czwartek, 14 grudnia 2017

#178 Człowiek, który widział więcej

Człowiek, 
który widział więcej
Éric-Emmanuel Schmitt
365 stron
Premiera: 6 listopada 2017
Ocena: 7/10
Odeszło zbyt wiele osób, które kochałem, żebym pozwolił pokryć się pleśnią choćby jednej sekundzie życia. 

Robić dobrze, szybko i dużo, oto moja dewiza.”*

Witam Was ciepło w ten grudniowy czas, po długiej nieobecności na blogu. Niech Was nie zmyli brak postów na blogu. To prawda, w 2017 roku przeczytałam znacznie mniej książek niż dotychczas, ale każda z poznanych lektur była wybitnie starannie wybrana. Kiedy czyta się mniej ze względu na brak czasu, to nie ma miejsca na książki przypadkowe

Dzisiaj przychodzę do Was z najnowszą powieścią mojego ulubionego francuskiego pisarza, wydanej przez Wydawnictwo Znak Literanova, której tytuł brzmi: „Człowiek, który widział więcej”. 


* * *

Éric-Emmanuel Schmitt się zmienił. Albo właściwie nie on się zmienił, tylko jego dzieła. Nie jest to już ten autor, który pod pierzynką ckliwych historii przemycał nam prawdy o Bogu, bądź jego braku. Teraz autor całe swoje dzieła poświęca niejako rozmowom z Bogiem a trend ten był już dostrzegalny w poprzednim jego dziele tj.: Noc ognia”. 

W „Człowieku, który widział więcej” Schmitt przede wszystkim chce wymusić od czytelnika odpowiedź na pytanie „O co zapytałbyś Boga, gdybyś mógł z Nim porozmawiać?”. W jego najnowszej książce główna rola przypadła młodemu stażyście-dziennikarzowi o imieniu Augustin - nieporadnemu, biednemu i zupełnie nieradzącemu sobie z trudami codzienności. Bohater jest świadkiem zamachu terrorystycznego i to wydarzenie całkowicie zmienia jego życie. Do tego ma niezwykłą zdolność do widzenia osób zmarłych. Kumulacja tych zdarzeń powoduje, że staje się idealnym człowiekiem do nawiązania kontaktu z Wszechmocnym. 

Nie chce Wam za wiele zdradzać. Jeśli interesuje Was ta tematyka, to i bez rekomendacji na pewno sięgnięcie po tę książkę. Wiedzcie jednak, że puenta jest zdumiewająca a rozwiązanie nieoczywiste. Gdybym miała opisać ją jednym zdaniem, powiedziałabym, że jest to książka, której nie da się do końca zrozumieć. I to jest w niej najpiękniejsze. 

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 
* cytaty w tytule i w treści posta pochodzą z książki Człowiek, który widział więcej

Czy zbliżające się Święta są dla Was czasem czytania książek o charakterze typowo grudniowym, czy też wybieracie książki zupełnie odchodzące od tego klimatu? Jak zwykle zapraszam Was na mojego Instagrama @absurdalna. Wydaje mi się, że zdjęcia stanowią najlepszą odpowiedź na pytanie, gdzie byłam, jak mnie nie było. Pozdrawiam Was ciepło i oczywiście bardzo dziękuję wydawnictwu Znak Literanova za egzemplarz książki. 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...