wtorek, 24 lipca 2018

#185 Oblubienica morza

Oblubienica morza
Michelle Cohen Corasanti
Jamal Kanj
416 stron
Wydawnictwo SQN
Premiera: 04.07.2018
Rebeka była słodsza niż miód, a jej uśmiechnięta twarz bardziej różowa niż walentynkowy kwiat. To pierwsze wspólne walentynki dwojga kochanków: Żydówki z Bostonu i Palestyńczyka z obozu dla uchodźców, którzy ulegli potędze miłości - 
na zawsze”*

* * * 

Oblubienica morza

Dzień dobry,
dzisiaj przychodzę do Was z książką, o której czytam wyłącznie pozytywne recenzje na portalach czytelniczych. To chyba magia Michelle Cohen Corasanti, bo tak samo było w przypadku Drzewa migdałowego. Zapraszam Was do przeczytania recenzji „Oblubienicy morza”. Wierzę, że odnajdziecie w tej książce skrawek siebie.


(...) Palestyński lekarz i rosyjska żydówka, w dodatku uchodźczyni. To nie było możliwe.”*

* * * 

Oblubienica morza” to długo wyczekiwana powieść autorki książki „Drzewo migdałowe”. Opowiada historię czterech różnych osób. Wszystkie mają jeden wspólny mianownik w postaci miłości do ojczyzny, konfliktów narodowościowych i miłości ponad podziałami. Bohaterką książki Michelle Corasanti jest Sara - dziewczyna, która zostaje wypędzona z Rosji z powodu żydowskiego pochodzenia. Próbuje ułożyć sobie nowe życie w Palestynie. Pracując jako pielęgniarka, poznaje lekarza, Yousefa. Na drodze ich miłości stają różnice w pochodzeniu i narastający konflikt palestyńsko-izraelski. Z kolei bohater o imieniu Ameer mieszka w obozie dla uchodźców w Libanie. Ameer jest naukowcem i choć wyjeżdża do Stanów Zjednoczonych, to nadal prześladują go duchy przeszłości.

Czwartą bohaterką jest Rebeka, osiemnastoletnia Żydówka, sprzeciwia się złemu traktowaniu arabskich społeczności przez jej rodaków. Jest zmuszona zerwać ze swoim despotycznym narzeczonym, a konsekwencje tego działania okażą się dramatyczne.

* * *

Przy okazji „Drzewa migdałowego” pisałam, że  literatura służy do wyższych celów aniżeli tylko do zapewnienia satysfakcji i radości czytelnikowi. Mam takie same odczucia w przypadku tej książki. Losy głównych bohaterów splatają się i choć w każdym rozdziale poznajemy odmienną historię, to łącznie tworzą spójną, wzruszającą powieść, która jest historią konfliktu na jednej ziemi, po dwóch różnych stronach barykady. Choć bohaterami są młodzi ludzie, to mają większą świadomość wspólnoty i potrzeby zażegnania wojny niż ich rodzice, nauczyciele, dziadkowie i ludzie których moglibyśmy określić mianem autorytetu. Mnóstwo jest w nich potrzeby zrozumienia i otwarcia się na ludzi, którzy w przeszłości skrzywdzili ich pradziadków i dziadków.

Oblubienica morza” to książka bardzo wzruszająca, niosąca ogromny ładunek emocji, przy którym nie sposób nie uronić łzy. Michelle Corasanti wraz z Jamalem Kanj pokazuje jak piękna jest miłość ponad podziałami, na przekór całemu światu, oddając bardzo realnie rzeczywistość palestyńsko-żydowskiego konfliktu. Polecam Wam tę książkę nie dlatego, że Was wzruszy i będziecie podczas czytania płakać, ale dlatego przypomina o istniejącej niesprawiedliwości świata i o tym, że są miejsca na ziemi, gdzie ludzie muszą walczyć o prawo do miłości. To książka, która wyrywa nas z ciepłego fotela, a jednocześnie uczy nas jak go docenić. Polecam gorąco.

*cytaty pochodzą z książki pt.: „Oblubienica morza

Jeśli zainteresowała Was ta recenzja, zapraszam serdecznie na mój profil na portalu LubimyCzytac.pl - tam również ukaże się fragment powyższej recenzji. Będzie mi miło jeśli klikniecie przy niej symboliczny plus.  Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

Pozdrawiam ciepło,
absurdalna



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...