niedziela, 30 września 2018

#187 Pułapka

P u ł a p k a
Lilja Sigurdardóttir
Wydawnictwo Kobiece
Premiera: 19 września
296 stron
Ocena: 8/10
Tyle interesujących premier książkowych, tak mało czasu. 
Zmagam się z tym problemem od niepamiętnych czasów i jeszcze nie znalazłam żadnego rozwiązania.

Choć „Pułapkę” otrzymałam przedpremierowo od Wydawnictwa Kobiecego (za co bardzo dziękuję) ponad pół miesiąca temu, to w pełni udało mi się ją przeczytać grubo po premierze.

Choć to banalne stwierdzenie, „Pułapka” to thriller inny niż wszystkie. Inny ale bardzo dobry, wciągający i budzący apetyt na rychłą kontynuację. 

* * * 

Akcja „Pułapki” toczy się w zimnej i ponurej Islandii. Główna bohaterka, niegdyś żona i matka, odkąd wdała się w romans z kobietą musi walczyć o prawa do opieki nad synem i poprawę swojej sytuacji finansowej. Sonja staje się przemytniczką i niestety szybko przekonuje się, że po wejściu do tego świata nie ma odwrotu. 

Tutaj zaczyna się tytułowa pułapka. 

To, co szczególnie spodobało mi się w tej książce, to sposób budowania akcji. Thriller wcale nie musi bazować na rozlewie krwi, pościgach i wybuchach, największy dramatyzm tworzą trudne decyzje, splecione ze sobą emocje i zagadka. Dobrze, że w tej książce postawiono na emocjonalną warstwę, bo gdyby nie to, główną bohaterkę moglibyśmy oceniać jedynie przez pryzmat bycia osobą biseksualną. Nie ukrywam, że wszystkie dialogi w tej książce były wybitne i na wysokim poziomie, ale jestem w stanie je wybaczyć dzięki kryminalnej warstwie. Wydaje mi się, że warsztatowo autorka nie ukazała jeszcze pełni swoich możliwości. Potrafi zgrabnie manipulować charakterami, każdy z nich coś sobą reprezentuje i nie jest tylko „wypełniaczem” stron. Czytając tę pozycję, czułam jak główna bohaterka staje się z godziny na godzinę coraz bardziej osaczona. Udzielały mi się jej emocje. Zakończenie jest najbardziej emocjonujące z całej książki i daje nadzieję na naprawdę dobrą kontynuację. Liczę na to, że ona również wpadnie w moje dłonie. Polecam Wam serdecznie.



Jeśli zainteresowała Was ta recenzja, zapraszam serdecznie na mój profil na portalu LubimyCzytac.pl - tam również ukaże się fragment powyższej recenzji. Będzie mi miło jeśli klikniecie przy niej symboliczny plus.  Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu

Pozdrawiam ciepło,
absurdalna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...