nadzieję, że ten stan nie będzie trwał zbyt długo. 

Zapiski (pod)różne
Martyna Wojciechowska
200 stron
G+J RBA
9/10
Recenzja na blogu
Idąc po kolei... Książka, którą przeczytałam 2 sierpnia. Jest to pierwsza książka Martyny Wojciechowskiej po jaką sięgnęłam i dzięki niej mam ochotę na więcej relacji, które wychodzą spod pióra redaktor naczelnej National Geographic. 
Całą recenzję tej książki możecie znaleźć tutaj. 














Chłopi
Władysław S. Reymont
I tom - 150 stron
Greg
Czymże byłyby wakacje, gdybym nie sięgnęła chociaż po jedną lekturę, jaka czeka na mnie we wrześniu. Trzecia klasa liceum wymaga ode mnie znajomości pierwszego tomu Chłopów i właśnie ten tom przeczytałam. Potraktowałam książkę naszego noblisty z wielką oszczędnością czasu. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przeczytać pozostałe trzy tomy, bo jest to powieść warta uwagi. Nie oceniam ze względu na fakt, że nie przeczytałam całości, ale mogę powiedzieć że jest to kolejna pozycja, dzięki której można powiedzieć, że lektury warto czytać. 










Lady Susan, Watsonowie, Sanditon
Jane Austen
160 stron
Prószyński i S-ka
Ten zbiór trzech szkiców Austen, to książka którą miałam na swojej półce przez lipiec i połowę sierpnia. W lipcu przeczytałam Lady Susan (recenzja tutaj), w sierpniu przezwyciężyłam utwór Watsonowie, co nie było łatwe, bo utwór niedokończony zostawia czytelnika z otwartym umysłem przez co ciężko uwierzyć, że książka się teoretycznie skończyła. Nie chcąc przeżywać drugi raz tego samego co przy Watsonach, nie sięgnęłam po Sanditon. Uwielbiam utwory Austen, ale ten zbiór jest dla mnie zdecydowanie zbyt krótki. 








Zapisane w kościach
Simon Beckett
278 stron
Amber
6/10
Zapisane w kościach to thriller, który jest kontynuacją Chemii śmierci Simona Becketta. Szczerze... Nie czytałam Chemii śmierci, i nie jest to wymagane by zrozumieć tom drugi. Losy dr Davida Huntera - antropologa sądowego są zrozumiałe bez znajomości pierwszego tomu. Co dowiemy się dzięki tej książce? -> Jak ze spalonych kości odczytać okoliczności czyjegoś zgonu. 
Książkę poleciła mi moja przyjaciółka, było to moje pierwsze spotkanie z tego typu thrillerem. Nie żałuję - polecam, a więcej w następnym poście, który będzie w całości poświęcony książce Simona Becketta. 








Dzieci Świętej
Roman Bratny
119 stron
Czytelnik
Czasem lubię wejść do biblioteki i znaleźć dla siebie pozycję, o której dawno ktoś zapomniał - jak widać na przykładzie książki Romana Bratnego, to nie zawsze jest zbyt dobry pomysł. Nie wiem czy to moja wina, czy wina stylu jakim posługuje się autor, kompletnie nie mogłam skupić się na tej książce, na postaciach i gdyby mnie ktoś zapytał o to, co niej zapamiętałam, z przykrością musiałabym stwierdzić, że nic. Nienawidzę porzucać książek w połowie, ale tutaj niestety nie miałam innego wyjścia. Zostawiłam Dzieci Świętej na rzecz Hobbita








Plany na najbliższe dni...

Hobbit
J. R. R. Tolkien
350 stron
Amber
(wersja kieszonkowa)

Na najbliższy miesiąc...

Kat Hitlera
Robert Gerwarth
664 strony
Esprit

A jak Wasze plany książkowe?
Pozdrawiam!




1 komentarz:

  1. W wakacje, sporo ksiażek nie przeczytałam, gdyż nie było ich w bibliotece.
    Życzę udanej lektury ''Hobbita''. Mi ta książka bardzo sie podobała, czytałam ją dwa razy(raz dla siebie, drógi raz jako lekturę).
    Życzę powodzenia w szkole :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...